Pleciesz kompletne bzdury. Nie wiem czy sam je wymysliles czy je gdzies
wyczytales, ale to co piszesz nie ma nic wspolnego z prawda. Nie ma zadnych
ograniczen poza tym, ze zeby jakas partia mogla wejsc do parlamentu musi ona
zdobyc conajmiej 2% glosow. To wszystko. Jakby wszyscy arabscy wyborcy w Izraelu
glosowali na partie arabskie (a jest ich kilka), i jakby kazda z tych partii
dostala 2% lub wiecej wszystkich glosow, to odsetek arabskich poslow
odpowiadalby odsetkowi arabskich wyborcow. Wielu arabskich wyborcow glosuje
jednak na partie "ogolnoizraelskie", jak n.p. partia pracy, kadima czy likud.
O tym jaka partia moze startowac decyduje nie "zydowski sad" lecz, jak w kazdym
innym demokratycznym panstwie, Glowna Komisja Wyborcza. Od jej decyzji mozna sie
jednak odwolac do Sadu Najwyzszego. Glowna Komisja Wyborcza chciala zabronic
dwom z arabskich partii udzialu w wyborach, ale Sad Najwyzszy, do ktorego te
partie sie odwolaly, decyzje ta uchylil. Jedyna partia ktorej do tej pory
zabronionoo udzialu w wyborach to rasistowska (antyarabska) _zydowska_ partia Kach.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.