I tu wyraźnie widać że jest bardzo płynna granica. Czy to już
sponsoring czy nie. Więc bardzo trudno oszacować ilość (jedna na
dziewięć, może nawet dużo więcej). Takie zjawisko na pewno
występuje. Jeszcze nie dawno dziewczyny z agencji były uważane za
prymitywne generalnie, no to teraz mamy więcej studentek, bo
powstał taki popyt. Agencje też się rozwijają. Klient twój Pan.
Może w końcu kiedyś skorzystam, skoro taka fachowa obsuga. Zaczyna
mnie to pociągać. Ciekawe, jeszcze nigdy nie korzystałem z takich
usług. Ale nigdy nie mów nigdy...:)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.