:-) zgadzam sie z Tobą. mocno drazni mnie psycholozka, politolozka,
i kazda ina "lozka". Na siłe feminizowane formy meskie okreslenia
zawodow sa mocno irytujace - sama jestem inzynierem i na dodatek
dyrektorem, czlonkiem zarzadu - nie wyobrazam sobie: inzynierka? nie
wiem dla czego ale dla mnie, zawiera w sobie element pogardy "a, ta
PANI inzynier, czytaj nic nie orientujaca sie baba"
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.