Piszesz że jak na ogłoszenie dziewczyny odpowiada 200 facetów, to
analogicznie na ogłoszenie faceta powinno odpowiedzieć 200 kobiet.
A dlaczego??? co? Skad ta symetria? Nie zastanowiłeś się nad tym?
To ci odpowiem. Przecież jedna dziewczyna może obsłużyć 100 facetów
w ciągu miesiąca. To po pierwsze. A po drugie, kto mówi że popyt
dokładnie odpowiada podaży? Tak nie jest. A ponadto, to jeszcze
kwestia ceny (i zarobków facetów). Gdyby dziewczyny znacząco
obniżyły stawki, to by się znalozło jeszcze więcej chętnych, dużo
więcej. Oczywiście, niektórzy liczą, że może jakoś się uda, sama
rozmowa może wielu sprawiać przyjemność, czy kontakt wirtualny. To
naturalny biologiczny instykt, jak w stadzie, gdzie hormony
szaleją, tylko teraz to jest wplecione w naszą nowoczesną
cywilizację (głównie chodzi o internet). Wielu ludzi jakoś próbuje,
jeden tego inny czego innego, to podnieca (może często nie zdrowo).
A moim zdaniem, autorka robi ciekawe spostrzeżenia. Może nie
zauważyłeś tego co bardziej istotne. Pozdrawiam.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.