W średnoiwiecznej Europie zwierzęta były często traktowane jako
podmiot prawny."WiŻ" zamieściło kiedyś artykuł na ten temat razem ze
streszczeniami niektórych przewodów sądowych.W jednym przypadku
posiadacz ziemski pozwał...krety o niszczenie upraw rolnych.Wysoki
sąd po przesłuchaniu świadków i zbadaniu sprawy uznał że kretowiska
pojawiły się niedawno podczas gdy ziemia jest własnościa rodziny
skarżącego od pokoleń.W związku z tym nakazano kretom opuszczenie
spornego obszaru w przeciągu dwóch miesięcy-zwłokę uzasadniono tym
że "coniektóre mogły mieć młode na odchowaniu"..! Niestety nie
napisano czy krety dostosowały się do wyroku.W drugim chodziło o
gniazda szerszeni przy klasztorze-tym razem szerszenie wygrały przez
prawo zasiedzenia.
Wygłada to groteskowo ale tak było naprawdę (potwierdzają to
zachowane do dziś archiwa).Na podstawie tych autentycznych zapisów
nakręcono świetny komediodramat pt."Godzina Świni" ("Hour of the
Pig" reż.Leslie Megahey Francja/W.Brytania 1993 ) gdzie
młody,obiecujący prawnik prowadzi przewody sądowe z udziałem ludzi i
zwierząt.W jednej ze scen kobieta oskarżona o czary miała namawiać
szczury do roznoszenia zarazy.Nasz bohater postanawia wezwać szczury
na świadków...Jak dostarczyć szczurom wezwanie do sądu-zgodnie z
prawem jak ludziom przez rozklejenie w okolicy obwieszczeń.Szczury
nie umieją czytać-to co 99% ludzi w XIV wieku to też analfabeci a
prawo jest jednakowe dla wszystkich.Jak szczury się nie stawią
sprawa będzie umorzona z braku świadków!!!
Nie śmiejmy się z Nigeryjczyków,zapomniał wół jak cielęciem był.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.