Flaszka po wódce utknęła tak dziwnie, że zablokowała ster. Normalnie pilot by odblokował, ale turbulencja spowodowała, ze wypadł mu kiliszek z ręki, spadł na podłogę i się rozbił. Wściekły pilot stracił trzeźwość umysłu i tragedia gotowa. Przyczyniła się też do tego druga butla której nie zdążyli obalić. Była wciśnięta między dźwignię katapulty, a fotel by nie wypadła poczas beczki itp. Rozlana wódka sprawiła, że flaszka nr 2 stała się śliska i pilot (który utracił trzeźwość umysłu) nie potrafił jej wydobyć.
Eh...może faktycznie to przez te baby. Tak naprawdę to przez nie są wojny i przez nie musimy mieć wojsko, samoloty, bomby itd. Bez kobiet nie byłoby tej tragedii ;)
--
Kliknij i przeczytaj co o tym myśli bogulo2