> Dokładnie, język polski doskonale radzi sobie z opisywaniem tych
funkcji i
> zawodów bez bzdurnych neologizmów.
A drażni Cię lekarzu wyraz "lekarka"?
On kiedyś też był neologizmem ( dawniej kobiety nie miały wstępu na
studia medyczne), a z czasem się upowszechnił.
Podobnie było z nauczycielką, trenerką etc. etc.
Psycholożka czy inżynierka moga dziś jeszcze kłuć w ucho. Jutro będą
po prostu "oswojone".
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.