> na komórkę typu: "musimy wykonać plan", "jesteście najlepsze" itp.
> Niby praca jak praca, żadna nie chańbi, ale mi ten Provident na
> sektę wygląda. Radzę wszystkim uważać na nich, tylko co ja mam
> żonie poradzić??
naprawdę niech Pan jej powie żeby zrezygnowała, życie ważniejsze niż firma z
szefem debilem i do tego tak niebezpieczna praca. Na pewno pana żona może
znaleźć coś innego, skorzystać ze szkoleń dla bezrobotnych itp. Naprawdę jak
ludzie przestaną dla takiego badziewia pracować jakim jest opisana firma w
artykule to i firma istnieć przestanie,a tak znajdują nowych naiwnych :-(. Na
sektę to mi też wyglądają te wszelkie firemki w których trzeba ludziom pchać kit
przez telefon,wyrabiać normy itd. akwizytorzy podobnie. Ogólnie prace nie
rozwojowe a cofające w rozwoju.
Życzę jej powodzenia i naprawdę życie się ma jedno...
A odnośnie artykułu ot i właśnie nie ma to jak choćby głupkowatym słowem po
angielsku zbliżyć się niby do zachodu, chore. A zasady są tragiczne co
przeczytałam po lebkach bo niestety nie mam siły czytać szczegółów bo mi się
robi niedobrze :-(.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.