Oj Angole ...Angole....hehehe...:)))
Wtedy nic nie kursowało..ale Polacy i tak bawili się na hucznych balach i prywatkach Sylwestrowych....
A wtedy dla Anglików i nie tylko ...Polska była tak egzotycznym krajem że taka informacja im po prostu "zwisała"......dlatego nie rozumiem czym my się fascynujemy.....
Niech poczują to co u nas w tamtych latach było coroczną normą....
Fortuna kołem się toczy.....
Na zachodzie srogie zimy...recesja...i jeszcze brakuje im komuny....
A co...niech poczują smak "polokokty", wyrobów czekoladopodobnych i innych rodem z PRL-u specjałów.....
Oni w tamtych czasach mieli w głębokim poważaniu jakie są u nas zimy a my dzień w dzień czytamy o 5cm śniegu ,który paraliżuje wszystkich Angoli ....
Angole......czas na five o'clock....;)
pl.youtube.com/watch?v=MK_BQat1NUU&feature=related
aby do wiosny.......
--
...."Kiedy myślimy, że już osiągnęliśmy dno cały czas ktoś puka od spodu..."
fotoforum.gazeta.pl/photo/0/sh/ed/fwtw/eLZQVVCynuzPfCVLcX.jpg