Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su-27 może pójść siedzieć
Radioamator, który ujawnił nagrania ostatnich chwil pilotów z samolotu Su-27, może trafić za kraty. Okazuje się, że podsłuchiwał rozmowy pilotów nielegalnie. Żandarmeria już go namierzyła, a wojskowa prokuratura przesłuchała.
Jedynym usprawiedliwieniem zastosowania tego przepisu byłby paragraf
3, gdy wykazać, że obywatel nie ma prawa słuchać otwartego przekazu
lotniczego - jest to jednak bardzo wątpliwe w świetle wyjaśnień
ideefiksa.
Ponadto paragraf 3 miał w intencji nawet nie tyle ukrócenie
tradycyjnych podsłuchów, ale chodziło o włamania do sieci
teleinformatycznych, w tym wszelkie działania typu sniffing,
instalacja koni trojańskich itd. itp. aż po działania
socjotechniczne.
Wszystko będzie zależało od wykładni sądowej, bo przepis o "innych
urządzeniach" to klasyczny enigmatyczny bełkot (czy np. okulary to
też inne urządzenie? a posłyszenie rozmowy na aparacie słuchowym czy
przez telefon?).
No ale cóż, skoro zgodnie z dosłowną interpretacją kodeksu karnego
nie wolno handlować komputerami, telefonami, a nawet kablami
elektrycznymi... takie prawo produkuja nasi (p)osłowie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.