Do pietnastego trwac ma ogloszony stan wojenny w Gruzji. Wywolany
przede wszystkim sytuacja na polnocnym zachodzie kraju i aktywnoscia
Abchazow w Kodori. Ekspresja uczuc obecnego prezydenta Polski
wzgledem Saaki to nic innego, tylko "trzymaj sie stary, my tu k****
nic nie mozemy zrobic". Chwile potrwa az Saakaszwili wreszcie
przestanie machac rzesami i wreszcie poslucha o czym mu Bush mowi.
Gruzinskie wojska wyjda z Osetii i beda staly na jej granicy twarza
w twarz wojskom rosyjskim (z mandatem WNP - jak sobie wszyscy ponad
dziesiec lat temu ustalili - tak maja). Rosja najzwyczajniej w
swiecie uzalezni pelne wycofanie obecnych sil z Osetii od pojawienia
sie w ich miejsce sil pokojowych pod egida ONZ albo jakiejs rownie
wesolej organizacji. 15 sierpnia do Moskwy przylatuje juz kanclerz
Niemiec Angela Merkel, ktora teraz z pewnoscia zastanawia sie
wspolnie z Sarkozym - o co chodzilo Kaczynskiemu i czy nalezy to
brac na powaznie, czy tez zadzownic do Medwediewa i powiedziec, zeby
sie tym nie przejmowal. Medwediew i tak odpowie, ze sie przeciez nie
przejmuje.
Saakaszwili zajety bedzie teraz jak cholera, zeby jakos wyjsc z tego
bagna, w ktore wprowadzil swoj wlasny narod. Opozycja milczy, czyli
najwyrazniej czeka na rozwoj wypadkow z nadzieja na przejecie
wladzy, albo rownie ciekawe rozwiazanie.
Za kilka tygodni ktos i tak rzuci koktailem w izraelski patrol, na
jednym lub drugim brzegu zacznie sie zwyczajowa juz rozpierducha i w
tedy wszyscy - od Wschodu po Zachod - beda mieli okazje wspolnie,
jak jeden maz, jednym glosem potepic zaistniala sytuacje i nawolywac
do zaprzestania, zaprzestania, zaprzestania... stania... ania...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.