ze Saakaszwili miota sie nieco bezradnie w swoich PR'owych
wystapieniach w zachodnich telewizjach. W koncu jak ma sie zgodzic
na wykonanie "sugestii" Busha o wyprowadzeniu wojsk gruzinskich poza
granice Osetii, skoro automatycznie ozanacza to polityczna kleske
Saakaszwilego? Ewidentny brak jakiegokolwiek komunikatu z obozu
gruzinskiej opozycji jest tez bardzo symptomatyczny i wymowny.
Zachod najwyrazniej, tak jak i Rosja, zaprzatniety byl zbytnio
olimpiada i przymykajac na ten czas oczy na Tybet, przymknal je zbyt
moco. PR'owo rozpoczecie ostrzalu Cchinvali w dzien otwarcia igrzysk
bylo blyskotliwa zagrywka ze strony Saakaszwilego. Teraz Zachod nie
bardzo wie, co zrobic z goracym ziemniakiem, ktorego odezwy o pomoc
miedzynarodowa przyprawiaja Waszyngton i inne stolice o mdlosci.
Najchetniej wyrzuciliby go przez okno, problem w tym, ze dalej nie
rozwiazuje to problemu Osetyncow.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.