tadjan napisał:
> Mali ludzie, mali wzrostem, mali duchem i mali honorem robią
>Wałęsie koło dupy. Ci sami, którzy skutecznie przeciwstawili
> Wałęsę, Mazowieckiemu w wyborach, teraz są przeciw niemu. Bo co, bo
> prosty elektryk poznał się na uczonych braciach K. Uczcie się
> pisowskie prostaki kultury ..... Mazowiecki musi bronić Wałęsę
>przed wami, rozumiecie? Nie sądzę....
> A Wałęsie nie dorównacie nigdy kurduple, nieudaczne.
UBeku, i kurduplu obejz sobie prawdziwe dokumenty o tym oszuscie!
lusy dodatnie, plusy ujemne
www.anarchiwum.bzzz.net/szczym/plusy_dodatnie_plusy_ujemne.avi
Nocna Zmiana
www.pis.server-tv.com/download_wmv.php?file=NocnaZmiana.wmv
Słowa Prawdy
naszemazury.eu/images/stories/video/slowa_prawdy.wmv
wyszkowski.com.pl/multimedia/stachowiak_1.mp3
www.nobelprizes.com/nobel/peace/1983a.html
wyszkowski.com.pl/multimedia/oficer_1.zip
nobelprizes.com/nobel/peace/1983a.html
www.medianet.pl/~naszapol/0519/0519rogi.php
Lech Wałęsa został zwerbowany jako agent SB 29 grudnia 1970 roku przez starszego
inspektora Wydziału II KWMO w Olsztynie kpt. E. Graczyka. Otrzymał pseudonim
"Bolek" i numer rejestracyjny GD 12535. 8 lat później młody inspektor SB M.
Aftyka dokonując analizy akt Lecha Wałęsy potwierdza w notatce służbowej fakt
pozyskania agenta "Bolka" - na zasadzie dobrowolności.
Aftyka nadmienia, że pierwotnym celem zwerbowania Wałęsy była konieczność
rozeznania środowiska ludzi wrogo działających w czasie i po wypadkach
grudniowych 1970 roku w Stoczni Gdańskiej. Z notatki Aftyki wynika m.in., że
"Bolek" podejmował próby dotarcia z donosami do sekretarza komitetu
wojewódzkiego partii oraz do komendanta wojewódzkiego MO.
W roku 1971 inne źródła (jak te zawarte w aktach delegatury UOP w Gdańsku) miały
potwierdzić, że "Bolek" donosił m.in. na pracowników Wydziału W-4 Stoczni
Gdańskiej: Jasińskiego, Kantora i Popielowskiego jako tych, którzy podburzali
załogę do podjęcia akcji strajkowej wobec narastającego protestu stoczniowców
szczecińskich.
Wróćmy jeszcze do raportu Aftyki. Dowiadujemy się z niego, że na skutek donosów
"Bolka" SB założyła kilka spraw. A także o tym, iż "Bolek" dał się poznać jako
osobnik zdyscyplinowany i chętny do współpracy. Za przekazane informacje był
wynagradzany i owo wynagrodzenie pobierał bardzo chętnie... W raporcie jest
wymieniona suma za określony okres donosicielskiej służby: 13 100 złotych.
O agenturalności Wałęsy i pobieraniu za to wynagrodzenia pisała prasa polonijna
w Stanach Zjednoczonych. Można było przeczytać m.in. o poświadczeniu sygnowanym
przez "Bolka", w którym kwituje odbiór 1500 złotych od agenta SB. Pokwitowanie
nosi datę 18 stycznia 1971 r. Polonusi mogli się dowiedzieć, że spotkania z
"Bolkiem" odbywały się m.in. w hotelu "Jantar" w Jelitkowie. Prowadzący go esbek
odnotowuje, że "Bolek" pojawia się na tych spotkaniach punktualnie i chętnie
udziela informacji.
Całkiem niedawno napisano za oceanem: (...) Dla większości Polonii amerykańskiej
jest Pan, panie Wałęsa, po prostu "Bolkiem". Taka jest smutna prawda.
www.medianet.pl/~naszapol/0519/0519rogi.php
Zbigniew K. Rogowski