Był kiedyś za komucha puszczany taki film o pewnym profesorze.
Zmarło mu się i jego żona znalazła w klamotach jego pamiętnik. Film
to opisywał. Gościu miał drugie mieszkanko, gdzie bynajmniej zbiorów
bibliotecznych nie trzymał. Polecam waszej uwadze ten film - jeśli
gdziekolwiek go się uda namierzyć.
A poza tym oczywiście problem wcale nie jest wymyślony. Jest
kapitalizm - samiśta tego chcieli. No to bulić i "sponsorować",
czyli alfonsić. Co zaś do tych uczelnianych układów, to raczej jest
jak w filmie zanudziego - j.e się każdy z każdym.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.