mojej mamie przyslali zamowioną paczke z kilkoma gazetami calkowicie otwartą i tylkoz połową zawartości ( z czterech gazet byly tylko dwie) nie moglismy zglosic reklamacji bo paczka zostala dostarczona po nasza nieobecność do sąsiadki...
mi zaginęla przesyłka ze sklepu internetowego oraz umowa z pewną firmą bez której nie dostanę wypłaty...
kazdorazowa wycieczka na poczte to jeden wielki stres: są trzy okienka, jedno czynne, dwie dodatkowe panie siedza sbiei plotkują, ta która obsługuje w daje się w dyskusje z każdym dziadkiem który ma pretensje do niej ze zapomniał zaplacic rachunek, a ja stoje w kolejce po jeden znaczek np godzinę... grrrrrrrrrrrrr
--
mój suwaczek