Komentarze do artykułu
Grecja: demonstranci plądrują sklepy i podpalają
Sytuacja w Grecji jest coraz gorsza - donoszą greckie media. - Centra Aten i Salonik zamieniły się w pola bitwy. Płoną dziesiątki budynków, sklepów, hoteli - pisze dziennik "Kathimerini". Demonstranci rzucają koktajle Mołotowa, plądrują sklepy - donoszą agencje informacyjne.
Może i bunt słuszny, zmiana jest potrzebna, ale...
forma jest absolutnie nie do przyjęcia!
Nie można dochodzić, nawet słusznych racji, przemocą i anarchią, niszcząc mienie
i dorobek innych, Bogu ducha winnych, ludzi!!!
Co właściciel sklepiku czy samochodu ma do tego, że policja kogoś zastrzeliła?
Co ma do tego biedna choinka, która miała służyć wszystkim mieszkańcom, a nie
tylko politykom, policjantom i w ogóle establishmentowi??? Co może komukolwiek
przynieść zniszczenie infrastruktury i gospodarki narodowej? W dłuższej
perspektywie - tylko szkody, i to zdecydowanej większości!
A anarchia jest najgorszym rozwiązaniem z możliwych - policja, wojsko itp służby
są niezbędne społeczeństwom - a o tej potrzebie społeczeństwa przekonują się
dopiero gdy ich zabraknie...
I zgadzam się z opinią, że ta "młodzież" tak naprawdę nie ma pojęcia dlaczego
robi ten "dym" - po prostu wszyscy to robią, jest zabawnie, spontanicznie itd.,
więc warto w tym uczestniczyć... bo w rewolucję moralną w wykonaniu europejskiej
młodzieży to ja nie wierzę, choć bardzo bym chciał - niestety ta młodzież, jak
widać, jest zbyt zepsuta, niemoralna, a często i bezmyślna... szkoda.