Konflikt osetyński - minuta po minucie
Według stronniczych i nieobiektywnych relacji polskich mediów (TVPiS
i TVN24), Rosja przygotowała się do inwazji na Gruzję. Co innego
usłyszałem w BBC, która twierdzi,że atak Gruzji na Osetię Płd był
zaskoczeniem dla Moskwy, a sam prezydent Medwiediew miał się o tym
krytycznie wypowiedzieć do wojskowych, podczas posiedzenia Rady
Bezpieczeństwa Narodowego Rosji. BBC wyemitowało długi wywiad z MSZ
Rosji, Siergiejem Ławrowem, który stwierdził, że inwazja wojsk
gruzińskich była dużym zaskoczeniem dla administracji USA, o czym on
wie z kilku wiarygodnych żródeł. Sam prezydent Gruzji, Sakaszwili, w
przeddzień otwarcia IO w Pekinie, za pośrednictwem CNN, zaapelował o
zawieszenie działań w Osetii. Po czym, zdradziecko w nocy, napadł na
rosyjskie posterunki sił pokojowych i zdobył stolicę Osetii
Południowej. Według żródeł rosyjskich, siły gruzińskie praktycznie
nie natrafiły na opór, bowiem garnizon sił pokojowych Rosji liczył
tylko ca 500 żołnierzy. Przebieg ataku gruzińskiego wskazuje, że
jego celem było zastraszenie ludności miejscowej i spowodowanie jej
ucieczki z domów, czyli klasyczna czystka etniczna, zastosowana po
raz pierwszy przez armię gruzińską w latach 1991-92, kiedy to
ekspedycja ówczesnego prezydenta, Gamzahurdii, spowodowała śmierć
3000 ludności cywilnej, oraz spalenie całkowite 140 osetyńskich
wiosek. Wkraczając do Osetii, Gruzja złamała podpisane przez nią i
Rosję umowy międzynarodowe, pod egidą ONZ , zawarte w 1994 i 1999
roku. Na podstawie umowy z 1999 roku, Rosja miała prawo do
interwencji, jeśli jedna ze stron konfliktu (w tym wypadku Osetia),
zostanie zaatakowana z zewnątrz. Z tego też powodu MSZ Niemiec, w
swoim oświadczeniu podało, że rząd Gruzji złamał prawo
miedzynarodowe. Również reakcja USA była i jest bardzo wyważona -
prezydent Bush wezwał do przywrócenia stanu sprzed 6 sierpnia, czyli
przed inwazją Gruzji. Reakcja wojskowa USA i NATO jest ograniczona.
Wioski w Osetii Płd, położone w dolinach, były już od 2 tygodni
ostrzeliwane z gruzińskich stanowisk snajperów, położonych na
otaczających wzgórzach. Strzelali on bezpośrednio do ludności
cywilnej. W reakcji, siły osetyńskich bojowników skierowały ogień
do tych snajperów. Wynika stąd, iż mówienie o celowym prowokowaniu
Gruzji jest zwykłym kłamstwem propagandowym. Po wkroczeniu nocą,
armi gruzińska, wspierana przez śmigłowce, rozpoczęła bombardowanie
siedzib ludzkich, szkół i szpitali. Znizczono system zaopatrzenia w
wode i energię elektryczną, odcięto łączność telefoniczną. W całej
Gruzji wyłączono rosyjskojęzyczne kanały tv, zablokowano portale
internetowe. Wstępne rosyjskie dane mówią o liczbie 2000 zabitych
osób cywilnych przez wojsko gruzińskie, w wyniku ślepego ostrzału i
bombardowania nocnego siedzib ludzkich. W ciągu kilku godzin, z
rejonów walk, bocznymi drogami uciekło 35000 osób. Strona rosyjska
podała, że siły gruzińskie dopuściły się zbrodni, zakazanych
konwencjami międzynarodowymi : dobijano opatrywanych jeńców
rosyjskich, strzelano do ludności cywilnej, w tym do kobiet i do
dzieci, a niektórzy żołnierze gruzińscy, pełniący razem służbę
pokojową z Rosjanami, otworzyli zdradziecko ogień do swych kolegów
na służbie. Według niektórych relacji, wycofujący się zołnierze ze
SPECNAZU gruzińskiego wrzucali granaty do piwnic, powodując śmierć
zebranych tam osób, głównie kobiet i dzieci. Jeszcze 10 sierpnia
rano, znajdowało się pod gruzami szpitala w stolicy Osetii
Cchinwali, około 150 rannych osób. Jest rzeczą oczywistą, że te
informacje muszą być potwierdzone przez niezależnych wysłanników
międzynarodowych. Jednakże rosyjskie media przedstawiają szereg
relacji naocznych świadków ww zdarzeń.
Prezydent Rosji Medwiediew, jak i MSZ Rosji podało, że ww czyny
przestępcze zostaną udokumentowane, a Rosja będzie domagać się
utworzenia specjalnego trybunału międzynarodowego dla osądzenia
gruzińskich zbrodni w Osetii. Jak do tej pory, żaden pododdział
wojsk rosyjskich nie przekroczył granicy (linii demarkacyjnej )
obowiązującej w dniu 6 sierpnia, to znaczy nie wkroczył na
terytorium rdzennej Gruzji.
To tyle w uzupełnieniu informacjii, przekazywanych przez polskie
media, które po prostu uprawiają stronniczą propagandę. Kto chce się
dowiedzieć, co tam się dzieje, winien oglądać, słuchać i czytać
informacje ze żródeł zachodnich a także rosyjskich.