której za jej pracę płacą publicznymi środkami; od kongresmena do
prostego policjanta dobrowolnie zrzeka się części swoich praw
obywatelskich podpisując w momencie zatrudnienia zgodę na stosowanie
wobec niej prowokacji.
Po prostu podatnikom świadomość, że ich urzędnicy, przedstawiciele
etc. zawsze pracują na korzyść tego swojego podatnika a nie zajmują
się na boku (równocześnie pobierając pensję z budżetu) czapkowaniem
jakimś anonimowym Wielkim Płatnikom...
W Stanach taki Kaczmarek z Kornatowskim już by siedzieli w areszcie
z perspektywą dłuuugiego wyroku. Sawicka natomiast siedziałaby w
celi obok nich bo tamtejsze społeczeństwo potrafi chronić swoje
interesy.....
--
Swan
** Just say no to drug reps **
nofreelunch.org/