Komentarze do artykułu

Poczta mnie doprowadza do szału

Znasz to? Wracasz wieczorem z pracy, a w skrzynce awizo? Zapomnij o kąpieli, prysznicu, kolacji... Idź na pocztę i stój w kolejce

Poczta mnie doprowadza do szału Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Na tłumaczenia typu "brak ludzi", "urlopy" itd jest tylko jedna odpowiedź:
    LIKWIDACJA MONOPOLU.
    Państwowy handel przed 1989 rokiem też notorycznie miał różne takie
    "nierozwiązywalne" problemy, które dziwnym trafem zniknęły, gdy handel się
    sprywatyzował i zdemonopolizował.
    --
    Zapraszam na forumChomiczówka
    TAK dla obwodnicy wWarszawie
    • A ja specjalnie z Warszawy pojechałem do Gdyni. Miałem bardzo
      terminowy list do sądu, zależało mi na stemplu, ale żeby "szedł" jak
      najdłużej. Udało się, szedł ok. 3 miesięcy (trochę mniej), ale
      stempel był poprawny.
      Podobno do Gdyni w tej sprawie przyjeżdżają nawet z Katowic.
    • Proszę porównać ceny znaczków na podobne usługi na stronach Royal Mail i Poczta
      Polska. Okazuje się, że znaczki są tańsze w Anglii.
      • ja mam z pocztą całkiem dobre kontakty paczki od 2 lat docieraja punktualnie
        zawsze na drugi dzien po nadaniu,pieniądze z pobrania zawsze sa z powrotem po
        tygodniu ,jedyny mankament to kolejki .Ale są najtańsi na rynku .Osobiście nie
        polecam dhl na kase czekasz 2 tygodnie a paczki nie odebrane potrafią
        przetrzymywać równie długo a cena przesyłki do 5 kg 56zł co przy 20zł na poczcie
        jest wyrażnie taniej (z pobraniem)a w dhl kolejki przed zamknieciem równie
        długie. Myśle że ludziom sie po prostu w dupie przewraca ,zwłaszcza tym
        nowobogackim,nie widziałem aby ludze starsi narzekali.W marketach stoicie do
        kasy tez nie krócej choć kas ze 30 to czynnych raptem 10 ale stanie tam jest
        trendy hihi no i widać jaki jesteś gość po pełnym koszyku.Nawet ci nie
        przeszkadza że traktuja cie jak potencjalnego złodzieja.
    • Organizacja pracy i system jaki tam panuje, to celowa robota, majaca
      na celu rozlozenie tej firmy.

    • Nawet mi się nie chce tego komentowac.

      Widac tylko z tego wszystkiego ze jest coraz gorzej..... Poczta nie dosc ze
      nie ma pomyslu na sama siebie, to odnosi sie wrazenie ze jest dumna z tego
      jaka jest.

      Oni w ogole nie poczuwają sie do jakiejkolwiek odpowiedzialnosci....

      Ponure...!

      ---
      PocztaPolska? - Nie lubię!
      • solinvictus napisała:

        >
        > Nawet mi się nie chce tego komentowac.
        >
        > Widac tylko z tego wszystkiego ze jest coraz gorzej..... Poczta nie dosc ze
        > nie ma pomyslu na sama siebie, to odnosi sie wrazenie ze jest dumna z tego
        > jaka jest.
        >
        > Oni w ogole nie poczuwają sie do jakiejkolwiek odpowiedzialnosci....


        Znam gościa, który zaraz po studiach został szefem reklamy TVP, teraz zasiada w
        radzie nadzorczej Poczty Polskiej. Urodzony fachowiec, efekty widać.

        --
        Moja nieruchomość na:
        przezwlasciciela.pl
    • Nie korzystam.

      --
      Moja nieruchomość na:
      przezwlasciciela.pl
      • korzystam bo mam sklep internetowy,codziennie widzę burdel jaki tam panuje.Panie
        w okienkach są najmniej tego winne,one nie mają nic do powiedzenia.Nikt im nie
        zorganizuje pracy,nikt nie pomyśli że w poniedziałek jest wzmożony ruch bo na
        cały Kraków w weekend otwartych jest kilka urzędów.Do tego dochodzi system
        informatyczny,czemu nie zautomatyzują listów poleconych? czemu na 3 okienka jest
        tylko jedna waga? jeśli mógłbym to dałbym im moje prywatne pieniądze żeby
        otworzyli jeszcze jedno okienko z wagą do 2 kg,żeby przyjmować paczki i ciężkie
        polecone.
        --
        ciemny lud to kupi (i kupił)
    • Może w innych rejonach jest źle, ale u mnie poczta działa dość sprawnie...
      Wszystko co zamawiam dostaje na dzień następny, czasem jednodniowe opóźnienie,
      ale to wyjątki, w dodatku mam możliwość umówienia się na dogodny termin
      odbioru... wiec do urzędu nie chodzę...
    • przychodzę 15 min. przed zamknięciem. Jest mniejszy tłok, a urzędnicy się
      śpieszą, więc nie ma mowy o ślamarzeniu się.
    • Chciałem się tylko spytać, dlaczego do niektórych listów dołączane
      są takie kawałki blachy????
      Czy to aby "dociążyć listopnoszy?, bo maja za lekkie torby ???
      jeżeli te blachy bedą większe, to zacznę zbierać złom...........

      Kolejna jakaś paranoja wymyślona przez "ekspertów" !!!!!
      • To jest ominięcie chorych przepisów. Prawo mówi że przesyłki do 50gram są
        przesyłkami listowymi, a te mogą być przenoszone tylko przez Pocztę Polską(!).
        Bzdura, nie? Dlatego firmy prywatne, alternatywne dla PP dołączają odważnik 50
        gram, co gwarantuje przekroczenie przepisowej masy przesyłki i może być
        dostarczona przez inne firmy. To czy przyniesie to listonosz czy kurier, to już
        należy do ustaleń i umów pomiędzy PP, a wspomnianym prywatnym doręczycielem.
      • jola5033 napisała:

        > Chciałem się tylko spytać, dlaczego do niektórych listów dołączane
        > są takie kawałki blachy????

        Blachy do listow dolaczaja firmy konkurujace z poczta. PP ma monopol na listy do
        okreslonej wagi (tzn "zwykle" listy lub rachunki). Powyzej tej wagi PP nie ma
        juz monopolu. A zatem, jezeli np. rachunek ma byc przeslany za posrednictwem
        innej firmy niz PP musi byc odpowiednio obciazony.
    • Zaginione paczki, skradzione przesyłki, ponowienie aviso bez wcześniejszego
      aviso, kilometrowe kolejki, braki druczków, zgięte przesyłki z naklejką "nie
      zginać", listy w obrębie jednego miasta potrafią wielokrotnie docierać przez 2
      tygodnie(!). Niech mi ktoś wytłumaczy, jakim cudem ten 'brud' jeszcze istnieje??
      • Takim cudem, że jest to świetna synekura dla różnych znajomych i
        przyjaciół królika. Poczta to nie tylko pani w okienku i listonosz.
        jakbyś zobaczył ile osób wyżej w pocztowej hierarchii, "grzeje się
        przy tym ogniu", to byś zwątpił.
        I tak będzie, aż skończy się ten monopol.
    • A mnie doprowadzają do szału tacy koloryści, jak autor podtytułu do
      tego artykułu. Zupełnie, jak by się z choinki urwał, albo nigdy nic
      na poczcie nie odbierał.
      Awizo zostawione w skrzynce jest do odebrania dopiero następnego
      dnia!!!.
      Listonosze zabierają niedoręczone przesyłki do domu i zwracają do
      swojego urzędu dopiero następnego dnia pracy.
      A w ogóle to ja też soją pocztę raczej chwalę, mimo, że muszę z niej
      korzystać prawie codzień (wysyłam polecone, odbieram itp.).
      Tajemnica tkwi chyba w mojej menelskiej dzielnicy - tu kolejski są
      tylko przez 2-3 dni w miesiącu, kiedy odbierają zasiłki. Do zasiłków
      zresztą jest oddzielne okienko, więc jest OK.
      • > Awizo zostawione w skrzynce jest do odebrania dopiero następnego
        > dnia!!!.
        > Listonosze zabierają niedoręczone przesyłki do domu i zwracają do
        > swojego urzędu dopiero następnego dnia pracy.

        Nie, wracają z rejonu koło 17 (przynajmniej tak jest u mnie) i nie ma szans żeby
        posegregowali to, wpisali tego samego dnia (chyba, że się ładnie uśmiechnę do
        Pani w okienku). Dlatego do odebrania są następnego. Chociaż, jak się podejdzie
        jak do człowieka, to wszystko da się załatwić.
      • U mnie awizo jest do zrealizowania po 18. Moze byc tego samego dnia.
        --
        70/94= 30FF

        75B nie istnieje.
        95A tez nie.
      • > Awizo zostawione w skrzynce jest do odebrania dopiero następnego
        > dnia!!!. Listonosze zabierają niedoręczone przesyłki do domu i
        > zwracają do swojego urzędu dopiero następnego dnia pracy.

        Chyba żartujesz! Oni te awiza wypisują na poczcie przed wyjściem na
        rejon. Mam kolegę listonosza, opowiadał mi jak to działa. W miejsce
        książek czy innych paczuszek mogą zabrać duzo więcej listów i druków
        reklamowych.
        Jak nie wierzysz, to zaczaj się na takiego listonosza, założę się,
        że nie przy sobie awizowanej przesyłki.
    • "Pani w ślimaczym tempie obsługiwała petentów, a między jednym a drugim robiła
      sobie kilkunastominutowe przerwy na robienie stempelków, wypisywanie jakiś
      karteczek"

      Bardzo zgryźliwa uwaga. Niestety, Pani musi przyjąć rejon (listonosze wracają i
      zostawiają to co zaawizowali) i wykonać jeszcze szereg innych czynności.
      Ja złożyłam polecenia zostawiania poleconych w skrzynce i jest spokój.
      Czasem tylko trafi się potwierdzenie odbioru i wtedy trzeba drałować do urzędu.
      Biorę wtedy grajka i słuchawki, bo tych wiecznie sfrustrowanych, ciągle
      narzekających na wszystko ludzi w kolejce nie da się słuchać. Wszystko im
      przeszkadza, ciągle się kłócą i rzucają kąśliwe uwagi.
      Co do konkurencji, to bardzo dziękuję. Firma inpost to jakaś paranoja,
      zdecydowanie wolę już pocztę polską.
      • > Biorę wtedy grajka i słuchawki, bo tych wiecznie sfrustrowanych, ciągle
        > narzekających na wszystko ludzi w kolejce nie da się słuchać. Wszystko im
        > przeszkadza, ciągle się kłócą i rzucają kąśliwe uwagi.

        Dokładnie. Moja rada jest następująca: jak są takimi ekspertami w danej dziedzinie, to niech ida i popracują za te 1000zł na rękę. Poczta Polska i tym podobne instytucje przyjmą ich ciepło.



        --
        przewoz_pw
        Nieoficjalne Forum KM
        Prognoza Numeryczna
      • "Ja złożyłam polecenia zostawiania poleconych w skrzynce i jest spokój.
        > Czasem tylko trafi się potwierdzenie odbioru i wtedy trzeba drałować do urzędu."

        Widzisz, a jeśli w ogóle nic do Ciebie nie dochodzi? NIC. Ani rachunki, ani
        awiza. Czasami zdarzają się jedynie awiza z datami dostarczenia od czapy (wiem,
        bo sprawdzam skrzynkę codziennie).
        Jak mam uwierzyć, że listonosz, który wyrzuca awiza nie będzie wyrzucał listów?
        Skargi nic nie dają.
        Ostatnio RWE wyłączył mi prąd, bo nie dostałem ani rachunków ani wezwania do
        zapłaty przesłanego poleconym, chociaż w systemie jest, że dwa razy było
        awizowane. Owszem można zrobić polecenie zapłaty, ale dlaczego Poczta nie
        wywiązuje się ze swoich obowiązków?
    • Moje ostatnie doświadczenia wskazują , że najgłupszym co można zrobić to dopłacić za priorytet przy wysyłce paczki. Bo wtedy znajdziesz w skrzynce dwa tygodnie po deklarowanym czasie awizo z dopiskiem że jest powtórne i że właśnie upływa termin odbioru. Trzy takie dostałem w ciągu ostatnich 2 miesięcy! Oczywiście nie było żadnego "pierwszego" awizo, listonosz wrzuca "drugie" i tak rozlicza termin odbioru żeby odejmując 14 dni trafić w deklarowany termin doręczenia priorytetu.
    • Ludzi do pracy jest mnóstwo , tylko im godnie zapłaćcie . Myślicie,ze bedzie
      jak dawniej , dacie im po 800 zl i beda siedziec cicho . Tak chcieliscie i tak
      macie . A szcunek ludzi wyrobiliscie sobie swoim niechlujstwem , lenistwem .
    • poodbierać renty
      pseudoinwalidom-niezdolnym-do-pracy-wyłudzaczom-naszych-podatków i won
      pracować na poczcie!!!
      nawet prawdziwi renciści z jakimiś niedomaganiami fizycznymi mogliby pracować
      na poczcie ale u nas nie ma programów aktywizacji ludzi niepracujących tylko
      pielęgnowanie nieróbstwa kosztem podatników.
    • Właśnie dzisiaj zapytałam w okienku, jaki jest termin rozpatrzenia
      reklamacji odnośnie przesyłki poleconej na Ukrainę, która nie
      dotarła do adresata. Przesyłka była reklamowana 8 lipca. W
      regulaminie PP jest tylko informacja, że reklamacje przesyłek
      międzynarodowych regulują odrębne przepisy... Nie mam czasu chodzić
      za tą sprawą. Przesyłkę kolejną przekazałam przez "umyślnego". Ale
      chciałabym odszkodowanie... przynajmniej zwrot za niezliczone
      telefony, czy już dotarła...
    • Witam. Niestety, jestem często zmuszana do korzystania z usług PP.
      Od kiedy jestem w ciąży zagrożonej, głównie leżę, a zakupy robię
      przez internet. Do szału doprowadzało mnie awizo w mojej skrzynce
      minimum raz w tygodniu. Oczywiście, codziennie byłam w domu, a
      listonosz nie pofatygował się, żeby zadzwonić. Po kolejnej wizycie
      na poczcie i odstaniu(mimo widocznej ciąży - podobno już przepisy
      dotyczące uprzywilejowanych nie obowiązują) godzinki w kolejce,
      złożyłam zlecenie wrzucania przesyłek poleconych do skrzynki. Miało
      to miejsce w maju br. Do sierpnia zmuszono mnie 17 razy do przyjścia
      na pocztę- zawsze w skrzynce było awizo. Nieprawdziwe były
      tłumaczenia miłych pań z poczty - na Służewcu sa już
      duże, "europejskie" skrzynki, i przesyłki dużego formatu spokojnie
      by się zmieściły. No cóż - w mojej sytuacji zdrowotnej wychodzę z
      domu tylko z dwóch powodów - wizyty u lekarza lub poczty polskiej.
    • Moje "przygody" z Pocztą Polską:

      Dwukrotnie kiedy miałem dostać paczkę i przypadkowo zdarzyło się że
      akurat byłem w domu w godzinach kiedy "chodzi" listonosz, to nawet
      nie raczył zadzwonić domofonem i sprawdzić czy jestem w domu, tylko
      od razu wrzucił do skrzynki awizo...

      Zdarzyło mi się dostać "powtórne awizo", podczas gdy nigdy nie
      dostałem pierwszego...

      Złożyłem 4 miesiące temu dyspozycję doręczania poleconych do
      skrzynki, ale dalej dostaję awiza...

      Odbieranie przesyłek na poczcie - dramat, jeżeli akurat przypadkiem
      nie trafi się na jakiś luźniejszy dzień czekanie od kilkunastu do
      kilkudziesieciu minut murowane. Oczywicie nie ma mowy żeby otworzyć
      więcej okienek mimo że kilkadziesiąt osób czeka...

      Przesyłka z książką kupioną na allegro doszła cała przemoczona (nie
      wiem co z nią robili, może im worek z pocztą wpadł do jeziora...)

      Poza tym nie wiem czy wiecie, ale Poczta przyjmując przesyłke
      priorytetową, w żaden sposób nie gwarantuje jej dostarczenia w
      terminie. Ot, dopłacasz za dodatkowa usługę, za którą nikt nie
      bierze odpowiedzialności.

      O tym że Poczta wdraża system do monitorowania paczek i przesyłek
      poleconych od jakichś 5 lat i nadal go nie wdrożyłwa to już w ogóle
      szkoda gadać...


      --
      -----
      W sprawie konfliktu w Gruzji i nie tylko - zapraszam:
      obserwatorium24.salon24.pl
    • Ludzie... ale wy macie problemy z kosmosu... placzecie ze musicie
      odebrac listy polecone z poczty stojac w kilkugodzinnych kolejkach,
      a czy ktos z was zapytal sie czy jest inna mozliwosc ??
      Otoz jest !!
      Wystarczy na poczcie poprosic o druk na pozostawianie przesylek
      poleconych w skrzynce pocztowej, i wtedy nie spotkaja was w skrzynce
      zadne awiza tylko najzwyklejsze w swiecie listy.
      Oczywiscie jest i problem dla tych co maja cos na sumieniu i nie
      potrafia spac spokojnie... wtedy kazdy polecony jest traktowany jak
      doreczony... ale na sumienie nic sie nie poradzi... trzeba odstac
      swoje i odmowic przyjecia...
      Ot taka mentalnosc mieszkancow miast (zreszta wiekszosci naplywowych
      z ciagu ostatnich lat, jak zauwazylem)... zamiast sprobowac samemu
      znalezc rozwiazanie i sie poprostu zapytac... to zrobic awanture,
      poplakac jaki to swiat nie dobry i ze listonosz nie chce chodzic po
      klatkach roznoszac pieniadze i listy miedzy 18 a 20... jakiz ten
      swiat okrutny...

      Z miastascie, a dupascie...
      • zolta napisał:

        > Otoz jest !!
        > Wystarczy na poczcie poprosic o druk na pozostawianie przesylek
        > poleconych w skrzynce pocztowej, i wtedy nie spotkaja was w skrzynce
        > zadne awiza tylko najzwyklejsze w swiecie listy.

        A ja bym bardzo chciał na przykład podpisywać odebranie listów poleconych -
        choćby po to, żeby sprawdzić, czy są one nie uszkodzone. Bo jak mi wrzucą
        uszkodzony do skrzynki, to powiedzą, że sam popsułem. I co?

        Jak jeszcze w Polsce mieszkałem, to zawsze byłem w domu, bo pracowałem przez
        Internet. NIGDY się listonoszowi nie chciało do mnie dupy ruszyć.
        > Oczywiscie jest i problem dla tych co maja cos na sumieniu i nie
        > potrafia spac spokojnie... wtedy kazdy polecony jest traktowany jak
        > doreczony... ale na sumienie nic sie nie poradzi... trzeba odstac
        > swoje i odmowic przyjecia...
        > Ot taka mentalnosc mieszkancow miast (zreszta wiekszosci naplywowych
        > z ciagu ostatnich lat, jak zauwazylem)... zamiast sprobowac samemu
        > znalezc rozwiazanie i sie poprostu zapytac... to zrobic awanture,
        > poplakac jaki to swiat nie dobry i ze listonosz nie chce chodzic po
        > klatkach roznoszac pieniadze i listy miedzy 18 a 20... jakiz ten
        > swiat okrutny...
        >
        > Z miastascie, a dupascie...


        --
        Samochodem do Turcji
    • no ja wysłałam poleconym kartke do Anglii z życzeniami i idzie już trzeci
      tydzień ; ( a w dość śmiałej kolejce się wystałam żeby ją nadać

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.