<< Radosław Sikorski zwrócił się do Francji, przewodniczącej Unii
Europejskiej, o "pilne zwołanie Rady Europejskiej na szczeblu szefów rządów w
sprawie Gruzji". >>
Po tym co zrobil Prezydenta LK w sprawie ratyfikacji Traktatu Lizbonskiego
promowanego przez obecnego przewodniczacego Uni Europejskiej Prezydenta
Francji Sarkozi'ego liczenie na Jego przychylnosc w sprawie szybkiego zwolania
Rady Europejskiej w sprawie Gruzji jest objawem powaznego uposledzenia
umyslowego i nie ma nic wspolnego ze sztuka prowadzenia polityki zagranicznej.
Nie mozna robic Francuzom "pod wlos" a pozniej liczyc na ich przychylnosc tam
gdzie my mamy interes, bo przeciez Francuzom swiadomym istniejacej rownowagi
sil rzeczy niemozliwe, a taka jest powstrzymanie Rosji w Gruzji, sa i tak
kompletnie obojetne.
Tradycyjne juz nasze tanie pyskowanie, opluwanie i glupie warcholstwo jako
forma uprawiania polityki zagranicznej tarktuja poblazliwie znajac je z
wlasnej odleglej histori.
Juz sam fakt, ze to polski Minister Spraw Zagranicznych Sikorski wyszedl z
taka incjatywa gwarantuje nam kilka dodatkowych tygodni oczekiwania na
ustosunkowanie sie do tej insjatywy obecnego przewodniczacego Uni Europejskiej
Prezydenta Francji Sarkoziego.
Nasza polityka zagraniczna od czasow uwolnienia sie spod namiestnictwa
radzieckiego byla i pozostala niezrozumialym dla innych roszczeniowym belkotem
rozkapryszonych clownow, ktorzy pomylili trudna sztuke kompromisow z cyrkowymi
sztuczkami pajacow!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.