Ktoś tam wyżej napisał "bierz adwokata". Ja wziąłem i co z tego? Skoro w
uzasadnieniu wyroku Sąd (czytaj jakiś aplikant, który nie miał pojęcia o
sprawie, ciągnącej się ponad rok i wszystko co pisał opierał na swej
subiektywnej opinii po przeczytaniu protokołu) napisał że moje i
współoskarżonego kolegi zeznania są niewiarygodne albowiem "mogliśmy się
namówić". Natomiast zeznania policjantów ( gdzie jeden z nich nie potrafił na
rozprawie nas odróżnić choć we wcześniejszych zeznaniach szafował moim
nazwiskiem na lewo i prawo i że zrobiłem to i tamto, a proszony o wskazanie
mnie wskazał mojego kolegę zupełnie do mnie nie podobnego)zostały uznane za
wiarygodne bo przecież "NIE MIELI ONI W TYM ŻADNEGO INTERESU" Zapytuję się
tylko: CZY KRYCIE KOLEGI KTÓREMU GROZI WYDALENIE Z PRACY ZA NADUŻYCIE SIŁY TO
DLA POLSKIEGO WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI BRAK INTERESU ???!!!!!!
--
"Życie to twardy orzech, każdy orze jak może
A ty bum pierdu, to mój Boże
I masz pretensje i wyrzuty, ty durny łbie zakuty
Jesteś tak potrzebny jak kotu buty.."
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.