Komentarze do artykułu

Dziecko podejrzane o kradzież przez... czapkę

8-latka podejrzewano o to, że ukradł zabawkę w hipermarkecie. Miał taką samą czapkę jak chłopiec, którego kilka dni wcześniej przy kradzieży zarejestrowały kamery monitoringu. Bogu ducha winne dziecko zatrzymała ochrona i zaczęła przesłuchiwać. Rodzice o sprawie dowiedzieli się przypadkiem, kiedy zaczęli szukać dziecka, bo nie wracało do domu.

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Dziecko podejrzane o kradzież przez... czapkę Dodaj do ulubionych

    • 19.11.08, 17:01
      Chyba delikatnie nie doczytałeś. Ochrona przesłuchiwała dzieciaka, co nie wolno
      było im robić. Nie od dziś wiadomo, że ochrona nie ma tytułów naukowych, ale to
      nie usprawiedliwia przekraczanie uprawnień. Zarzut, że matka nie dopilnowała
      dziecka jest wyssany z palca.
    • 19.11.08, 17:02
      Jak usłyszałem Tesco najpierw wyobraziłem sobie market w dużej metropolii. A
      tu figa z makiem, Tesco Kościan to sklepik 40 na 50 m, plus 120 miejsc
      parkingowych. To dla tych co wybrzydzają że matka syna do marketu wysłała.
      Popatrzcie tu
      www.tesco.pl/sklepy-tesco/sklepy/koscian/koscian.html
      • 19.11.08, 17:16
        Bo są TESCO wielkie i TESCO małe.
    • 19.11.08, 17:17
      To jest jedna z dwoch mozliwosci. Druga to taka ze debil nie slichal w czasie
      szkolenia i podpisal papierki a teraz go nie obchodza procedury. Wydaje sie ze
      powinien byc egzamin z procedur ochroniarskich tak samo jak na posiadanie
      broni. Klienci ktorzy nie zdadza go albo nie stosuja sie do procedur....
      wiadomo co sie robi z nieprfesjonalnym pracownikiem... no chyba ze ktos zyje w
      innym swiecie.
      • 19.11.08, 17:24
        No to teraz debilny cieć odbędzie szkolenie gruntowniejsze i lepiej płatne.
        Jest rzeczą oczywistą, że "Konsalnet" odbije sobie koszt przeprośnego upominku
        (laptopa czy wózka) na niesumiennym pracowniku. Dla pracownika to będzie bardzo
        dobre szkolenie.

        Wielu robotników też olewa szkolenia BHP i podpisuje dokumenty o jego odbyciu.
        Potem się płaci śmiercią lub kalectwem.
        • 19.11.08, 20:51
          wujt
          "Druga to taka ze debil nie slichal w czasie
          szkolenia i podpisal papierki a teraz go nie obchodza procedury."

          To znaczy, że Konsalnet też ma gdzieś procedury, bo po każdym szkoleniu należy
          sprawdzić, czy zostało zrozumiane.
    • 19.11.08, 17:19
      ja sie nawet nie dziwie tym roznym atakom na
      matke ,pzpr ,etc.rzeczywiscie postawa roszczeniowa niezaleznie od
      meritum nie jest sympatyczna....Ale zupelnie nie rozumiem policji
      ktora powinna od razu zauwazyc istotna chyba roznice pomiedzy
      zatrzymaniem dziecka przez ochrone w trakcie popelniania przestepstwa
      (o ile kradziez zabawki czy cukierka przez 8-latka jest
      przestepstwem)a zatrzymaniem dziecka w celu przeprowadzenia
      dochodzenia w sprawie kradziezy majacej miejsce w przeszlosci!!!!!
      Tutaj chyba nie ma zadnego znaczenia czy ochrona zatrzymuje dziecko
      w sklepie, na ulicy czy w gmachu urzedu panstwowego.Nie jest rola
      ochrony w zadnym wypadku przeprowadzac sledztwo i jesli nie lapia
      dzieciaka na "goracym uczynku" nie maja praw go zatrzymac,
      ograniczyc wolnosc etc.To dla mnie jest po prostu kidnaping i to
      POLICJA powinna reagowac i prokuratura scigac ochroniazy za porwanie
      bez wzgledu na chec pozwania sklepu przez matke lub jej brak.Jesli
      matka chce sie starac z powodztwa cywilnego o odszkodowanie to jej
      sprawa....
      • 19.11.08, 17:51
        A ja się dziwię atakom na matkę. I to bardzo. Z jednej strony nie powinno
        zaskakiwać to na tym forum, widać na nim jak bardzo my Polacy się nawzajem
        nienawidzimy i jak chętnie dokopiemy każdemu niezależnie od sytuacji. A już
        zwłaszcza takiemu który ma albo mógłby mieć lepiej. Albo nie-matce Polce.

        Ja uważam, ze to bardzo dobrze, ze ta kobieta się domaga czegoś od tej firmy.
        Jeśli ktokolwiek z was ma dzieci to może sobie wyobrazić co on przeszli przez
        jakichś tępych buców. Odpowiedzialność za to ponosi TESCO i kwota 9 tys jest tak
        niska, że aż śmieszna. Matka super, zamiast pokornie jak przystało na Polaczka
        szaraczka cieszyć się, że paniska łaskawie wyskoczą z taniego laptopa chce
        więcej za szkodę wyrządzoną jej dziecku. I tak za mało. Gdyby dorzucić do tego
        np. jedno zero, to kto wie czy ochrona w tym sklepie nie zostałaby właściwie
        przeszkolona.
      • 19.11.08, 17:56
        Moim zdaniem samo postepowanie ochroniarzy nie wymaga wiele komonetarzy - zachowali się nieodpowiednio, może poczuli troche zbyt dużo władzy w sobie. Zastanówcie się, czy w Waszych życiach zawodowych nigdy nie zdażyło się wam coś podobnego - czy nie popełniliście oczywistego błędu myśląc, ze wiecie lepiej niz wszyscy inni.
        Z drugiej strony bowiem nie stała się wielka tragedia, nie zlali go tam na zapleczu, nie znęcali się nad nim, tylko go przetrzymali i zadawali pytania. Sam mam podobne doświadczenie z dzieciństwa, ochroniarz w sklepie zaczął mi grozić i wyganiać mnie, gdy oglądałem zabawki na półce, czekając na ojca robiącego zakupy w tym czasie.

        ABSURDALNA jest natomiast cała historia z nagrodą i bolidem Ferrari, bo wygląda na to, że rodzice chcą wykorzystać całe to nieszczęśliwe zajście by wymusić dla dziecka idiotyczny prezent, na który wcale nie zasłużył (bo jak się ma przykra wpadka do dawania takiej nagrody?), dodatkowo jeszcze bezczelnie mówiąc, że to dla niego "zwykła zabawka" - jestem w stanie sobie perfekcyjnie wyobrazić (bo przypominam sobie siebie 12 lat temu), że tym sposobem ośmiolatek nigdy nie zrozumie o co tak naprawdę tam poszło, ale będzie zadowolony, że udało mu się nieźle na tym wyjść. Gdyby matka nie kierowała się jakąś bezmyślną chciwością to wpadłaby może na lepszy pomysł wyprostowania tego - np. mogliby Ci ochroniarze w którąś sobotę wziąć chłopca do siebie, poczęstować go tam czymś dobrym i pokazać mu swój zawód od podszewki - uniformy, sprzęt do monitoringu, krótkofalówki, itp. Jestem pewien, że chłopiec byłby zachwycony (o ile nie ma totalnie przewrócone w głowie, czego niestety nie możemy być pewni), a przy okazji byłaby szansa, że zrozumiałby dlaczego go zatrzymali i byłby przygotowany na podobne sytuacje życiowe, których wiele na pewno go jeszcze czeka.
        A tak, przy następnym razie jedyne co mu będzie przychodziło do głowy to wspomnienie o tym, jak się poprzednio wspaniale obłowił.
        • 19.11.08, 19:22
          raadekp napisał:

          Ale zauważ, że z próbą ugody nie wystąpiła matka. Mokro w majtach poczuł
          kierownik ochrony dopiero jak matka złożyła zawiadomienie o przestępstwie. Ale
          wartość ugody okazała się za mała. A jaka twoim zdaniem byłaby dobra? Jakby
          zaproponowali matce kilo ziemniaków a ta by chciała laptopa to też byś pisał o
          absurdach? Sprawa jest prosta - dla rodziców dzieciaka koszt subiektywnych strat
          dziecka jest wyższy niż jakiś zas* laptop. Koniec. Chcesz podyskutować o UGODACH?
          • 20.11.08, 01:14
            Przy racjonalnym i obiektywnym podejsciu do problemu chodzi o to, aby sprawe zalagodzic, aby wyniesli cos z niej winni ochroniarze i aby dziecko zrozumialo dlaczego przezyło tak przykre doświadczenia, a nie na tym, aby wycenić stratę w $ bo tego sie nie da zrobić!!!
            Dla mnie to jakieś kretyństwo - żądać jakiś absurdalny samochodzik w zamian za przykre zdarzenie (bo zgódźmy sie, że nie był to dla niego po prostu życiowy horror i tragedia, jeśli tak uważacie, to przeczytajcie sobie reportaże o zgwałconych dziewczynach, córkach radykalnych muzułmanów czy prześladowaniach w wojsku).
            • 20.11.08, 01:25
              raadekp napisał:

              > Przy racjonalnym i obiektywnym podejsciu do problemu chodzi o to, aby sprawe za
              > lagodzic, aby wyniesli cos z niej winni ochroniarze i aby dziecko zrozumialo dl
              > aczego przezyło tak przykre doświadczenia, a nie na tym, aby wycenić stratę w $
              > bo tego sie nie da zrobić!!!

              O ciekawe co piszesz. W momencie kiedy ugoda zostanie przyklepana to właśnie
              została wyceniona i ma ściśle określoną wartość. W twoim świecie jest inaczej?

              > Dla mnie to jakieś kretyństwo - żądać jakiś absurdalny samochodzik w zamian za
              > przykre zdarzenie (bo zgódźmy sie, że nie był to dla niego po prostu życiowy ho
              > rror i tragedia, jeśli tak uważacie, to przeczytajcie sobie reportaże o zgwałco
              > nych dziewczynach, córkach radykalnych muzułmanów czy prześladowaniach w wojsku
              > ).

              O jedzeniu smażonych owadów nie mówiąc.
    • 19.11.08, 17:47
      skromnisia!!!
      na jej miejscu bralbym igle mesia, dom w Hiszapanii i dwa
      smiglowce!!!
      • 19.11.08, 17:54
        Jasne, powinna skromnie pójść do Pana Księcia Prezesa Zarządu i ocierając łzy z
        twarzy z wdzięczności za taką łaskę i aparat cyfrowy dłoń mu z szacunkiem ucałować.

        Czy tu panuje na tym forum jakaś choroba zakaźna: pomieszanie zawiści,
        nienawiści z chłopskim prostactwem?

        robin32 napisał:

        > skromnisia!!!
        > na jej miejscu bralbym igle mesia, dom w Hiszapanii i dwa
        > smiglowce!!!
        • 19.11.08, 19:42
          Dokładnie tak. Inne określenie tej choroby : POLACTWO
      • 19.11.08, 20:49
        Ironizujesz, bo biedak jesteś, praw swoich nie znasz, a wszyscy przez całe życie cie robią w konia i do niczego dojść nie możesz. Nie doradzaj innym, zastanów się nad swoim życiem.
        Pozdrawiam
        • 19.11.08, 23:37
          andru_lub napisał:

          > Ironizujesz, bo biedak jesteś, praw swoich nie znasz, a wszyscy przez całe życi
          > e cie robią w konia i do niczego dojść nie możesz. Nie doradzaj innym, zastanów
          > się nad swoim życiem.
          > Pozdrawiam

          tzn. mamy rozumiec, ze ty sie juz zastanowiles i tylko patrzec, jak do czegos
          dojdziesz, tylko musisz poczekac na okazje, zeby kogos wydoic? powodzenia :)
          --
          lody ruszyly, panowie przysiegli! defilade poprowadze osobiscie!
    • 19.11.08, 17:52
      tylko zabawkę za marne 9.000 zeta ???? za cierpienie tak okrutnych katuszy powinni dla szczeniaka zażądać co najmniej połowy udziałow w tesco i ręki córki prezesa zarządu.
      • 19.11.08, 19:23
        no_comments napisał:

        > tylko zabawkę za marne 9.000 zeta ???? za cierpienie tak okrutnych katuszy powi
        > nni dla szczeniaka zażądać co najmniej połowy udziałow w tesco i ręki córki pre
        > zesa zarządu.

        Następny cymbał który nie wie czym jest ugoda.
    • 19.11.08, 17:52
      to chyba rodzicom powinno sie konkretna kare zaaplikowac
      troche wyobrazni
      czy nie ma tu niedopelnienia obowiazkow rodzicielskich?
      wiecie co moze sie stac z takim dzieckiem puszczonym samopas?
      oczywiscie nie bronie ochroniarzy, bo na pewno dali ciala i to na maxa, ale ci
      rodzice...
      • 19.11.08, 17:56
        Tak rodzice są zawsze winni. Niezależnie od sytuacji. A zwłaszcza matki. Te,
        cokolwiek nie zrobią są do zlinczowania.
        Jaki jest limit wieku dziecka, żeby mogło pójść samo do sklepu, samo na dwór
        itp? 18 lat?

        zdumionyedek napisał:

        > to chyba rodzicom powinno sie konkretna kare zaaplikowac
        > troche wyobrazni
        > czy nie ma tu niedopelnienia obowiazkow rodzicielskich?
        > wiecie co moze sie stac z takim dzieckiem puszczonym samopas?
        > oczywiscie nie bronie ochroniarzy, bo na pewno dali ciala i to na maxa, ale ci
        > rodzice...
        • 19.11.08, 18:04
          a znasz takie slowo jak rozsadek?
          ostatnio byl taki przypadek w Tesco (albo innym hipermarkecie, nie pamietam) w
          Krakowie
          porwano dziecko, ktore bylo z rodzicami, wiek chyba podobny
          na szczescie rodzice bardzo szybko zareagowali, centrum handlowe zamknieto i
          dziecko sie znalazlo, nie pamietam czy bandytow zatrzymano
          w kazdym razie dziewczynka miala juz obciete wlosy i byla przebrana w inne ciuchy
          masz dziecko?
          zwlaszcza po czyms takim poslalabys same dziecko w takie miejsce?
          pisze zwlaszcza, bo przeciez takie sytuacje trzeba przewidywac
          • 19.11.08, 18:15
            Czy któreś z was pyskujących o tym, że dziecka nie posyła się do hipermarketu
            wie może o tym, że TESCO to nie tylko sklepy "na 50 kas" ale także sklepy wersji
            "express" o powierzchni z tego może 1/8? Czyli takie zwykłe osiedlowe sklepy
            jakie są na każdym zwykłym blokowisku.
    • 19.11.08, 17:56
      cyfrówka - wyłudzona od osiedlowego warzywniaka, bo dziecko wsadziło
      sobie do oka marchewke
      laptop - wyłudzony od pobliskiego baru mlecznego, bo dziecko
      poslizgnęło się na resztce kotleta
      gokart - wyłudzony od sloneczka polsatu, bo dziecko sparalizowało,
      po tym jak sie kiedys poslizgnęło na resztce kotleta ..
      .. i się kręci .. w koncu zblizaja sie mikolajki ..
      • 19.11.08, 18:01
        Tak? Proszę jakie to banalnie proste. Moze warto skorzystać skoro znasz takie
        przykłady. Uszkodź sobie kręgosłup, ale tak żeby był paraliż-może dostaniesz coś
        fajnego na Mikołaja. Albo przynajmniej uszkodź oko-cyfrówka jak w banku.

        ze-co napisał:

        > cyfrówka - wyłudzona od osiedlowego warzywniaka, bo dziecko wsadziło
        > sobie do oka marchewke
        > laptop - wyłudzony od pobliskiego baru mlecznego, bo dziecko
        > poslizgnęło się na resztce kotleta
        > gokart - wyłudzony od sloneczka polsatu, bo dziecko sparalizowało,
        > po tym jak sie kiedys poslizgnęło na resztce kotleta ..
        > .. i się kręci .. w koncu zblizaja sie mikolajki ..
        • 19.11.08, 18:03
          ja zyję skromnie .. zbytki mi nie potrzebne
          • 19.11.08, 18:31
            Najgorsi to tacy, co nie mają potrzeb materialnych.

            Był taki jeden, co to nie palił, nie pił, był wegetarianinem, za kobietami się
            nie uganiał, ożenił się dopiero po pięćdziesiątce, nigdy żony nie zdradził, nie
            chciał iść do wojska z poboru że aż policja musiała go z zagranicy ściągać, w
            czasie wojny poszedł do wojska na ochotnika z pobudek patriotycznych, sumiennie
            służył (głównie jako goniec), dostał odznaczenie, potem został aresztowany i
            skazany za udział w wiecu, potem wyszedł z więzienia przedterminowo za dobre
            sprawowanie. Nic nie chciał dla siebie, chciał wszystkiego dla swojego narodu,
            całej Europy, całego świata.
      • 19.11.08, 21:30
        ze-co napisał:

        > cyfrówka - wyłudzona od osiedlowego warzywniaka, bo dziecko wsadziło
        > sobie do oka marchewke
        > laptop - wyłudzony od pobliskiego baru mlecznego, bo dziecko
        > poslizgnęło się na resztce kotleta
        > gokart - wyłudzony od sloneczka polsatu, bo dziecko sparalizowało,
        > po tym jak sie kiedys poslizgnęło na resztce kotleta ..
        > .. i się kręci .. w koncu zblizaja sie mikolajki ..

        tak masz racje to wyłudzenie bo powinna zarządać 100razy tyle
        po połowie od ochroniarzy i Tesco które ich zatrudnia a tych co
        zatrzymywali do odsiadki
    • 19.11.08, 18:00
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 19.11.08, 18:01
      na pasku do odsluchania .. :"Adwokat Wojciech Wiza: Ochroniarze
      popełnili przestęstwo" - o żadnym przestępstwie nie może byc zatem
      mowy .. skoro to przestęstwo ..
    • 19.11.08, 18:10
      " fundują a po żarcie dla kota mamuska do Tesco synusia wysyła,a po
      synusia ,starego tatusia...dobrze,że więcej rodziny pod ręką nie
      miała,bo by pewnie do dziś tak wysyłała ;))Oj,poprzewracane mają w
      główkach co niektórzy...
      • 19.11.08, 18:12
        Mamusia popełnia przestępstwo - szantaż - bo za łapówkę, czyli
        gadżet za 9000 zł obiecuje się dogadać, czyli odstąpić od kroków
        prawnych.
      • 19.11.08, 18:21
        monik1020 napisała:

        > " fundują a po żarcie dla kota mamuska do Tesco synusia wysyła,a po
        > synusia ,starego tatusia...dobrze,że więcej rodziny pod ręką nie
        > miała,bo by pewnie do dziś tak wysyłała ;))Oj,poprzewracane mają w
        > główkach co niektórzy...


        mało tego! czapeczke synusiowi na targu za jedyne 10 zlotych kupila
        pewnie zeby biednie wygladal to moze ochrona sie ulituje jak maly cichaczem
        wyniesie te puszke dla kota :P w koncu musi oszczedzac na wypasione zabawki ;-)
      • 19.11.08, 18:22
        Dzieciak repliki samochodow ma,laptopy,aparaty cyfrowe i bog jeden
        wie co jeszcze.Ciekawe tylko jakie to zarcie funduja kociambrowi?Bo
        moze jak wszystko na synalka wydaja to kocina zre jakies badziewie
        za 1,20...Bo o whiskasa,shebe czy gourmeta ich nie posadzam.
        • 19.11.08, 18:25
          w tesco royal canin raczej nie sprzedaja wiec pewnie kicie byle co wpierdziela
          ale i tak niech sie cieszy ze puszkowe, bo moze na najtanszej suchej karmie za
          10 zl 5 kg ciagnac albo co gorsza w ferworze popelniania kolejnych wyłudzeń w
          majestacie prawa (patrz "ugoda" :P ) paniusia calkiem zapomni ja nakarmic :P
          • 19.11.08, 18:45





            > majestacie prawa (patrz "ugoda" :P ) paniusia calkiem zapomni ja
            nakarmic :P
            Durna cipå - wcale bym sie nie zdziwila.To po kiego takim cepom kot -
            niech synalkowi kupia gre komputerowa.Nie beda musieli go wysylac
            po karme do tesco, he he....
            • 19.11.08, 20:04
              Ty za to i pozostała ferajna tutaj, internetowi twardziele i mądrale oczywiście
              jesteś wybitnym przykładem empatii, roztropności i szacunku do innych no nie?
              Dzieciak siedział w pokoju, podejrzany o kradzież, to rpzecież świetnie, to na
              pewno wina ten "paniusi", przecież ona na pewno mu kupuje te gry i przecież
              skoro ma laptopa i aparat to na pewno ona jest durna, a w ogóle to pijaczka,
              narkomanka i złodziejka no nie?:) Banda palantów

              --
              ------------------
              Forum przeprasza za Palestrinę, Galbę, Poszeklu, wet3 i innych szczekaczy na
              żołdzie pisiorków
              • 19.11.08, 21:08
                Przede wszystkim to akurat ja zupelnie z innego winkla pisalam.Nie
                wypowiadalam sie ani na temat zachowania tej matki ani co nalezy ani
                czego sie nie powinno.Jej dziecko i do jej odpowiedzialnosci
                pozostawiam ocene.Ale z drugiej strony nikt nie nazwal tej "paniusi"
                durna pijaczka i narkomanka lecz zostala skrytykowana za wysylanie
                dziecka samego do sklepu w wieku w jakim ono obecnie jest,za
                stawianie zadan co do "prezentu" itp.Przeciez sama przyznala,ze
                aparat i laptopa to oni trzczniaja bo ich synek juz takie zabaweczki
                ma.I lepsze tez.Zlem w calej tej sprawie jest uczenie szczeniaka,ze
                mu sie wszystko nalezy i przy odrobinie szczescia mozna naciagnac
                ludzi na odpowiednia zaplate.Potem wyrosnie z tego malego kawal
                chama ktory za nic ma innych i ich prace bo on zawsze
                bedzie "lepszy" z pozycji posiadanych rzeczy.Nie tak sie wychowuje
                dzieci - mam dwoje wiec akurat w tym temacie moge zabierac glos.Czy
                banda palantow - bede sie spierac.Ludzie wyrazili swoje opinie i nie
                Tobie je krytykowac.Normalna matka to ona nie jest i tego faktu nie
                da sie pominac.A jak ma sie Twoj przyklad roztropnosci i szacunku do
                innych skoro tak nas potepiasz?
                • 19.11.08, 23:22
                  „Dzieciak repliki samochodow ma,laptopy,aparaty cyfrowe i bog jeden
                  wie co jeszcze.Ciekawe tylko jakie to zarcie funduja kociambrowi?Bo
                  moze jak wszystko na synalka wydaja to kocina zre jakies badziewie
                  za 1,20...Bo o whiskasa,shebe czy gourmeta ich nie posadzam.”

                  Primo nie na temat w ogóle. Secundo żałosne insynuowanie, że kot oczywiście je
                  coś taniego i złego. Gdzie dowody? Nie ma. Ale w internecie jesteśmy mocni w
                  gębie, no nie?

                  „Durna cipå - wcale bym sie nie zdziwila.To po kiego takim cepom kot -
                  niech synalkowi kupia gre komputerowa.Nie beda musieli go wysylac
                  po karme do tesco, he he....”

                  Bez komentarza.

                  „Przede wszystkim to akurat ja zupelnie z innego winkla pisalam. Nie
                  wypowiadalam sie ani na temat zachowania tej matki ani co nalezy ani
                  czego sie nie powinno. Jej dziecko i do jej odpowiedzialnosci
                  pozostawiam ocene. Ale z drugiej strony nikt nie nazwal tej "paniusi"
                  durna pijaczka i narkomanka”

                  Primo, polecam sprawdzenie w słowniku słowo „ironia” wiele wyjaśni. Z jakiego
                  winkla, widac wyżej. Szyderczo, obraźliwie i na maksa po chamsku nie znając jej,
                  jej rodziny, niczego, poza opisem gazety.pl. Gratulacje.

                  „Zostala skrytykowana za wysylanie dziecka samego do sklepu w wieku w jakim ono
                  obecnie jest,za stawianie zadan co do "prezentu" itp. Przeciez sama
                  przyznala,ze aparat i laptopa to oni trzczniaja bo ich synek juz takie
                  zabaweczki ma. I lepsze tez.”

                  A dlaczego 8 latek nie miałby móc bezpiecznie pójść do sklepu i wrócić z niego w
                  naszym kraju? 8 letnie dziecko to nie niemowlę i nie ma w tym nic złego, że
                  wysyła je się po drobne sprawy, aby pomagało w obowiązkach domowych. 8 letnie
                  dzieci chodzą same do szkoły, same z niej wracają, same chodzą na zajęcia
                  polekcyjne, np. sportowe. Zresztą dziecku by się nie stało nic, gdyby nie
                  złamanie prawa gnojków z Konsalnetu. Nieważne, czy miał 8 czy 14 lat, tak samo
                  by się to skończyło.

                  „Zlem w calej tej sprawie jest uczenie szczeniaka,ze mu sie wszystko nalezy i
                  przy odrobinie szczescia mozna naciagnac ludzi na odpowiednia zaplate. Potem
                  wyrosnie z tego malego kawal chama ktory za nic ma innych i ich prace bo on
                  zawsze bedzie "lepszy" z pozycji posiadanych rzeczy.”

                  Kto go uczy, że mu się należy? Co to za brednie? W którym miejscu tak jest
                  napisane, w którym miejscu matka mu tak powiedziała? Po pierwsze, to firma
                  wyrządziła szkodę dziecku i owszem, należy mu się, za-dość-uczy-nie-nie. Za
                  traumę, za traktowanie jak bandytę, złodzieja, przesłuchiwanie, łamanie prawa.
                  Źle, że mam nie chce laptopa? A dlaczego miałaby chcieć coś, co dziecku się nie
                  przyda? Dlaczego powinna zaakceptować coś, co nie sprawi mu przyjemności, która
                  mu się teraz należy za krzywdę? Dlaczego nie miała poprosić o coś innego? W
                  którym miejscu jest to naciąganie? Co to za brednie? Kto Ci dał prawo określać,
                  kiedy jeszcze to jest odpowiednia wartość, a kiedy już naciąganie? I dlaczego
                  niby ma zostać chamem i uważać, że jest kimś lepszym? Bo matka mu pokazała, że
                  nie zaakceptuje byle czego, ale chciała coś innego, wiedząc że to właśnie
                  dziecku sprawi frajdę? Puknij się w czółko.


                  „Nie tak sie wychowuje dzieci - mam dwoje wiec akurat w tym temacie moge
                  zabierac glos.”
                  Jak widać z Tobą wychowanie się nie bardzo udało, patrząc po tym w jaki sposób
                  piszesz o kimś kogo na oczy nie widziałaś. Oczywiście ty za to pewnie jesteś
                  cacy i masz świetne zdanie na swój temat, prawda?


                  „Czy banda palantow - bede sie spierac.Ludzie wyrazili swoje opinie i nie Tobie
                  je krytykowac.”

                  Skoro inni wyrażają opinię w taki, a nie inny sposób, to ja mam tak samo wyrazić
                  opinię o tym, co piszą. Mam takie samo do opiniowania i krytykowania, i nie
                  Tobie mi je odbierać.

                  „Normalna matka to ona nie jest i tego faktu nie da sie pominac.”

                  Jak dla mnie całkiem normalna, na tyle, na ile wnioskuję z tekstu, nie znając
                  tej kobiety.
    • 19.11.08, 18:14
      nie popieram, wrecz potepiam postepowanie ochrony, ale to co mowi mamusia
      odnosnie "przeprosin" wyglada mi na probe wymuszenia
      rozumiem, ze jak synek dostanie zabawke ktora mu sie podoba, to wycofa
      oskarzenie i bedzie po sprawie
      czyli na ile wycenia traume swojego dziecka?
      • 19.11.08, 18:18
        niekarmictrola napisała:

        > nie popieram, wrecz potepiam postepowanie ochrony, ale to co mowi mamusia
        > odnosnie "przeprosin" wyglada mi na probe wymuszenia
        > rozumiem, ze jak synek dostanie zabawke ktora mu sie podoba, to wycofa
        > oskarzenie i bedzie po sprawie
        > czyli na ile wycenia traume swojego dziecka?

        A pojęcie ugody jest obce? Żeby ją zawrzeć strona pokrzywdzona musi postawić
        jakieś warunki. Rodzice wybrali takie a nie inne i nic nikomu do tego.
      • 19.11.08, 20:07
        niekarmictrola napisała:

        > nie popieram, wrecz potepiam postepowanie ochrony, ale to co mowi mamusia
        > odnosnie "przeprosin" wyglada mi na probe wymuszenia

        o ugodzie słyszałeś? mediacji, negocjacji? To sklep jako pierwszy zaproponował
        upominek, więc o jakim wymuszaniu mówisz? Rozumiesz słowa, których używasz w ogóle?
    • 19.11.08, 18:17

      za zatrzymanie to popamięta...
      • 19.11.08, 23:30
        true, true. bedzie zalowal, ze wzial tylko replike za 9 kawalkow :)
        --
        hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real
        live dead alien body.
    • 19.11.08, 18:38
      ....zabawki, ale głów idiotów, którzy zatrzymali dziecko i idiotów którzy ich
      zatrudnili.
      --
      Somebody Stop Me!!!!
    • 19.11.08, 18:46
      dla 10-latka???

      gratuluję sposobu "wychowywania" dziecka (dla niego to "zabawka jak
      każda inna")

      ręce opadają...
      • 19.11.08, 19:04
        to nie znaczy,ze ma ich odmawiać dziecku. każdy żyje na własną miarę i nie
        tobie decydować
        Powinna zażądać 50 tyś na biedne dzieci i walkę z ofiarami supermarketów
        • 19.11.08, 23:32
          To nie Tesco wyrządziło dziecku krzywdę ale stróże.
    • 19.11.08, 18:46
      Dzieciak ma replikę porsche, laptopa, aparat cyfrowy i.. czapkę za
      10 zł, czegoś tu nie kumam :)))
      • 19.11.08, 20:08
        goodwater napisał:

        > Dzieciak ma replikę porsche, laptopa, aparat cyfrowy i.. czapkę za
        > 10 zł, czegoś tu nie kumam :)))

        Czego nie kumasz? W związku z tym, że ma laptopa czy aparat musi koniecznie mieć
        też okulary vogue, buty ecco, szalik burberry i koszulę od Versace? Czarne i
        białe tylko istnieje?
        --
        ------------------
        Forum przeprasza za Palestrinę, Galbę, Poszeklu, wet3 i innych szczekaczy na
        żołdzie pisiorków
    • 19.11.08, 18:46
    • 19.11.08, 18:47
      Generalnie roszczenia rodzicow sa zbyt niskie - zniszczono ich pokoj domowy -
      zniszczono w dziecku przeswiadczenie, ze jak bedzie szanowalo prawo - to bedzie
      OK - teraz otrzymalo sygnal: "nie wazne czy bedziesz kradl czy nie - i tak
      bedziesz tak samo traktowany jakbys kradl".
      Osobiscie uwazam, ze powinni zaplacic rodzicom i dziecku nie mniej niz 10%
      rocznych przychodow calej firmy odszkodowania. Odszkodowanie ma bolec - bo to
      firma ochroniarska i lezy na niej duza odpowiedzialnosc. Skoro firma ta przez
      swych siepaczy przyjela polityke niszczenia ludzi - powinno sie ja tego czym
      predzej oduczyc. Od Tesco (bo dziecko poszlo do Tesco) powinni takze dostac
      odszkodowanie - im wieksze - tym prawidlowiej.
      W normalnym kraju takie rzeczy sie nie zdazaja - bez dowodow posadzac
      --
      Serdecznie pozdrawiam i zycze milego dnia :-)
      *www*HuGoW
      • 19.11.08, 19:01
        bredzisz kolego, bzdura na bzdurze...
        • 19.11.08, 19:31
          rodziców przed wezwaniem Policji, a do tego chodziło o sprawę sprzed
          kilku tygodni, kiedy to jakoś nie złapano sprawcy.

          Czy chciałbyś by twoje dziecko ktoś zatrzymał bez twojej wiedzy, bez
          powiadomienia ciebie (nie życzę ci przy okazji byś miał np. kłopoty
          z sercem - nerwy co się z dzieckiem stało na odcinku z domu do
          sklepu), za domniemane przewinienie sprzed tygodni (czyli
          przesunięcie winy za swoją nieudolność na dziecko), tylko dlatego,
          że wyglądało podobnie ?
          A jakby się jeszcze dzieciak szarpał zdenerwowany i coś mu się stało
          przypadkiem ze względu na różnicę sił i wyrywność niektórych
          ochorniarzy z przypadku ?

          No i co z domniemaniem niewinności ???? Dziecka nie złapano w tym
          dniu na przestępstwie a tylko posądzono go o coś dawnego i to na
          podstawie niewyraźnych zdjęć czapeczki, fajny powód, dla
          zaserwowania rodzicom i dziecku nerwówki ???
          --
          Nie masz bracie znajomości - forsa w domu twym nie gości !
    • 19.11.08, 18:49
      Przynajmniej jeden rozsądny głos w dyskusji ...
    • 19.11.08, 19:02
      Babcia mi zawsze mówiła tak - życz, a będzie ci życzone. Rozumie rozgoryczenie rodziców, ale spójrzcie na to z perspektywy ochroniarzy. Co mieli niby zrobić? Nie są obeznani w aktach prawnych, a za nie zatrzymanie chłopca, jeżeli naprawdę by to był ten, który ukradł zabawki mogły by ich spotkać niemiłe konsekwencje w pracy. I co to ma być? Autko za 9tys. zł "To dla syna normalna zabawka"? I co mnie to interesuje, że wasze dziecko ma autko spalinowe, helikopter i Boeinga 747, bo Kowalski takich zabawek nigdy dziecku nie kupi i myślicie drodzy rodzice, że jesteście przez to lepszymi opiekunami? I jaki dajecie przykład dziecku, że można coś osiągnąć przez kombinatorstwo? Bo ja przy moim dziecku ochroniarzom bym podał ręke i powiedział, że nic się nie stało, a nie robił z mojego dziecka pączka w maśle bo się trochę popłakało, takie jest życie i płakać będzie jeszcze wiele razy, a ta sytuacja mu tylko pomoże sobie później poradzić, a nawet aparatu bym nie przyjął, może o lizaka dla dziecka bym poprosił, ale przed tym kazał bym mu uściskać ochroniarzy i gwarantuje wam, że sami by go przeprosili, i obie strony wyniosły by z tej sytuacji więcej korzyści niż 9 tys złotych, korzyści które pozwolą mojemu dziecku być w przyszłości lepszym człowiekiem a nie rozpuszczonym bachorem, na jakiego wydaje mi się, że wychowujecie swoje. Czasy się zmieniają strasznie... Dobrze, że ja już swoje dziecko wychowałem, bo pewnie by mnie teraz obrońcy praw dziecka do więzienia wsadzili, za to, że nie podwałem wszystkiego dziecku na złotej tacy, tylko uczyłem jak samemu coś osiągnąć. Pozdrawiam
      • 19.11.08, 20:55
        "Nie są obeznani w aktach prawnych"

        Od tego jest pracodawca, żeby ich "obeznac".
        • 19.11.08, 23:18
          Akty prawne są publicznie ogłaszane i dostępne dla każdego. Każdy człowiek,
          nawet nie tylko obywatel RP, winien znać prawo dotyczące jego osoby i
          wykonywanych przezeń czynności.

          Co ważniejsze, ochroniarz jest zawodem koncesjonowanym. Osoba wykonująca
          koncesjonowany zawód winna znać obowiązujące prawo.

          Skoro ochroniarze z Konsalnetu nie znają prawa, to im wszystkim należy odebrać
          koncesje. Prokurator albo adwokat poszkodowanych może i powinien wystąpić z
          odpowiednim wnioskiem do MSWiA.
    • 19.11.08, 19:09
      czy to nie powinno być ścigane z urzędu? przecież oni przetrzymywali dziecko,
      ale nikt nie powiadomił rodziców!
      i bardzo proszę się zastanowić, kiedy piszecie, że był bez opieki - kiedyś
      trzeb zacząć dziecko uczyć życia - do szkoły też mają go za rękę odprowadzać
      aż do 18 lat? ale tutaj się nie zdziwię jak mały dostanie fobii społecznej i z
      domu nie wyjdzie. Należy się odszkodowanie, a nie jałmużna. gdyby firma
      ochroniarska zapłaciła z 50 tyś to by na drugi raz znali procedury, a tak mają
      w d...
      • 19.11.08, 23:31
        To powinno być i bywa ścigane ale NA WNIOSEK POKRZYWDZONEGO lub jego ustawowego
        przedstawiciela, jeśli pokrzywdzony jest np. niepełnoletni.
    • 19.11.08, 19:11
      W/g mojej wiedzy takie 8 letnie dziecko nie ma zdolności do czynności prawnych
      i rodzic świadom tego nie powinien wysyłać go na zakupy. Wina pracowników
      ochrony jest bezsporna, ale policjanci tez wiedzą, że nie mają prawa
      przesłuchiwać bez rodzica i psychologa takiego dziecka. Czytając ten artykuł
      widać, że rodzice mają postawę bardzo roszczeniową.
      • 19.11.08, 19:30
        benia225 napisała:

        > W/g mojej wiedzy takie 8 letnie dziecko nie ma zdolności do czynności prawnych
        > i rodzic świadom tego nie powinien wysyłać go na zakupy.

        Nie czytasz co inni pisali. A wypisujesz bzdury.

        > Wina pracowników
        > ochrony jest bezsporna, ale policjanci tez wiedzą, że nie mają prawa
        > przesłuchiwać bez rodzica i psychologa takiego dziecka. Czytając ten artykuł
        > widać, że rodzice mają postawę bardzo roszczeniową.

        Nie. Moim zdaniem są wkurw* Po prostu. I chcą żeby kogoś zabolało. I moim
        zdaniem chcą bardzo słusznie. Najgorzej jakby trafiło na kogoś komu
        wystarczyłoby przepraszam. Wtedy byś się o tym nawet nie dowiedział a ochrona
        nie miała żadnego sygnału że bycie taboretem to niekoniecznie wystarczające
        kwalifikacje do bycia ochroniarzem. Wiesz jak chory jest rynek ochrony w Polsce?
        Wiesz jakie psie pieniądze płaci się ludziom? Wiesz, że firmy ochroniarskie są
        bezkarne?
    • 19.11.08, 19:16
      te karki nudziły sie i mieli nadmiar adrenaliny w jajach, w tym
      czasie z 10 klientow pakowalo w torby artykuly a te dupki straszyly
      dzieciaka, kretyni pracuja w ochronie
      • 20.11.08, 02:11
        Adrenalina wydziela sie z nadnerczy. Z jaj testosteron.
        • 20.11.08, 09:33
          Może chodzi o obecność adrenaliny w jajach sprzedawanych w pewnym supermarkecie?
          Różne rzeczy dodają kurom do pasz.

          Podobno konsument niemiecki lubi jajka z żółtkiem możliwie ciemnym. Zaś
          konsument angielski preferuje jajka z jak najjaśniejszym żółtkiem. Odpowiednie
          dodatki do pasz wpływają na kolor żółtek.
          Ciekawe, jakie są preferencje polskiego konsumenta.
    • 19.11.08, 19:17
      Szczerze mówiąc 8 latek z własnym laptopem, cyfrówka i pomysłem na
      bolid za 9 paczek troche mnie przeraza...Przecież taki dzieciak w
      ogóle nie ma swiadomosci wartosci pieniądza...
      Jasne, ze firma postapila zle, tym bardziej, ze to dziecko/ - Załozę
      się zreszta, ze prawie kazdy z nas moze opisać wlasne przejscia z
      ochroną i to niekiedy powazniejsze.
      Ale kontekst jest nieciekawy dlatego, ze ...Wychowując tak dzieci,
      rodzice fundują tragedię - jakie marzenia moze mieć dziecko, które
      ma od dzieciństwa wszystko ? I nie chodzi o to, zeby nie ządać
      przeprosin i odszkodowania, ale to sa przeciętne 4 pensje
      nauczyciela...4 i trochę pensji pielęgniarki...kurde, my mówimy o 8
      latku...
      • 19.11.08, 19:27
        iluminacja256 napisał:

        > Szczerze mówiąc 8 latek z własnym laptopem, cyfrówka i pomysłem na
        > bolid za 9 paczek troche mnie przeraza...Przecież taki dzieciak w
        > ogóle nie ma swiadomosci wartosci pieniądza...

        Mnie też trochę przeraża tylko, że to jest nie na temat. O przerażających
        dzieciach powinieneś sobie znaleźć inny wątek :D
        • 19.11.08, 20:12
          unhappy napisał:

          > iluminacja256 napisał:
          >
          > > Szczerze mówiąc 8 latek z własnym laptopem, cyfrówka i pomysłem
          > > na bolid za 9 paczek troche mnie przeraza...Przecież taki
          > > dzieciak w ogóle nie ma swiadomosci wartosci pieniądza...
          >
          > Mnie też trochę przeraża tylko, że to jest nie na temat. O
          > przerażających dzieciach powinieneś sobie znaleźć inny wątek :D

          A mnie to nie przeraża. Co najwyżej budzi zazdrość. Rodzice
          to "wyższa półka". Dla dzieciaka z jakiejś tzw. "zabitej dechami wsi
          post PGRowskiej" wyposażenie twojego dzieciaka by "przerażało". Ba
          wystarczy porównać co teraz jest "normą" w szkołach, a co było
          przed '89. Ot bogacimy się (wbrew opowiadanym przez niektórych
          bzdurom) jako społeczeństwo tyle że jedni bardziej, inni mniej,
          niektórzy wcale.

          --
          Człowiek wierzący jest gotów oddać za swoją wiarę swoje życie.
          Fundamentalista (moher) jest gotów dla swojej wiary odebrać komuś
          życie. :(
    • 19.11.08, 19:20
      W Niemczech to nie do pomyslenia.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.