Komentarze do artykułu

Niech nasi bliscy wyglądają po śmierci jak ludzie

Pani Anna straciła ojca miesiąc temu. Chciała zapomnieć, jak wyglądało jego ciało, kiedy odebrała je po sekcji zwłok z warszawskiego Zakładu Medycyny Sądowej. Gdy przeczytała nasz tekst "Chciałem ostatni raz zobaczyć syna", zdecydowała się zadzwonić. - W tym zakładzie dzieje się coś bardzo niedobrego. Tata był w strasznym stanie..., szwy puściły..., a cała rodzina chciała się z nim pożegnać - mówi pani Anna i zaczyna płakać

"bywa,ze zwloki sie rozkladaja i my to wrzucamy do Dodaj do ulubionych


opisze tutaj autentyczny przyklad z Prosektorium w Bydgoszczy przy
Zakladzie Medycyny Sadowej. Otoz juz opisywalem przestepcze praktyki
w tym Prosektorium - w temacie " o ojcu - ktory byl w Prosektorium "
... ale tego akurat nie pisalem jeszcze

- gdy wreszcie przyszedlem w poniedzialek po Wszystkich Swietych - o
godz 8 rano - by sie przekonac,czy zmarly w prosektorium to moj syn.
Okazalo sie,ze to jednak Dawid ( wczesniej zanotowano go pod innym
imieniem i nazwiskiem )

... nastepnie po chwili zapytalem w bolu i wielkiej rozpaczy :
* jak dlugo tutaj bedzie moj syn * ???

wtedy prosektor ( ten sam o ktorym pisalem w postach do poprzedniego
artykulu oraz o jego przestepstwach )... wtedy prosektor powiedzial-
rozkladajac rece :

" ja nie wiem - bywa tak,ze sa u nas zwloki...one leza i gnija. My
to wszystko wtedy wrzucamy do jednego wora i dajemy rodzinie "

..prosze Panstwa.... ja nie wytrzymalem tego ( to przeciez byl moj
Syn Dawid )...i ten prosektor takie rzeczy mi mowi ....

.. powiedzialem na to,ze * ja go zabieram, to jest moj syn, ja go
zabieram - nie zostawie go tutaj na zgnicie *

prosze Panstwa ( ktorzy to czytacie ) - ja pisze o tym ze lzami w
oczach - jak sobie to przypomne..... co zy bezczelnosc z jego strony.
On to wczesniej przybyl do prosektorium i manipulowal przy zwolokach
- gdy nikogo nie bylo w pracy....zamkneli sie od srodka,by nikt ich
nie mogl najsc w tym momencie....

...ja wtedy rozerwalem jemu w tym momencie koszule - bo jeszcze mnie
zaczal atakowac..... przyjechhala policja i po wysluchaniu swiadkow
tego zajscia uznali,ze bylem pokrzywdzony i poszkodowany w tej
sytuacji... a prosektorra uznano za sprawce i kazano mi zlozyc
skarge do szefa Zakladu Medycyny Sadowej w Bydgoszczy prof Karola
Sliwki.

Poszedlem do profesora Karola Sliwki i opowiedzialem cale zdarzenie..
i wiecie Panstwo co ten profesor na to ?
" no wie pan - on malo zarabia ( wspominal o 400 zlotych) i wie pan
on chce sobie troche dorobic.... wiec opowiada takie bajki "

....nie moglem uwierzyc....bardzo bronil jeszcze prosektora- ktory
przychodzi niekontrolowany " czyscic przy zwlokach " w czasie wolnym
od pracy w sobote i niedziele - prywatnie i z wlasnym kluczem -bez
zadnej ewidencji i monitoringu.

wiecej mozna tutaj przeczytac o sprawie
forum.pomorska.pl/w-Pogotowiu-Ratunkowym-w-Fordonie-mowia-na-pana-OSZOLOM--t17673.html


Andrzej Kaniecki
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
przejdź do: 1-100 101-105
(101-105)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.