Komentarze do artykułu
Świąteczna rzeź karpi: patroszą żywe ryby
Transportowane w nieludzkich warunkach, podduszane, patroszone żywcem, nieumiejętnie uśmiercane. W świątecznym czasie miłości, pokoju i pojednania miliony karpi przechodzą prawdziwą gehennę w drodze na wigilijny stół.
Re: A co z nienarodzonymi kurczętami?
no jasne ze nie ma pelni szczescia i doskonalosci, dlatego w ogole
zycie sie rozwija. A podstawa zycia jest rozkosz i cierpienie. Nawet
jak sie oddycha to sie zabija. Zycie zyciem sie karmi zeby moc
zyciem byc, ale! co innego jesc istoty ktore maja w sobie z natury
energie oddania jako pokarm, np. owoce, czy tez kiedy zabijane sa z
szacunkiem dla zabijanej istoty i tylko z koniecznosci przetrwania,
a co innego dodawanie cierpienia i udreki z powodu bezmyslnosci i
pazernosci ludzkiej i podawanie tej energii ludziom jako pokarm.
Indianie jak zabijali bizony to akceptowali odpowiedzialnosc za
dusze zabitych zwierzat w doprowadzeniu ich do wiecznego zycia, co
innymi slowy oznaczalo poglebianie wlasnych istnien. W koncu kazdy
kiedys staje sie pokarmem zycia, i dlug zostaje splacony, ale
glupoty i bemyslnosci nie ma co szerzyc. W dzisiejszych czasach,
ludzie musza uczyc sie zyc, jak tez jesc, z glowa, a nie byle jak. W
przeciwnym razie wiadomo, co czeka ludzkosc. Nie chodzi tez o czyste
sumienie. Kazdy czlowiek jest i zly i dobry. Dzieki temu istnieje
wolna wola, mozliwosc wyboru, etc. Chodzi tylko o zachowanie
jakiegos rozsadku i rownowagi w zuzywaniu natury. Im wiecej ludzi na
swiecie tym wieksza koniecznosc wspolodczuwajacego i rozsadnego
zuzywania natury. Poza tym to fakt, iz dieta warzywno-owocowa jest
lekkostrawna, i daje czlowiekowi energie duchowa, natomiast pokarm
zwierzecy jest ciezki, przyziemny i horyzontalny. Ale to zupelnie
inna sprawa. Niemniej udawanie ze nie ma problemu, poprzez
relatywizacje (typu, jak ktos tu napomknal ze Hitler byl
wegetarianienem, ale nie powiedzial iz z polecen lekarzy, bo mu
agresja wewnetrzna niszczyla system trawienny) jest wybiegiem
intelektualnym na uslugach utrzymania status quo, podczas gdy kazdy
myslacy perspektywicznie, widzi ze zasoby swiata kurcza sie, podczas
gdy ludzi przybywa, i trzeba zyc bardziej ekonomicznie.
darkraj napisał:
> ====================================== Ale odbierasz (rabujesz)
> pszczolom miod, potrzebny do wyzywienia mlodych, za to twoj
> pierniczek ma niepowtarzalny smak..
>
> Przyczynisaz sie do dewastacji lasow tropikalnych i fauny tam
> zyjacej, bo uzywasz egzotycznych przypraw uprawianych przez
> czlowieka na "odzyskanych" kosztem dzungli terenach.
> Uzywasz maki ze zboza porastajacego tereny, gdzie moglby byc las i
> zwierzatka tam zyjace.
> Jak widzisz, nigdy nie ma pelni szczescia i "czystego" sumienia.