I tam tez sie nie konczy.
Bylo to jedno z licznych stalinowskich barbarzynskich morderstw, ktorego
ofiarami, wcale nie tak znowu licznymi w porownaniu z innymi barbarzynskimi
morderstwami komunistycznych stalinowcow, byli akurat Polacy.
Wywiezli w glab Rosji setki tysiecy nie tylko Polakow, skad wrocili tylko
nieliczni.
Zaglodzili kilka milionow Ukraincow.
Wymordowali kilka milionow Rosjan.
Przesiedlili przymusowo kilkadziesiat milionow swoich wlasnych obywateli.
Poswiecili na wojnie kilkanascie milionow wlasnych obywateli w walce o "zdobycze
wojenne" nie zwazajac na wlasne straty.
Ale co to wszystko ma do rzeczy w odniesieniu do konfliktu w Gruzji ?
To byla ich, niemniej barbarzynska niz amerykanska (indianie, murzyni) i obecnie
chinska droga do pozycji mocarstwowej na swiecie.
To,ze stalismy (podobnie jak na przyklad Indiania na amerykanskiej) i nadal
bezskutecznie i glupio probujemy stac akurat na ich drodze nie jest powodem by
bezterminowo obciazac tym hipoteke naszych relacji z Rosja kosztem nas samych i
naszych przyszlych pokolen.
Gdyby tak robili Niemcy, Francuzi czy Anglicy nie mielibysmy dzisiaj po raz
pierwszy od dwoch tysiecy lat w Europie 63 lat bez wojny.
"zbrodnie tych ruskich szmat wymagaja nazwania po imieniu - zastanow sie kogo
bronisz milosniku potomkow mordercow z Katynia"
Nie kazdy lubi role "szczekajacego psa" kiedy rosyjska "karawana",
niezatrzymywana przez duzo silniejszych od nas, "jedzie dalej".
Nawet ci co przegrali sromotnie z Rosja wojne, Niemcy dzisiaj zamiast stale
"ujadac na przejezdzajaca karawane" korzystaja ze sposobnosci jakie taka
sytuacja stwarza by sie bogacic.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.