Komentarze do artykułu
Prasa o Eluanie: "Sępy rzuciły się na żywą"
"Sępy rzuciły się na żywą", "ból i wściekłość", "hańba" - tak włoskie media komentują polityczny spór dotyczący śmierci Eluany Englaro. Prasa, która popierała stanowisko premiera Silvio Berlusconiego, pisze z kolei o "morderstwie i kulturze śmierci". Włoszka zmarła w poniedziałek, cztery dni po odłączeniu jej od aparatury sztucznie podtrzymującej przy życiu.
Re: Prasa o Eluanie: "Sępy rzuciły się na żywą"
tlenek_wegla napisała:
ezeli akceptujesz nauke, to musisz wiedziec, ze nie ma tam filozofii
i dwuznacznosci. Jest fakt i wnioski..."
A jednak filozofia jest obecna w nauce, tak na poziomie
metodologicznym, jak i później. Istnieją odpowiednio filozofie nauki,
biologii, fizyki itp. Sama filozofia jest nauką i to diablo
wymagającą. Co do faktów i wniosków - owszem. Ale od jednego faktu
można dojść do niejednej teorii.
"Obrazilem Ciebie moim stwierdzeniem? Wybacz. Nie bylo to moim celem"
Nie zrozumieliśmy się. Pierwszy post odnosiłem do wypowiedzi osoby,
która używała konkretnych wyrażeń w pejoratywnym sensie, dezawuując
rozmówców o przeciwnych poglądach. To nie byłeś Ty.
"Oczywiscie. Jednak nie dziw sie, ze prawo daje rowniez prawo
wyrazenia opiniii komus, kto sie z Toba nie zgadza."
Jasne, ze tak. Nie tylko to akceptuje, ale jestem jak najbardziej za
tym. "Niech rozmawiają, może dojdą do czegoś" napisał Bułhakow i miał
rację. Czym innym jest jednak wymiana opinii, czym innym piana na
ustach (zauważ, że dotyczy to obu stron barykady) i pokrzykiwanie na
siebie nawzajem. Tymczasem wystarczy, jak wynika z wypowiedzi części
rozmówców, oznajmić, że jest się po "nieprawomyślnej" stronie, by
zostać zaliczony, czy to do morderców, czy katolickich sadystów itp.
itd.