Re: Ateiści i agnostycy pozwali prezydenta Busha
0.tech napisał:
> sluchaj potrafie ci obalic 99% dogmatow wiary w Boga, czesto
> debatowalem z wierzacymi, mozna udowodnic,
słuchaj, nie potrafisz, bo nie takie umysły próbowały i próbują to zrobić, a nie
potrafią :) a parę innych tęgich umysłów sądzi co innego niz te "ateistyczne" a
ich rozumowania też jakoś nie obalono.
> ze nie ma np wolnej woli, a biblia jest pelna
> sprzecznosci i na poziomie bajki dla dzieci,
i tak lepiej niż bajki o darwinizmie :)
> ale z doswiadczenia wiem, ze w tym
> momencie wierzacy wchodza w tryb obronny i twierdza, ze Bog jest
> niepoznawalny (nie ma zadnych wlasciwosci) wiec nie mozna
> uzasadnic jego niestnienia,
czyli zrzucasz przeprowadzenie dowodu na wierzących zamiast samemu wziąc tylek w
troki i zamiast dyrdymały o bajkach dla dzieci wypisywać po prostu rzucić raz i
dobrze: tu masz takie i takie dowody ze Boga nie ma, a nie że jest coś, co może
świadczyć że Bóg jest, albo go i nie ma.
> sie kupy nie trzyma), powiedz mi jakie dowody masz na niestnienie tzw.
> niewidzialnego rozowego jednorozca, ktory jest tak wspanialy, ze nigdy go nie
> zobaczysz, bezsensowne? pewnie...
sorry, ale za przeproszeniem gonisz w piętkę. Sam się puszysz ze wierzący nie
mogą dać dowodu wg Twojego rozumienia na istnienie Boga, a sam wg swojego
rozumienia też dowodu na nieistnienie nie dajesz. No to weźże się zdecyduj.
> rownie bezsensowne co idea Boga
więc wracamy do początku: czym się różni wiara w ateizm od wiary w Boga?
Pozdrawiam
Losiu