Niestety nie masz racji. Problem który poruszyłe nie nie sprowadza
się do pytania : "Do czego pacjent ma prawo?". Ani nawet "Gdzie idą
moje pieniądze?" (zakładam że to można sprawdzić w raportach NFZ)
Wiekszość ludzi ma pretensje o to że płacą składkę i NIC za nią nie
dostają. To nieporozumienie polega na tym, że pacjent nie dostaje
rachunków za usługi medyczne. Nie chodzi o ogólne statystyki, ale o
mozliwość policzenia sobie ile ja płacę składki i ile dostaję w
formie usług. Poniżej jeszcze raz podam parę stawek z USA. Spróbuj
przeliczyć to na polskie realia. Jakbyś nie liczyła i tak wyjdą
pokaźne sumki.
"Dla Twojej wiadomości kilka
cen z USA z 2007: wizyta lekarska zwykła z dzieckiem (bez żadnych
badań laboratoryjnych, czyli osłuchanie płuc, ogląd gardła i uszu) -
100 USD, operacja przepukliny pachwinowej dziecka (całkowita długość
pobytu w szpitalu 4 godziny)- 7000 USD, poród fizjologiczny ze
znieczuleniem zewnątrzoponowym - 20 000 USD; pobyt 4 dni na OIMie ze
względu na zator w płucach (nie jestem pewien czy to poprawna nazwa)-
150 000 USD. W Polsce zarabiemy mniej - podziel więc sobie te kwoty
przez 4 czy 5 i zobacz jakie kolosalne są wydatki na leczenie
pacjentów. "
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.