Gdy Marta biegła do tramwaju, stanęło jej serce. W samym centrum Gorzowa, w biały dzień, przechodnie nie podjęli reanimacji. Nie wiedzieli, jak to zrobić
Dla tych, którzy piszą, że pierwsza pomoc to taka prościzna - nie
wiem czy zdajecie sobie sprawę z tego iż nie da się przywróci akcji
serca bez pomocy defibliratora. Oznacza to, że skoro karetka jechała
20 minut trzeba by dziewczynie masowac serce przez cały ten czas!
Nie muszę chyba mówic, że dla jednego człowieka to rzecz
niewykonalna, a więc potrzeba by conajmniej 2ch osób potrafiących to
robic.
A kursy w PLu to rzeczywiście farsa, szczególnie te w szkole. Miałem
okazję bra udział w takim kursie w UK i chyba zacząc by trzeba od
edukowania tych co szkolą.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.