Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su-27 może pójść siedzieć
Radioamator, który ujawnił nagrania ostatnich chwil pilotów z samolotu Su-27, może trafić za kraty. Okazuje się, że podsłuchiwał rozmowy pilotów nielegalnie. Żandarmeria już go namierzyła, a wojskowa prokuratura przesłuchała.
Ten zapis ustawy łamie oczywiście prawa obywatelskie. Bo nie da się ustalić
przed popełnieniem czynu karanego czy się go popełni. Skąd masz wiedzieć, że nie
masz prawa słuchać tej rozmowy?
Poza tym ten radioamator nie zrobił absolutnie nikomu krzywdy. Kodeks karny ma
chronić nas przed złoczyńcami, a nie karać każdego za wszystko.
W tym wypadku jest inaczej i jest to jawny przykład działania państwa opresyjnego.
Oczywiście te przepisy muszą ulec zmianie i pewnie kwestią czasu jest kiedy tak
się stanie. A radioamatorowi życzę, żeby opinia społeczna wywarła na
prokuraturze nacisk, aby ta od niego się odczepiła.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.