Dodaj do ulubionych

Fatalna sesja we wtorek - WIG20 2,6 proc. pod k...

29.09.09, 18:29
Złe dane z USA aż tak przelały czarę goryczy, że przez długi czas na
kończącym sesję fixingu obserwowaliśmy cenę jednej akcji BZWBK
wynoszącą 0,01 zł. Czyli mówiąc po ludzku - jeden grosik. To była
(nie perwsza zresztą) demonstracja i przesłanie: "Giełda jest
nasza". Czyja? Strach pisać, więc nie napiszę.

Fixing był ustawiony, a przebieg sesji zdominowali arbitrażyści. Tak
powinien o dzisiejszej sesji napisać prawdziwy profesjonalista, a
nie szukać bytów urojonych.
Edytor zaawansowany
  • pan.1 29.09.09, 19:51
    transakcje związane ze zbyciem, bądź kupnem akcji (czyli przeniesienie praw
    własności) powinny być imienne i zawierane w Urzędzie Skarbowym w obecności
    notariusza.
    I wtedy 'sringi" fixingi i inne ku...twa nie będą miały miejsca. I wtedy
    nawet piskorskiego można by rozliczyć, i wielu innych "przestępców w białych
    kołnierzykach"
  • 4g63 29.09.09, 20:50
    hmm, idź do mrowiska czarnych mrówek jako czerwona mrówka i zacznij krzyczeć że wszystkie mają być czerwone że tak powinno być itp, efekt uzyskasz ten sam co teraz!
  • senseiek 29.09.09, 21:53

    > Złe dane z USA aż tak przelały czarę goryczy, że przez długi czas na
    > kończącym sesję fixingu obserwowaliśmy cenę jednej akcji BZWBK
    > wynoszącą 0,01 zł. Czyli mówiąc po ludzku - jeden grosik. To była
    > (nie perwsza zresztą) demonstracja i przesłanie: "Giełda jest
    > nasza". Czyja? Strach pisać, więc nie napiszę.

    Goscie na fixingu tylko testowali kto jakie ukryte zlecenia zlozyl, a Ty sie doszukujesz teorii spiskowych..
    Tak samo jak kupowanie i sprzedawanie 1 akcji- zwykly test czy sa jakies ukryte limity..

    > Fixing był ustawiony, a przebieg sesji zdominowali arbitrażyści. Tak
    > powinien o dzisiejszej sesji napisać prawdziwy profesjonalista, a
    > nie szukać bytów urojonych.

    No Ty tez szukasz bytow urojonych pod postacia "ich".. ;)
  • walek11 30.09.09, 06:29
    Sam piszesz "goście". To nie urojone osoby. Całkiem realne.
    Sprzedając sobie nawzajem akcje wyłuskują zlecenia stop-loss złożone
    przez tych, którzy mają jeszcze złudzenia, że wszystko to odbywa się
    fair.
  • senseiek 30.09.09, 15:03

    > Sam piszesz "goście". To nie urojone osoby. Całkiem realne.

    No czasami to nie sa osoby tylko komputery ktore robia to automatycznie ;) tzw high frequency trading.. Ale to nie u nas..

    > Sprzedając sobie nawzajem akcje wyłuskują zlecenia stop-loss złożone
    > przez tych, którzy mają jeszcze złudzenia, że wszystko to odbywa się
    > fair.

    Nikt nie kazal im ustawiac limitow stop-loss, albo stop-profit, sami to zrobili z wlasnej nieprzymuszonej woli.
    I Ty tez mozesz sobie "testowac" puszczajac zlecenia po 1 akcji, nikt Ci tego nie broni. Gdyby im bylo wolna, a nam nie, to wtedy nie byloby fair.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka