Dodaj do ulubionych

Dziecko podejrzane o kradzież przez... czapkę

  • 19.11.08, 17:01
    Chyba delikatnie nie doczytałeś. Ochrona przesłuchiwała dzieciaka, co nie wolno
    było im robić. Nie od dziś wiadomo, że ochrona nie ma tytułów naukowych, ale to
    nie usprawiedliwia przekraczanie uprawnień. Zarzut, że matka nie dopilnowała
    dziecka jest wyssany z palca.
  • 19.11.08, 17:02
    Jak usłyszałem Tesco najpierw wyobraziłem sobie market w dużej metropolii. A
    tu figa z makiem, Tesco Kościan to sklepik 40 na 50 m, plus 120 miejsc
    parkingowych. To dla tych co wybrzydzają że matka syna do marketu wysłała.
    Popatrzcie tu
    www.tesco.pl/sklepy-tesco/sklepy/koscian/koscian.html
  • 19.11.08, 17:16
    Bo są TESCO wielkie i TESCO małe.
  • 19.11.08, 17:17
    To jest jedna z dwoch mozliwosci. Druga to taka ze debil nie slichal w czasie
    szkolenia i podpisal papierki a teraz go nie obchodza procedury. Wydaje sie ze
    powinien byc egzamin z procedur ochroniarskich tak samo jak na posiadanie
    broni. Klienci ktorzy nie zdadza go albo nie stosuja sie do procedur....
    wiadomo co sie robi z nieprfesjonalnym pracownikiem... no chyba ze ktos zyje w
    innym swiecie.
  • 19.11.08, 17:24
    No to teraz debilny cieć odbędzie szkolenie gruntowniejsze i lepiej płatne.
    Jest rzeczą oczywistą, że "Konsalnet" odbije sobie koszt przeprośnego upominku
    (laptopa czy wózka) na niesumiennym pracowniku. Dla pracownika to będzie bardzo
    dobre szkolenie.

    Wielu robotników też olewa szkolenia BHP i podpisuje dokumenty o jego odbyciu.
    Potem się płaci śmiercią lub kalectwem.
  • 19.11.08, 20:51
    wujt
    "Druga to taka ze debil nie slichal w czasie
    szkolenia i podpisal papierki a teraz go nie obchodza procedury."

    To znaczy, że Konsalnet też ma gdzieś procedury, bo po każdym szkoleniu należy
    sprawdzić, czy zostało zrozumiane.
  • 19.11.08, 17:19
    ja sie nawet nie dziwie tym roznym atakom na
    matke ,pzpr ,etc.rzeczywiscie postawa roszczeniowa niezaleznie od
    meritum nie jest sympatyczna....Ale zupelnie nie rozumiem policji
    ktora powinna od razu zauwazyc istotna chyba roznice pomiedzy
    zatrzymaniem dziecka przez ochrone w trakcie popelniania przestepstwa
    (o ile kradziez zabawki czy cukierka przez 8-latka jest
    przestepstwem)a zatrzymaniem dziecka w celu przeprowadzenia
    dochodzenia w sprawie kradziezy majacej miejsce w przeszlosci!!!!!
    Tutaj chyba nie ma zadnego znaczenia czy ochrona zatrzymuje dziecko
    w sklepie, na ulicy czy w gmachu urzedu panstwowego.Nie jest rola
    ochrony w zadnym wypadku przeprowadzac sledztwo i jesli nie lapia
    dzieciaka na "goracym uczynku" nie maja praw go zatrzymac,
    ograniczyc wolnosc etc.To dla mnie jest po prostu kidnaping i to
    POLICJA powinna reagowac i prokuratura scigac ochroniazy za porwanie
    bez wzgledu na chec pozwania sklepu przez matke lub jej brak.Jesli
    matka chce sie starac z powodztwa cywilnego o odszkodowanie to jej
    sprawa....
  • 19.11.08, 17:51
    A ja się dziwię atakom na matkę. I to bardzo. Z jednej strony nie powinno
    zaskakiwać to na tym forum, widać na nim jak bardzo my Polacy się nawzajem
    nienawidzimy i jak chętnie dokopiemy każdemu niezależnie od sytuacji. A już
    zwłaszcza takiemu który ma albo mógłby mieć lepiej. Albo nie-matce Polce.

    Ja uważam, ze to bardzo dobrze, ze ta kobieta się domaga czegoś od tej firmy.
    Jeśli ktokolwiek z was ma dzieci to może sobie wyobrazić co on przeszli przez
    jakichś tępych buców. Odpowiedzialność za to ponosi TESCO i kwota 9 tys jest tak
    niska, że aż śmieszna. Matka super, zamiast pokornie jak przystało na Polaczka
    szaraczka cieszyć się, że paniska łaskawie wyskoczą z taniego laptopa chce
    więcej za szkodę wyrządzoną jej dziecku. I tak za mało. Gdyby dorzucić do tego
    np. jedno zero, to kto wie czy ochrona w tym sklepie nie zostałaby właściwie
    przeszkolona.
  • 19.11.08, 17:56
    Moim zdaniem samo postepowanie ochroniarzy nie wymaga wiele komonetarzy - zachowali się nieodpowiednio, może poczuli troche zbyt dużo władzy w sobie. Zastanówcie się, czy w Waszych życiach zawodowych nigdy nie zdażyło się wam coś podobnego - czy nie popełniliście oczywistego błędu myśląc, ze wiecie lepiej niz wszyscy inni.
    Z drugiej strony bowiem nie stała się wielka tragedia, nie zlali go tam na zapleczu, nie znęcali się nad nim, tylko go przetrzymali i zadawali pytania. Sam mam podobne doświadczenie z dzieciństwa, ochroniarz w sklepie zaczął mi grozić i wyganiać mnie, gdy oglądałem zabawki na półce, czekając na ojca robiącego zakupy w tym czasie.

    ABSURDALNA jest natomiast cała historia z nagrodą i bolidem Ferrari, bo wygląda na to, że rodzice chcą wykorzystać całe to nieszczęśliwe zajście by wymusić dla dziecka idiotyczny prezent, na który wcale nie zasłużył (bo jak się ma przykra wpadka do dawania takiej nagrody?), dodatkowo jeszcze bezczelnie mówiąc, że to dla niego "zwykła zabawka" - jestem w stanie sobie perfekcyjnie wyobrazić (bo przypominam sobie siebie 12 lat temu), że tym sposobem ośmiolatek nigdy nie zrozumie o co tak naprawdę tam poszło, ale będzie zadowolony, że udało mu się nieźle na tym wyjść. Gdyby matka nie kierowała się jakąś bezmyślną chciwością to wpadłaby może na lepszy pomysł wyprostowania tego - np. mogliby Ci ochroniarze w którąś sobotę wziąć chłopca do siebie, poczęstować go tam czymś dobrym i pokazać mu swój zawód od podszewki - uniformy, sprzęt do monitoringu, krótkofalówki, itp. Jestem pewien, że chłopiec byłby zachwycony (o ile nie ma totalnie przewrócone w głowie, czego niestety nie możemy być pewni), a przy okazji byłaby szansa, że zrozumiałby dlaczego go zatrzymali i byłby przygotowany na podobne sytuacje życiowe, których wiele na pewno go jeszcze czeka.
    A tak, przy następnym razie jedyne co mu będzie przychodziło do głowy to wspomnienie o tym, jak się poprzednio wspaniale obłowił.
  • 19.11.08, 19:22
    raadekp napisał:

    Ale zauważ, że z próbą ugody nie wystąpiła matka. Mokro w majtach poczuł
    kierownik ochrony dopiero jak matka złożyła zawiadomienie o przestępstwie. Ale
    wartość ugody okazała się za mała. A jaka twoim zdaniem byłaby dobra? Jakby
    zaproponowali matce kilo ziemniaków a ta by chciała laptopa to też byś pisał o
    absurdach? Sprawa jest prosta - dla rodziców dzieciaka koszt subiektywnych strat
    dziecka jest wyższy niż jakiś zas* laptop. Koniec. Chcesz podyskutować o UGODACH?
  • 20.11.08, 01:14
    Przy racjonalnym i obiektywnym podejsciu do problemu chodzi o to, aby sprawe zalagodzic, aby wyniesli cos z niej winni ochroniarze i aby dziecko zrozumialo dlaczego przezyło tak przykre doświadczenia, a nie na tym, aby wycenić stratę w $ bo tego sie nie da zrobić!!!
    Dla mnie to jakieś kretyństwo - żądać jakiś absurdalny samochodzik w zamian za przykre zdarzenie (bo zgódźmy sie, że nie był to dla niego po prostu życiowy horror i tragedia, jeśli tak uważacie, to przeczytajcie sobie reportaże o zgwałconych dziewczynach, córkach radykalnych muzułmanów czy prześladowaniach w wojsku).
  • 20.11.08, 01:25
    raadekp napisał:

    > Przy racjonalnym i obiektywnym podejsciu do problemu chodzi o to, aby sprawe za
    > lagodzic, aby wyniesli cos z niej winni ochroniarze i aby dziecko zrozumialo dl
    > aczego przezyło tak przykre doświadczenia, a nie na tym, aby wycenić stratę w $
    > bo tego sie nie da zrobić!!!

    O ciekawe co piszesz. W momencie kiedy ugoda zostanie przyklepana to właśnie
    została wyceniona i ma ściśle określoną wartość. W twoim świecie jest inaczej?

    > Dla mnie to jakieś kretyństwo - żądać jakiś absurdalny samochodzik w zamian za
    > przykre zdarzenie (bo zgódźmy sie, że nie był to dla niego po prostu życiowy ho
    > rror i tragedia, jeśli tak uważacie, to przeczytajcie sobie reportaże o zgwałco
    > nych dziewczynach, córkach radykalnych muzułmanów czy prześladowaniach w wojsku
    > ).

    O jedzeniu smażonych owadów nie mówiąc.
  • 19.11.08, 17:47
    skromnisia!!!
    na jej miejscu bralbym igle mesia, dom w Hiszapanii i dwa
    smiglowce!!!
  • 19.11.08, 17:54
    Jasne, powinna skromnie pójść do Pana Księcia Prezesa Zarządu i ocierając łzy z
    twarzy z wdzięczności za taką łaskę i aparat cyfrowy dłoń mu z szacunkiem ucałować.

    Czy tu panuje na tym forum jakaś choroba zakaźna: pomieszanie zawiści,
    nienawiści z chłopskim prostactwem?

    robin32 napisał:

    > skromnisia!!!
    > na jej miejscu bralbym igle mesia, dom w Hiszapanii i dwa
    > smiglowce!!!
  • 19.11.08, 19:42
    Dokładnie tak. Inne określenie tej choroby : POLACTWO
  • 19.11.08, 20:49
    Ironizujesz, bo biedak jesteś, praw swoich nie znasz, a wszyscy przez całe życie cie robią w konia i do niczego dojść nie możesz. Nie doradzaj innym, zastanów się nad swoim życiem.
    Pozdrawiam
  • 19.11.08, 23:37
    andru_lub napisał:

    > Ironizujesz, bo biedak jesteś, praw swoich nie znasz, a wszyscy przez całe życi
    > e cie robią w konia i do niczego dojść nie możesz. Nie doradzaj innym, zastanów
    > się nad swoim życiem.
    > Pozdrawiam

    tzn. mamy rozumiec, ze ty sie juz zastanowiles i tylko patrzec, jak do czegos
    dojdziesz, tylko musisz poczekac na okazje, zeby kogos wydoic? powodzenia :)
    --
    lody ruszyly, panowie przysiegli! defilade poprowadze osobiscie!
  • 19.11.08, 17:52
    tylko zabawkę za marne 9.000 zeta ???? za cierpienie tak okrutnych katuszy powinni dla szczeniaka zażądać co najmniej połowy udziałow w tesco i ręki córki prezesa zarządu.
  • 19.11.08, 19:23
    no_comments napisał:

    > tylko zabawkę za marne 9.000 zeta ???? za cierpienie tak okrutnych katuszy powi
    > nni dla szczeniaka zażądać co najmniej połowy udziałow w tesco i ręki córki pre
    > zesa zarządu.

    Następny cymbał który nie wie czym jest ugoda.
  • 19.11.08, 17:52
    to chyba rodzicom powinno sie konkretna kare zaaplikowac
    troche wyobrazni
    czy nie ma tu niedopelnienia obowiazkow rodzicielskich?
    wiecie co moze sie stac z takim dzieckiem puszczonym samopas?
    oczywiscie nie bronie ochroniarzy, bo na pewno dali ciala i to na maxa, ale ci
    rodzice...
  • 19.11.08, 17:56
    Tak rodzice są zawsze winni. Niezależnie od sytuacji. A zwłaszcza matki. Te,
    cokolwiek nie zrobią są do zlinczowania.
    Jaki jest limit wieku dziecka, żeby mogło pójść samo do sklepu, samo na dwór
    itp? 18 lat?

    zdumionyedek napisał:

    > to chyba rodzicom powinno sie konkretna kare zaaplikowac
    > troche wyobrazni
    > czy nie ma tu niedopelnienia obowiazkow rodzicielskich?
    > wiecie co moze sie stac z takim dzieckiem puszczonym samopas?
    > oczywiscie nie bronie ochroniarzy, bo na pewno dali ciala i to na maxa, ale ci
    > rodzice...
  • 19.11.08, 18:04
    a znasz takie slowo jak rozsadek?
    ostatnio byl taki przypadek w Tesco (albo innym hipermarkecie, nie pamietam) w
    Krakowie
    porwano dziecko, ktore bylo z rodzicami, wiek chyba podobny
    na szczescie rodzice bardzo szybko zareagowali, centrum handlowe zamknieto i
    dziecko sie znalazlo, nie pamietam czy bandytow zatrzymano
    w kazdym razie dziewczynka miala juz obciete wlosy i byla przebrana w inne ciuchy
    masz dziecko?
    zwlaszcza po czyms takim poslalabys same dziecko w takie miejsce?
    pisze zwlaszcza, bo przeciez takie sytuacje trzeba przewidywac
  • 19.11.08, 18:15
    Czy któreś z was pyskujących o tym, że dziecka nie posyła się do hipermarketu
    wie może o tym, że TESCO to nie tylko sklepy "na 50 kas" ale także sklepy wersji
    "express" o powierzchni z tego może 1/8? Czyli takie zwykłe osiedlowe sklepy
    jakie są na każdym zwykłym blokowisku.
  • 19.11.08, 17:56
    cyfrówka - wyłudzona od osiedlowego warzywniaka, bo dziecko wsadziło
    sobie do oka marchewke
    laptop - wyłudzony od pobliskiego baru mlecznego, bo dziecko
    poslizgnęło się na resztce kotleta
    gokart - wyłudzony od sloneczka polsatu, bo dziecko sparalizowało,
    po tym jak sie kiedys poslizgnęło na resztce kotleta ..
    .. i się kręci .. w koncu zblizaja sie mikolajki ..
  • 19.11.08, 18:01
    Tak? Proszę jakie to banalnie proste. Moze warto skorzystać skoro znasz takie
    przykłady. Uszkodź sobie kręgosłup, ale tak żeby był paraliż-może dostaniesz coś
    fajnego na Mikołaja. Albo przynajmniej uszkodź oko-cyfrówka jak w banku.

    ze-co napisał:

    > cyfrówka - wyłudzona od osiedlowego warzywniaka, bo dziecko wsadziło
    > sobie do oka marchewke
    > laptop - wyłudzony od pobliskiego baru mlecznego, bo dziecko
    > poslizgnęło się na resztce kotleta
    > gokart - wyłudzony od sloneczka polsatu, bo dziecko sparalizowało,
    > po tym jak sie kiedys poslizgnęło na resztce kotleta ..
    > .. i się kręci .. w koncu zblizaja sie mikolajki ..
  • 19.11.08, 18:03
    ja zyję skromnie .. zbytki mi nie potrzebne
  • 19.11.08, 18:31
    Najgorsi to tacy, co nie mają potrzeb materialnych.

    Był taki jeden, co to nie palił, nie pił, był wegetarianinem, za kobietami się
    nie uganiał, ożenił się dopiero po pięćdziesiątce, nigdy żony nie zdradził, nie
    chciał iść do wojska z poboru że aż policja musiała go z zagranicy ściągać, w
    czasie wojny poszedł do wojska na ochotnika z pobudek patriotycznych, sumiennie
    służył (głównie jako goniec), dostał odznaczenie, potem został aresztowany i
    skazany za udział w wiecu, potem wyszedł z więzienia przedterminowo za dobre
    sprawowanie. Nic nie chciał dla siebie, chciał wszystkiego dla swojego narodu,
    całej Europy, całego świata.
  • 19.11.08, 21:30
    ze-co napisał:

    > cyfrówka - wyłudzona od osiedlowego warzywniaka, bo dziecko wsadziło
    > sobie do oka marchewke
    > laptop - wyłudzony od pobliskiego baru mlecznego, bo dziecko
    > poslizgnęło się na resztce kotleta
    > gokart - wyłudzony od sloneczka polsatu, bo dziecko sparalizowało,
    > po tym jak sie kiedys poslizgnęło na resztce kotleta ..
    > .. i się kręci .. w koncu zblizaja sie mikolajki ..

    tak masz racje to wyłudzenie bo powinna zarządać 100razy tyle
    po połowie od ochroniarzy i Tesco które ich zatrudnia a tych co
    zatrzymywali do odsiadki
  • 19.11.08, 18:00
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 19.11.08, 18:01
    na pasku do odsluchania .. :"Adwokat Wojciech Wiza: Ochroniarze
    popełnili przestęstwo" - o żadnym przestępstwie nie może byc zatem
    mowy .. skoro to przestęstwo ..
  • 19.11.08, 18:10
    " fundują a po żarcie dla kota mamuska do Tesco synusia wysyła,a po
    synusia ,starego tatusia...dobrze,że więcej rodziny pod ręką nie
    miała,bo by pewnie do dziś tak wysyłała ;))Oj,poprzewracane mają w
    główkach co niektórzy...
  • 19.11.08, 18:12
    Mamusia popełnia przestępstwo - szantaż - bo za łapówkę, czyli
    gadżet za 9000 zł obiecuje się dogadać, czyli odstąpić od kroków
    prawnych.
  • 19.11.08, 18:21
    monik1020 napisała:

    > " fundują a po żarcie dla kota mamuska do Tesco synusia wysyła,a po
    > synusia ,starego tatusia...dobrze,że więcej rodziny pod ręką nie
    > miała,bo by pewnie do dziś tak wysyłała ;))Oj,poprzewracane mają w
    > główkach co niektórzy...


    mało tego! czapeczke synusiowi na targu za jedyne 10 zlotych kupila
    pewnie zeby biednie wygladal to moze ochrona sie ulituje jak maly cichaczem
    wyniesie te puszke dla kota :P w koncu musi oszczedzac na wypasione zabawki ;-)
  • 19.11.08, 18:22
    Dzieciak repliki samochodow ma,laptopy,aparaty cyfrowe i bog jeden
    wie co jeszcze.Ciekawe tylko jakie to zarcie funduja kociambrowi?Bo
    moze jak wszystko na synalka wydaja to kocina zre jakies badziewie
    za 1,20...Bo o whiskasa,shebe czy gourmeta ich nie posadzam.
  • 19.11.08, 18:25
    w tesco royal canin raczej nie sprzedaja wiec pewnie kicie byle co wpierdziela
    ale i tak niech sie cieszy ze puszkowe, bo moze na najtanszej suchej karmie za
    10 zl 5 kg ciagnac albo co gorsza w ferworze popelniania kolejnych wyłudzeń w
    majestacie prawa (patrz "ugoda" :P ) paniusia calkiem zapomni ja nakarmic :P
  • 19.11.08, 18:45





    > majestacie prawa (patrz "ugoda" :P ) paniusia calkiem zapomni ja
    nakarmic :P
    Durna cipå - wcale bym sie nie zdziwila.To po kiego takim cepom kot -
    niech synalkowi kupia gre komputerowa.Nie beda musieli go wysylac
    po karme do tesco, he he....
  • 19.11.08, 20:04
    Ty za to i pozostała ferajna tutaj, internetowi twardziele i mądrale oczywiście
    jesteś wybitnym przykładem empatii, roztropności i szacunku do innych no nie?
    Dzieciak siedział w pokoju, podejrzany o kradzież, to rpzecież świetnie, to na
    pewno wina ten "paniusi", przecież ona na pewno mu kupuje te gry i przecież
    skoro ma laptopa i aparat to na pewno ona jest durna, a w ogóle to pijaczka,
    narkomanka i złodziejka no nie?:) Banda palantów

    --
    ------------------
    Forum przeprasza za Palestrinę, Galbę, Poszeklu, wet3 i innych szczekaczy na
    żołdzie pisiorków
  • 19.11.08, 21:08
    Przede wszystkim to akurat ja zupelnie z innego winkla pisalam.Nie
    wypowiadalam sie ani na temat zachowania tej matki ani co nalezy ani
    czego sie nie powinno.Jej dziecko i do jej odpowiedzialnosci
    pozostawiam ocene.Ale z drugiej strony nikt nie nazwal tej "paniusi"
    durna pijaczka i narkomanka lecz zostala skrytykowana za wysylanie
    dziecka samego do sklepu w wieku w jakim ono obecnie jest,za
    stawianie zadan co do "prezentu" itp.Przeciez sama przyznala,ze
    aparat i laptopa to oni trzczniaja bo ich synek juz takie zabaweczki
    ma.I lepsze tez.Zlem w calej tej sprawie jest uczenie szczeniaka,ze
    mu sie wszystko nalezy i przy odrobinie szczescia mozna naciagnac
    ludzi na odpowiednia zaplate.Potem wyrosnie z tego malego kawal
    chama ktory za nic ma innych i ich prace bo on zawsze
    bedzie "lepszy" z pozycji posiadanych rzeczy.Nie tak sie wychowuje
    dzieci - mam dwoje wiec akurat w tym temacie moge zabierac glos.Czy
    banda palantow - bede sie spierac.Ludzie wyrazili swoje opinie i nie
    Tobie je krytykowac.Normalna matka to ona nie jest i tego faktu nie
    da sie pominac.A jak ma sie Twoj przyklad roztropnosci i szacunku do
    innych skoro tak nas potepiasz?
  • 19.11.08, 23:22
    „Dzieciak repliki samochodow ma,laptopy,aparaty cyfrowe i bog jeden
    wie co jeszcze.Ciekawe tylko jakie to zarcie funduja kociambrowi?Bo
    moze jak wszystko na synalka wydaja to kocina zre jakies badziewie
    za 1,20...Bo o whiskasa,shebe czy gourmeta ich nie posadzam.”

    Primo nie na temat w ogóle. Secundo żałosne insynuowanie, że kot oczywiście je
    coś taniego i złego. Gdzie dowody? Nie ma. Ale w internecie jesteśmy mocni w
    gębie, no nie?

    „Durna cipå - wcale bym sie nie zdziwila.To po kiego takim cepom kot -
    niech synalkowi kupia gre komputerowa.Nie beda musieli go wysylac
    po karme do tesco, he he....”

    Bez komentarza.

    „Przede wszystkim to akurat ja zupelnie z innego winkla pisalam. Nie
    wypowiadalam sie ani na temat zachowania tej matki ani co nalezy ani
    czego sie nie powinno. Jej dziecko i do jej odpowiedzialnosci
    pozostawiam ocene. Ale z drugiej strony nikt nie nazwal tej "paniusi"
    durna pijaczka i narkomanka”

    Primo, polecam sprawdzenie w słowniku słowo „ironia” wiele wyjaśni. Z jakiego
    winkla, widac wyżej. Szyderczo, obraźliwie i na maksa po chamsku nie znając jej,
    jej rodziny, niczego, poza opisem gazety.pl. Gratulacje.

    „Zostala skrytykowana za wysylanie dziecka samego do sklepu w wieku w jakim ono
    obecnie jest,za stawianie zadan co do "prezentu" itp. Przeciez sama
    przyznala,ze aparat i laptopa to oni trzczniaja bo ich synek juz takie
    zabaweczki ma. I lepsze tez.”

    A dlaczego 8 latek nie miałby móc bezpiecznie pójść do sklepu i wrócić z niego w
    naszym kraju? 8 letnie dziecko to nie niemowlę i nie ma w tym nic złego, że
    wysyła je się po drobne sprawy, aby pomagało w obowiązkach domowych. 8 letnie
    dzieci chodzą same do szkoły, same z niej wracają, same chodzą na zajęcia
    polekcyjne, np. sportowe. Zresztą dziecku by się nie stało nic, gdyby nie
    złamanie prawa gnojków z Konsalnetu. Nieważne, czy miał 8 czy 14 lat, tak samo
    by się to skończyło.

    „Zlem w calej tej sprawie jest uczenie szczeniaka,ze mu sie wszystko nalezy i
    przy odrobinie szczescia mozna naciagnac ludzi na odpowiednia zaplate. Potem
    wyrosnie z tego malego kawal chama ktory za nic ma innych i ich prace bo on
    zawsze bedzie "lepszy" z pozycji posiadanych rzeczy.”

    Kto go uczy, że mu się należy? Co to za brednie? W którym miejscu tak jest
    napisane, w którym miejscu matka mu tak powiedziała? Po pierwsze, to firma
    wyrządziła szkodę dziecku i owszem, należy mu się, za-dość-uczy-nie-nie. Za
    traumę, za traktowanie jak bandytę, złodzieja, przesłuchiwanie, łamanie prawa.
    Źle, że mam nie chce laptopa? A dlaczego miałaby chcieć coś, co dziecku się nie
    przyda? Dlaczego powinna zaakceptować coś, co nie sprawi mu przyjemności, która
    mu się teraz należy za krzywdę? Dlaczego nie miała poprosić o coś innego? W
    którym miejscu jest to naciąganie? Co to za brednie? Kto Ci dał prawo określać,
    kiedy jeszcze to jest odpowiednia wartość, a kiedy już naciąganie? I dlaczego
    niby ma zostać chamem i uważać, że jest kimś lepszym? Bo matka mu pokazała, że
    nie zaakceptuje byle czego, ale chciała coś innego, wiedząc że to właśnie
    dziecku sprawi frajdę? Puknij się w czółko.


    „Nie tak sie wychowuje dzieci - mam dwoje wiec akurat w tym temacie moge
    zabierac glos.”
    Jak widać z Tobą wychowanie się nie bardzo udało, patrząc po tym w jaki sposób
    piszesz o kimś kogo na oczy nie widziałaś. Oczywiście ty za to pewnie jesteś
    cacy i masz świetne zdanie na swój temat, prawda?


    „Czy banda palantow - bede sie spierac.Ludzie wyrazili swoje opinie i nie Tobie
    je krytykowac.”

    Skoro inni wyrażają opinię w taki, a nie inny sposób, to ja mam tak samo wyrazić
    opinię o tym, co piszą. Mam takie samo do opiniowania i krytykowania, i nie
    Tobie mi je odbierać.

    „Normalna matka to ona nie jest i tego faktu nie da sie pominac.”

    Jak dla mnie całkiem normalna, na tyle, na ile wnioskuję z tekstu, nie znając
    tej kobiety.
  • 19.11.08, 18:14
    nie popieram, wrecz potepiam postepowanie ochrony, ale to co mowi mamusia
    odnosnie "przeprosin" wyglada mi na probe wymuszenia
    rozumiem, ze jak synek dostanie zabawke ktora mu sie podoba, to wycofa
    oskarzenie i bedzie po sprawie
    czyli na ile wycenia traume swojego dziecka?
  • 19.11.08, 18:18
    niekarmictrola napisała:

    > nie popieram, wrecz potepiam postepowanie ochrony, ale to co mowi mamusia
    > odnosnie "przeprosin" wyglada mi na probe wymuszenia
    > rozumiem, ze jak synek dostanie zabawke ktora mu sie podoba, to wycofa
    > oskarzenie i bedzie po sprawie
    > czyli na ile wycenia traume swojego dziecka?

    A pojęcie ugody jest obce? Żeby ją zawrzeć strona pokrzywdzona musi postawić
    jakieś warunki. Rodzice wybrali takie a nie inne i nic nikomu do tego.
  • 19.11.08, 20:07
    niekarmictrola napisała:

    > nie popieram, wrecz potepiam postepowanie ochrony, ale to co mowi mamusia
    > odnosnie "przeprosin" wyglada mi na probe wymuszenia

    o ugodzie słyszałeś? mediacji, negocjacji? To sklep jako pierwszy zaproponował
    upominek, więc o jakim wymuszaniu mówisz? Rozumiesz słowa, których używasz w ogóle?
  • 19.11.08, 18:17

    za zatrzymanie to popamięta...
  • 19.11.08, 23:30
    true, true. bedzie zalowal, ze wzial tylko replike za 9 kawalkow :)
    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real
    live dead alien body.
  • 19.11.08, 18:38
    ....zabawki, ale głów idiotów, którzy zatrzymali dziecko i idiotów którzy ich
    zatrudnili.
    --
    Somebody Stop Me!!!!
  • 19.11.08, 18:46
    dla 10-latka???

    gratuluję sposobu "wychowywania" dziecka (dla niego to "zabawka jak
    każda inna")

    ręce opadają...
  • 19.11.08, 19:04
    to nie znaczy,ze ma ich odmawiać dziecku. każdy żyje na własną miarę i nie
    tobie decydować
    Powinna zażądać 50 tyś na biedne dzieci i walkę z ofiarami supermarketów
  • 19.11.08, 23:32
    To nie Tesco wyrządziło dziecku krzywdę ale stróże.
  • 19.11.08, 18:46
    Dzieciak ma replikę porsche, laptopa, aparat cyfrowy i.. czapkę za
    10 zł, czegoś tu nie kumam :)))
  • 19.11.08, 20:08
    goodwater napisał:

    > Dzieciak ma replikę porsche, laptopa, aparat cyfrowy i.. czapkę za
    > 10 zł, czegoś tu nie kumam :)))

    Czego nie kumasz? W związku z tym, że ma laptopa czy aparat musi koniecznie mieć
    też okulary vogue, buty ecco, szalik burberry i koszulę od Versace? Czarne i
    białe tylko istnieje?
    --
    ------------------
    Forum przeprasza za Palestrinę, Galbę, Poszeklu, wet3 i innych szczekaczy na
    żołdzie pisiorków
  • 19.11.08, 18:46
  • 19.11.08, 18:47
    Generalnie roszczenia rodzicow sa zbyt niskie - zniszczono ich pokoj domowy -
    zniszczono w dziecku przeswiadczenie, ze jak bedzie szanowalo prawo - to bedzie
    OK - teraz otrzymalo sygnal: "nie wazne czy bedziesz kradl czy nie - i tak
    bedziesz tak samo traktowany jakbys kradl".
    Osobiscie uwazam, ze powinni zaplacic rodzicom i dziecku nie mniej niz 10%
    rocznych przychodow calej firmy odszkodowania. Odszkodowanie ma bolec - bo to
    firma ochroniarska i lezy na niej duza odpowiedzialnosc. Skoro firma ta przez
    swych siepaczy przyjela polityke niszczenia ludzi - powinno sie ja tego czym
    predzej oduczyc. Od Tesco (bo dziecko poszlo do Tesco) powinni takze dostac
    odszkodowanie - im wieksze - tym prawidlowiej.
    W normalnym kraju takie rzeczy sie nie zdazaja - bez dowodow posadzac
    --
    Serdecznie pozdrawiam i zycze milego dnia :-)
    *www*HuGoW
  • 19.11.08, 19:01
    bredzisz kolego, bzdura na bzdurze...
  • 19.11.08, 19:31
    rodziców przed wezwaniem Policji, a do tego chodziło o sprawę sprzed
    kilku tygodni, kiedy to jakoś nie złapano sprawcy.

    Czy chciałbyś by twoje dziecko ktoś zatrzymał bez twojej wiedzy, bez
    powiadomienia ciebie (nie życzę ci przy okazji byś miał np. kłopoty
    z sercem - nerwy co się z dzieckiem stało na odcinku z domu do
    sklepu), za domniemane przewinienie sprzed tygodni (czyli
    przesunięcie winy za swoją nieudolność na dziecko), tylko dlatego,
    że wyglądało podobnie ?
    A jakby się jeszcze dzieciak szarpał zdenerwowany i coś mu się stało
    przypadkiem ze względu na różnicę sił i wyrywność niektórych
    ochorniarzy z przypadku ?

    No i co z domniemaniem niewinności ???? Dziecka nie złapano w tym
    dniu na przestępstwie a tylko posądzono go o coś dawnego i to na
    podstawie niewyraźnych zdjęć czapeczki, fajny powód, dla
    zaserwowania rodzicom i dziecku nerwówki ???
    --
    Nie masz bracie znajomości - forsa w domu twym nie gości !
  • 19.11.08, 18:49
    Przynajmniej jeden rozsądny głos w dyskusji ...
  • 19.11.08, 19:02
    Babcia mi zawsze mówiła tak - życz, a będzie ci życzone. Rozumie rozgoryczenie rodziców, ale spójrzcie na to z perspektywy ochroniarzy. Co mieli niby zrobić? Nie są obeznani w aktach prawnych, a za nie zatrzymanie chłopca, jeżeli naprawdę by to był ten, który ukradł zabawki mogły by ich spotkać niemiłe konsekwencje w pracy. I co to ma być? Autko za 9tys. zł "To dla syna normalna zabawka"? I co mnie to interesuje, że wasze dziecko ma autko spalinowe, helikopter i Boeinga 747, bo Kowalski takich zabawek nigdy dziecku nie kupi i myślicie drodzy rodzice, że jesteście przez to lepszymi opiekunami? I jaki dajecie przykład dziecku, że można coś osiągnąć przez kombinatorstwo? Bo ja przy moim dziecku ochroniarzom bym podał ręke i powiedział, że nic się nie stało, a nie robił z mojego dziecka pączka w maśle bo się trochę popłakało, takie jest życie i płakać będzie jeszcze wiele razy, a ta sytuacja mu tylko pomoże sobie później poradzić, a nawet aparatu bym nie przyjął, może o lizaka dla dziecka bym poprosił, ale przed tym kazał bym mu uściskać ochroniarzy i gwarantuje wam, że sami by go przeprosili, i obie strony wyniosły by z tej sytuacji więcej korzyści niż 9 tys złotych, korzyści które pozwolą mojemu dziecku być w przyszłości lepszym człowiekiem a nie rozpuszczonym bachorem, na jakiego wydaje mi się, że wychowujecie swoje. Czasy się zmieniają strasznie... Dobrze, że ja już swoje dziecko wychowałem, bo pewnie by mnie teraz obrońcy praw dziecka do więzienia wsadzili, za to, że nie podwałem wszystkiego dziecku na złotej tacy, tylko uczyłem jak samemu coś osiągnąć. Pozdrawiam
  • 19.11.08, 20:55
    "Nie są obeznani w aktach prawnych"

    Od tego jest pracodawca, żeby ich "obeznac".
  • 19.11.08, 23:18
    Akty prawne są publicznie ogłaszane i dostępne dla każdego. Każdy człowiek,
    nawet nie tylko obywatel RP, winien znać prawo dotyczące jego osoby i
    wykonywanych przezeń czynności.

    Co ważniejsze, ochroniarz jest zawodem koncesjonowanym. Osoba wykonująca
    koncesjonowany zawód winna znać obowiązujące prawo.

    Skoro ochroniarze z Konsalnetu nie znają prawa, to im wszystkim należy odebrać
    koncesje. Prokurator albo adwokat poszkodowanych może i powinien wystąpić z
    odpowiednim wnioskiem do MSWiA.
  • 19.11.08, 19:09
    czy to nie powinno być ścigane z urzędu? przecież oni przetrzymywali dziecko,
    ale nikt nie powiadomił rodziców!
    i bardzo proszę się zastanowić, kiedy piszecie, że był bez opieki - kiedyś
    trzeb zacząć dziecko uczyć życia - do szkoły też mają go za rękę odprowadzać
    aż do 18 lat? ale tutaj się nie zdziwię jak mały dostanie fobii społecznej i z
    domu nie wyjdzie. Należy się odszkodowanie, a nie jałmużna. gdyby firma
    ochroniarska zapłaciła z 50 tyś to by na drugi raz znali procedury, a tak mają
    w d...
  • 19.11.08, 23:31
    To powinno być i bywa ścigane ale NA WNIOSEK POKRZYWDZONEGO lub jego ustawowego
    przedstawiciela, jeśli pokrzywdzony jest np. niepełnoletni.
  • 19.11.08, 19:11
    W/g mojej wiedzy takie 8 letnie dziecko nie ma zdolności do czynności prawnych
    i rodzic świadom tego nie powinien wysyłać go na zakupy. Wina pracowników
    ochrony jest bezsporna, ale policjanci tez wiedzą, że nie mają prawa
    przesłuchiwać bez rodzica i psychologa takiego dziecka. Czytając ten artykuł
    widać, że rodzice mają postawę bardzo roszczeniową.
  • 19.11.08, 19:30
    benia225 napisała:

    > W/g mojej wiedzy takie 8 letnie dziecko nie ma zdolności do czynności prawnych
    > i rodzic świadom tego nie powinien wysyłać go na zakupy.

    Nie czytasz co inni pisali. A wypisujesz bzdury.

    > Wina pracowników
    > ochrony jest bezsporna, ale policjanci tez wiedzą, że nie mają prawa
    > przesłuchiwać bez rodzica i psychologa takiego dziecka. Czytając ten artykuł
    > widać, że rodzice mają postawę bardzo roszczeniową.

    Nie. Moim zdaniem są wkurw* Po prostu. I chcą żeby kogoś zabolało. I moim
    zdaniem chcą bardzo słusznie. Najgorzej jakby trafiło na kogoś komu
    wystarczyłoby przepraszam. Wtedy byś się o tym nawet nie dowiedział a ochrona
    nie miała żadnego sygnału że bycie taboretem to niekoniecznie wystarczające
    kwalifikacje do bycia ochroniarzem. Wiesz jak chory jest rynek ochrony w Polsce?
    Wiesz jakie psie pieniądze płaci się ludziom? Wiesz, że firmy ochroniarskie są
    bezkarne?
  • 19.11.08, 19:16
    te karki nudziły sie i mieli nadmiar adrenaliny w jajach, w tym
    czasie z 10 klientow pakowalo w torby artykuly a te dupki straszyly
    dzieciaka, kretyni pracuja w ochronie
  • 20.11.08, 02:11
    Adrenalina wydziela sie z nadnerczy. Z jaj testosteron.
  • 20.11.08, 09:33
    Może chodzi o obecność adrenaliny w jajach sprzedawanych w pewnym supermarkecie?
    Różne rzeczy dodają kurom do pasz.

    Podobno konsument niemiecki lubi jajka z żółtkiem możliwie ciemnym. Zaś
    konsument angielski preferuje jajka z jak najjaśniejszym żółtkiem. Odpowiednie
    dodatki do pasz wpływają na kolor żółtek.
    Ciekawe, jakie są preferencje polskiego konsumenta.
  • 19.11.08, 19:17
    Szczerze mówiąc 8 latek z własnym laptopem, cyfrówka i pomysłem na
    bolid za 9 paczek troche mnie przeraza...Przecież taki dzieciak w
    ogóle nie ma swiadomosci wartosci pieniądza...
    Jasne, ze firma postapila zle, tym bardziej, ze to dziecko/ - Załozę
    się zreszta, ze prawie kazdy z nas moze opisać wlasne przejscia z
    ochroną i to niekiedy powazniejsze.
    Ale kontekst jest nieciekawy dlatego, ze ...Wychowując tak dzieci,
    rodzice fundują tragedię - jakie marzenia moze mieć dziecko, które
    ma od dzieciństwa wszystko ? I nie chodzi o to, zeby nie ządać
    przeprosin i odszkodowania, ale to sa przeciętne 4 pensje
    nauczyciela...4 i trochę pensji pielęgniarki...kurde, my mówimy o 8
    latku...
  • 19.11.08, 19:27
    iluminacja256 napisał:

    > Szczerze mówiąc 8 latek z własnym laptopem, cyfrówka i pomysłem na
    > bolid za 9 paczek troche mnie przeraza...Przecież taki dzieciak w
    > ogóle nie ma swiadomosci wartosci pieniądza...

    Mnie też trochę przeraża tylko, że to jest nie na temat. O przerażających
    dzieciach powinieneś sobie znaleźć inny wątek :D
  • 19.11.08, 20:12
    unhappy napisał:

    > iluminacja256 napisał:
    >
    > > Szczerze mówiąc 8 latek z własnym laptopem, cyfrówka i pomysłem
    > > na bolid za 9 paczek troche mnie przeraza...Przecież taki
    > > dzieciak w ogóle nie ma swiadomosci wartosci pieniądza...
    >
    > Mnie też trochę przeraża tylko, że to jest nie na temat. O
    > przerażających dzieciach powinieneś sobie znaleźć inny wątek :D

    A mnie to nie przeraża. Co najwyżej budzi zazdrość. Rodzice
    to "wyższa półka". Dla dzieciaka z jakiejś tzw. "zabitej dechami wsi
    post PGRowskiej" wyposażenie twojego dzieciaka by "przerażało". Ba
    wystarczy porównać co teraz jest "normą" w szkołach, a co było
    przed '89. Ot bogacimy się (wbrew opowiadanym przez niektórych
    bzdurom) jako społeczeństwo tyle że jedni bardziej, inni mniej,
    niektórzy wcale.

    --
    Człowiek wierzący jest gotów oddać za swoją wiarę swoje życie.
    Fundamentalista (moher) jest gotów dla swojej wiary odebrać komuś
    życie. :(
  • 19.11.08, 19:20
    W Niemczech to nie do pomyslenia.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.