dla mnie zwykłe dziw.ki...nic nie warte. Ktoś przytoczy 1000 argumentów, że się
myle od tego trudniej sytuacji, biedzie, patologii, po złe wychowanie, brak
wzorców, cheć zaspokojenia potrzeb czy pogląd, że to ich sprawa. Każdy ma własny
punkt widzenia ja nie chciałbym się dzowiedzieć, że moja dziewczyna czy żona ma
taką przeszłość...z miejsca rozstanie lub rozwód.
Nie ma znaczenia religia, nawet jeśli zakładająć, że puszczalska jest nie
wierząca i ja też to dla mnie nie ma to znaczenia. Prostytucja to taki sposób na
życie, którego ja nigdy nie zaakceptuje i nikt nie może mnie do tego zmuszać.
P.S. Jedynie co mogą spróbować postarać się w pewnym stopniu zrozumieć to fakt,
że ktoś naprawdę nie miał co jeść. I to dosłownie, bo to że nie ma "normalnych"
ciuchów, czy że nie jada jak inni to inna kwestia. Głód, walka o życie może
człowieka doprowadzić na skraj, do takich niegodnych czynów, ale tylko to
wszystko inne to robienie z siebie śmiecia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.