jj43 napisał:
> co to ma do rzeczy? ty jakis głupi jesteś: czytasz i nie wiesz o
> czym jest artykuł. miłośc do prezesa ci się na mozg wali. idż
> pisiaczku sie zrelaksuj.
a ten prezes to niby skąd się wywodzi? mnie nie dziwi to co sięstało. jaki pan
taki kram. no i jeszcze ten rzecznik:
"Chyba tylko ignorancją można określić zachowanie rzecznika Pekao grożącego tym
internautom, którzy weszli na całkowicie niezabezpieczoną stronę banku,
odpowiedzialnością karną.
Dziś publicznie, a w rzeczywistości kilka dni temu nastąpiło odkrycie katalogu
na serwerze www.zainwestujwprzyszlosc.pl , w którym zbierano dokumenty wysyłane
przez chętnych do odbycia stażu w renomowanej organizacji finansowej – Banku
Pekao SA.
Podobno od 8 lipca (tak twierdzi rzecznik banku) do dzisiejszego południa
katalog www.zainwestujwprzyszlosc.pl/files/0, w którym przechowywano wszystkie
pliki był dostępny dla każdego. Powodem miało być włamanie, którego efektem było
usunięcie zabezpieczeń. Zdaniem rzecznika, aby wejść na tak „zabezpieczoną”
stronę, należało znać link podany powyżej i nie mogło się to odbyć przypadkowo.
Dowodem na fałszywość tej tezy może jednak być Google. Wystarczy bowiem wpisać
do wyszukiwarki frazę /files/0, a następnie z pozycji prowadzącej do
„zhackowanego” serwera wybrać link kopia. Oznacza to, że katalog był dostępny
publicznie, bo roboty Google’a nie potrafią same hackować linków.
Rzecznik banku dodatkowo oświadczył, że bank przekaże policji wszystkie numery
IP komputerów, które łączyły się z tą stroną i z których ściągano pliki. Jego
zdaniem, osoby te zostaną pociągnięte do odpowiedzialności karnej. Liczymy na
to, że pierwszym pociągniętym do odpowiedzialności będzie robot Google, który
nie dość, że dokonał włamania, ale jeszcze udostępnił wszystkie dane w sieci."
ciekawy człowiek. pewnie sympatyk
hehehe