Nie mam nic przeciwko wyrazom wieloznacznym, które w naturalny sposób, przez
lata, weszły do użycia w języku.
Ich istniene nie oznacza że powinniśmy sobie arbitralnie tworzyć
dodatkowe potworki "nowomowy" w stylu marynarka - kobieta marynarz albo
pielgrzymka - kobieta pielgrzym. Jeżeli kiedyś takie wyrazy powstaną i staną się
po latach integralną częścią języka - niech będzie. Sztuczne tworzenie ich teraz
przypomina trochę próby w stylu zastąpienie wyrazu "krawat" przez "zwis męski
elegancki" - budzi tylko śmiech.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.