Chyba nie wiesz na czym polega kastracja drogi przedmówco. Trochę tak jak Tusk
(choć nie chciałbym tu zaczynać żadnych wątków politycznych). Wiem, to miał być
żart. Ale mimo wszystko. Kastracja (nie mówimy tu o tzw. chemicznej kastracji)
nie osłabia popędu płciowego. Zatem będzie dalej mógł uprawiać seks, ale bez
możliwości zapłodnienia swojej "sponsorówki".
A w temacie głownym... łatwa kasa kusi. Ja za tą samą kasę muszę zapieprzać w
pracy 10 razy dłużej. Od pracy w agencji, jako callgirl, czy na ulicy różni się
tylko i wyłącznie bardziej komfortowymi warunkami.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.