Czy był ktoś z was na statku rybackim?, takim dużym z przetwórnią? - Domyślam
sie, że niewielu z Was, drodzy humanitarysci...
Tam zaciąg to sześć a nawet dziesięć TON ryby, oczywiście żywej, wyciągnietej
prosto z morza. Wyobrażacie sobie rybaka z tłuczkiem głuszącego dziesiątki
tysięcy ryb aby je humanitarnie patroszyć i filetować?
Żywe ryby są wsypywane do silosów, skąd tasma, nieprzerwanym strumieniem jadą
pod nóż. Dwa, trzy ruchy i ryba jest wypatroszona i bez głowy, jedzie wprost do
maszyny filetujacej, potem płukanie i do zamrażalni.
Więc dajcie sobie spokój, mięczaki. To TYLKO ryba.
J.
--
navigare necesse est,vivere non est necesse