Rosja najzwyczajniej nie chce poprawy relacji z Polską, tak jak nie chciała i
nie chce nadal z Litwą, Łotwą, Estonią, Czechami, Słowacją, Gruzją ...
Dlaczego? Ponieważ Rosja traktuje te państwa jako probierz swych imperialnych
możliwości. Państwa te służą Kremlowi do demonstrowania światu - przy okazji
relacji z tymi krajami - jakim to wielkim są mocarstwem, decydującym o losach
świata.
Taki rozwój sytuacji na linii Polska - Rosja był całkowicie przewidywalny. Co
więcej - był absolutnie nie do uniknięcia. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i
Rosji przestała już wystarczać Gruzja albo Estonia w rolach chłopców do
poszturchiwania, które to poszturchiwanie ostentacyjnie przedstawiane jest
jako rosyjski wkład w zachowanie równowagi międzynarodowej. Teraz Kreml
zapragnął czegoś więcej i testuje "kierunek polski". Rosja nas po prostu
sprawdza, czy można Polskę szturchnąć, tak jak Gruzję, co niewątpliwie
dodałoby jej splendoru. Bo co to za bohaterstwo, kiedy 141-milionowy kraj
strofuje i popycha ledwie kilkumilionowego, biednego sąsiada.
Cóż mogę powiedzieć ... Rosja już raz szturchnęła Polskę. Było to w 1920 roku.
Obecnie pierwszy etap poszturchiwania skończył się dla Rosji stratą
praktycznie około 18 mld. dol. Jeżeli Kreml nie zmądrzeje - może być jeszcze
więcej.
Pozdrawiam
Keep Rockin'
--
Sixties forever! --
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
www.johnnykalesony.republika.pl
God Save The Kinks!