kapitan.kirk napisał:
> Nie uważam. Uważam, że Rosja ma ogromne połacie użytków (i
> potencjalnych oraz byłych uzytków) rolnych, z glebami nie gorszymi
> lub znacznie lepszymi niż w UE, a przy tym jest stosunkowo słabo
> zaludniona. Niemożność samodzielnego wyżywienia się w tej sytuacji
> jest kompromitująca i bardzo dobrze, że stopniowo coś się w tym
> kierunku zmienia na lepsze, bo najwyższy czas.
Ooo, nie coś, tylko wiele i to bardzo szybko. Amerykańskie i inne
gołopupce walą do Rosji drzwiami i oknami, w międzyczasie także i do
rosyjskiego rolnictwa, które faktycznie podupadło po latach
komunistycznegp eksperymentu zaimportowanego z Zachodu:
"gdyby Rosja zdołała odzyskać pozycję największego eksportera ziarna
na świecie, mogłoby to ulżyć światowemu rynkowi i przyczynić się do
obniżenia cen. Możliwe, że zmniejszyłoby również liczbę ludzi
niedożywionych i głodujących.
Ponadto zwiększenie zdolności w tym sektorze gospodarki zwiększyłoby
znaczenie Rosji jako światowej potęgi w podobny sposób jak złoża
gazu i ropy, które przyczyniły się do jej odrodzenia w ostatnich
latach".
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33187,5665666,Dawne_kolchozy_mekka_kapitalistow.html
To co Rosja ma do zaproponowania, jak zachodni gołopupcy sami
przyznają, nie ma NIKT na świecie. Sądząc po ostrzących sobie zęby
zachodnich inwestorach Rosja powinna dobrze uważać, komu oddaje swe
ziemie, na jakich warunkach i odpowiednio to obwarować. Ale pewnie
to robi, dziś to już nie Jelcyn siedzi na Kremlu.