To nie obłuda. To bardzo racjonalne. Przypomnijmy zdanie
Kwasniewskiego sprzed roku: " Pridiot takij dień, ja gowarju toczno
kogda Rosija toże budiet w NATO".
Widać NATO szuka kogoś, kto to marzenie zrealizuje.
Nic dodać. Chyba zacytować tekst Andrzej Tadeusza Kijowskiego z
Rzepy: "Rosja w NATO! Tak, przyjdzie taki dzień i coraz bardziej się
obawiam, że go dożyję, gdy jakiś nowy Ribbentrop z nowym Mołotowem
przy aplauzie jakiegoś polskiego premiera, którego dwór jak w
czasach stanisławowskich finansować będą na Kremlu i w Brukseli,
zawiążą nowe Święte Przymierze i będą decydowali o tym, którędy ropa
ma płynąć przez nasz kraj. Kogo i gdzie mogą leczyć polscy lekarze.
Tyle są warte międzynarodowe gwarancje w kraju, w którym przez 15
lat ukształtowało się głębokie bajoro polityczne, gdzie każdy może
łowić, co mu się podoba" (
www.rp.pl/artykul/1,75225.html )
Wanda