Re: Manna z nieba nie spada
>Ta fabryka ma dwie alternatywy - zwolnić około 35% pracowników lub być
zlikwidowana.
wyjść jest więcej, np.przekształcenie zakładu w spółkę pracowniczą, czyli
pozbycie się właściciela, a przez to oszczędności (właściciel zwykł liczyć na
zysk z pracy pracowników, w ramach cię cięcia kosztów z potrzeby wytwarzania
zysku można zrezygnować, pozbawiając zakładu dość sporego obciążenia) ocaleją
miejsca pracy i ocaleje zakład.
>W kapitaliźmie może istnieć tylko rentowne przedsiębiorstwo - takie, które ma
więcej dochodów niż wydatków.
jakoś zawsze sądziłem, że kapitalizm nie jest idealnym ustrojem. Ostatni kryzys,
w którym z dnia na dzień, bez wyraźnego uzasadnienia zamykane były zagraniczne
filie wielkich koncernów i zwalniane tysiące ludzi, doszedłem do wniosku, że
kapitalizm jest dobry do momentu gdy nic się nie wali, potem bywa grożny.
>Jeśli okupacja tej fabryki przez zwolnionych pracowników potrwa dłużej to
zostanie ona zamknięta i wszyscy co tam pracowali zostaną bez pracy. Cudów nie
ma. Pan Bóg manny z nieba nie zsyła.
a to się okaże, trudno z relacji prasowych i paru zdjęć dochodzić do tego typu
wniosków. Taki radykalny strajk to ostrzeżenie dla innych pracobiorców
(właścicieli), że przykręcanie śruby i tłumaczenie wszystkiego kryzysem ma swoje
granice, a pracownicy to też podmiot z jakimi trzeba się liczyć.
>Za to w Płn. Korei jest pełne zatrudnienie i ewentualnie wszyscy z wyjątkiem
rządzących przymierają głodem. Komunizm jest inny niż kapitalizm. W Korei Płd.
nikt nie przymiera z głodu. W Korei Płn.
Wolnorynkowym guru ze szkoły chicagowskiej udało się wmówić ludziom, że
kapitalizm i komunizm to jedyna alternatywa. Niestety rozum podpowiada, że jest
inaczej.
>Podobnie było kiedyś w komunistycznym raju za Stalina.
jak ktoś podał poniżej, kapitalizm też ma swoje ofiary poukrywane w statystykach
dotyczących załamania się opieki zdrowotnej, czy bezrobocia. Zauważ jak po
głowach dostali Rosjanie.