Re: konstytucjonalista ???? znany !!!
sverir napisał:
> "panie chłe chłe profesorze zupełnie oddzielnym zagadnieniemjest
> prawo własności a czym innym prawo posiadanie"
>
> 'Prawo posiadanie' wynika z tytułu prawnego, m.in. z tytułu
> własności. Czyż nie?
NIE porównaj
kc Art. 342. Nie wolno naruszać samowolnie posiadania, chociażby posiadacz był w
złej wierze.
>
> "ale nawet umownie np. jestem właścicielem mieszkania i je komuś
> wynajmuję, czy mogę tam w każdej chwili wejść bo to jest to moją
> własność?"
>
> Umowa najmu, ex lege, nie wyłącza możliwości korzystania z lokalu
> przez właściciela.
oczywiście, w ogólnym wypadku nie wyklucza ale w przyjętym w danych warunkach i
zwyczajowych sposobach rozumienia warunków umowy najmu lokalu mieszkalnego
wyklucza się w okresie najmu użytkowanie tego lokalu przez wynajmującego
(przeciętna umowa najmu w mieszkania w Polsce tak będzie rozumiana przez obie
strony) Zastanów się nad sensem zaistniałej sytuacji a nie teoriami prawnymi bo
zostaniesz "kostytucjonalistą".
>
> "obowiązek wykonywania określonych świadczeń na rzecz pokrzywdzonego
> jest powszechną praktyką różnych systemów prawnych"
>
> Określonych, ale nie dowolnych wskazanych w ustawie. Jak Ci się
> widzi obowiązek niewolniczej pracy na rzecz np. ofiary przestępstwa
> wyłudzenia?
>
1) ustawy są metodą tworzenia prawa a więc nie można tu mówić o dowolności bo to
deprecjonowanie porządku prawnego
2) nie uważam by nakaz użyczenia w tym wypadku był nieadekwatny
3) niewolnictwo za długi było stosowane właśnie w państwach, w których głoszono
ŚWIĘTE PRAWO ....
> W sumie ciekawe zagadnienie. A co jeżeli ofiarą przemocy domowej
> jest matka-alkoholiczka, której natura i sposób życia uniemożliwiają
> dziecku jakikolwiek rozwój i naukę? Tatuś won, bo bije. Mama won, bo
> pije (i też bije, tyle, że dziecko), a dziecko do domu dziecka,
> mieszkanie zaś do zasobu mienia komunalnego?
>
tak jest np w USA, Francji, Wielkiej Brytanii i wielu innych krajach
czy takie rozwiązanie jest najlepsze? nie wiem ale na pewno nie jest ono
sprzeczne, ani z teorią, ani z praktyką bardzo wielu systemów prawnych w tym
Polskiego systemu prawnego.
Jeszcze raz podkreślę nie zbulwersował mnie fakt, iż "profesor" posiada odmienne
ode mnie poglądy, np. gdyby wyraził się, że nie wierzy w skuteczność tego
rozwiązania to bym to przyjął jako głos w dyskusji, ale on rzucając swój
autorytet stosuje nielojalny sposób argumentacji twierdząc, iż takie rozwiązanie
jest niedopuszczalne i sprzeczne z generalnymi, podstawowymi, ba wręcz świętymi
zasadami prawa! To natomiast jest bzdurą i zwykłym kłamstwem!