A skąd wiesz? Jedni mają, zarabiają, a inne zarabiają prostytucją.
Ani Ja, ani Ty tego nie wiesz dokładnie ile. Trzeba by zrobić
miarodajne statystyki. W dodatku trudno zdefiować co to jest ta
prostytucja (sponsoring). Gdzie się zaczyna i kończy, prawda? Jak
dziwczyna chodzi z bogatym facetem, który jej kupuje prezenty, to
już jest sponsoring??? Gdzie to się zaczyna? Bardzo trudno
określić, sprawa czysto umowna, nie do ścisłego ustalenia.
Ale faktem jest, że jeszcze nie dawno dziwczyny pracujące uchodziły
za często prymitywne. Powstał więc popyt na te z klasą i mamy
więcej studentek. Naturalne, popty czyni podaż. Moim zdaniem, uwagi
w tym artykule są całkiem ciekawe. Ale zawsze można się czepiać
jakiś szczegółów.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.