Komentarze do artykułu
Świąteczna rzeź karpi: patroszą żywe ryby
Transportowane w nieludzkich warunkach, podduszane, patroszone żywcem, nieumiejętnie uśmiercane. W świątecznym czasie miłości, pokoju i pojednania miliony karpi przechodzą prawdziwą gehennę w drodze na wigilijny stół.
Świąteczna rzeź karpi
Autor:
hioob
22.12.08, 19:04
Karp na tym filmie z pewnością nie jest żywy, tylko to są odruchy nerwowe. A
co do humanitarnego obchodzenia się z rybami żywymi to to jest praktycznie nie
możliwe. Jeżeli chodzi o karpie, albo inne ryby słodkowodne które są poławiane
ze stawów hodowlanych to tak i tak muszą być przez jakiś czas wyciągnięte z
wody czy to na potrzebę przeładunku, sortowania, czy ważenia. Więc jeżeli się
przyczepić to już mamy punkt zaczepienia, bo w tych momentach ryby są żywe,
ale nie mają dostępu tlenu i są "podduszane". Jeżeli ktoś wymyśli opłacalny
dla przedsiębiorców i w dodatku humanitarny sposób obchodzenia się z rybami
powinien moim zdaniem dostać nobla. A co do ryb morskich, które są poławiane w
ilościach przekraczających setki tysięcy ton to też nie chce mi się wierzyć,
aby ktoś się z nimi obchodził "humanitarnie", bo np. wyobraźcie sobie ogromny
trawler, który ma magazyn na kilkaset ton produktów i poławia chociażby tego
standardowego i popularnego śledzia. Jeżeli być humanitarnym to za jednym
wyciągnięciem sieci z morza, w której znajdują się tysiące ryb to każda
powinna dostać w przysłowiowy "łeb" zanim trafi na linię obróbczą, a to nie da
się ukryć, że raczej nie jest możliwe, bo jakie by musiały być koszty, a przy
tym zatrudnienie na statku, na którym liczy się każdy centymetr kwadratowy. A
w dodatku sposoby w jaki się przetwarza ryby i handluje się nimi jest
niezmienny od dawien dawna i są stosowane nadal. Z drugiej strony to zawsze
jest ktoś, kto musi dodać swoje dwa grosze, bo coś mu się nie podoba i pewnie
właśnie dlatego powstał ten artykuł.