Dodaj do ulubionych

Emerytom mniej, budżetowi lżej

  • 27.10.09, 08:10
    Buzek oraz jego ówczesna pani minister, powinni stanąć przed trybunałem stanu.

    ZUS pieniądze marnuje, a OFE przejada. Przejada na prowizjach przy wpłacaniu,
    potem jeśli źle zainwestuje to też zmarnuje, a potem kolejna prowizja dla nich
    za wypłacanie. To zwykły mafijny biznes ograbiania obywateli.

    Dlaczego obywatele po prostu nie mają obowiązku lokowania części swoich
    pieniędzy w jakichś instrumentach finansowych. I wilk syty i owca cała.
    Zamiast przymusowych OFE, gdzie za wszystko trzeba płacić. Gdzie indziej za
    takie pieniądze po rękach całują, mają niezły procent. Naprawdę nie musiałbym
    się naszukać, żeby lepiej zainwestować.
  • 27.10.09, 08:10
    Zagram adwokata diabła:

    Czy istnieje jakikolwiek dowód na to, że z OFE nasze emerytury będą wyższe?
    Obiecywano nam złote góry, a po 10 latach reformy lepiej pieniędzmi zarządza
    państwowy Fundusz Rezerwy Demograficznej... w dodatku przyszłe złote góry
    emerytalne są kilka razy niższe niż obiecywano, a prywatny sektor finansowy
    okrada niebotyczne kwoty od każdej naszej składki w postaci przeróźnych opłat
    nie do końca wiadomo za co...

    Czego wy bronicie? Przecież ten system się zdyskredytował. Co więcej - ponieważ
    nikt się de facto nie rzuca do reformy systemu globalnej finansjery kto nam
    zapewni, że następny kryzys nie będzie gorszy?

    Ja mam wykupione obligacje na emeryturę i nie bawię się w żadne ZUSy ani tym
    bardziej nie flirtuje ze złodziejami z sektora finansowego.

    --
    Radykalnie racjonalny!?
  • 27.10.09, 08:22
    Chodzi o potężną kasę, którą zarabiają w OFE. Teraz to jest lobby nie do
    ruszenia. Od razu pojawił się sponsorowany atak GW. Z powodu niebotycznej kasy,
    rzetelnych artykułów na temat nie będzie. Lepiej sobie poczytać blogi
    niezależnych ekonomistów.
  • 27.10.09, 10:36
    OFE jest pomyślane jako suplement emerytury i to dość niewielki. Problemem nie
    jest obecność OFE ale wyjątkowo nędzne wyniki przez nie uzyskiwanie plus brak
    jakiejkolwiek odporności na zawirowania rynkowe co dobitnie udowadnia aktualny
    kryzys.
  • 27.10.09, 08:12
    Niech na siebie zarobią rolnicy, górnicy, policja, wojsko. Te 25mld jest do
    wzięcia. Jak mi zabierzecie emeryturę to więcej na was nie zagłosuję, złodzieje!
  • 27.10.09, 08:18
    "Nie kradnij - rząd nie znosi konkurencji"
  • 27.10.09, 08:18
    przez spekulantów giełdowych i prezesów OFE. Ta 'rynkowa działalność
    zrobi dziadów z przyszłych emerytów.
  • 27.10.09, 08:22
    Panią minister chyba pojechało :-/
    ZUS ma większą dziurę niż OFE w dobie kryzysu...
    I jakie 3000 pensji, ja pierdziele, ile w polsce zarabia 3000 brutto?
    Ja już bym wolał z likwidowanie OFE i samemu odkładać na lokatach niż dawać
    górnikom i hutnikom oraz rolnicy tak wysokie emerytury które sobie wywalczyli
    kosztem innych...
    Nie mówiąc już o rolnikach i ich składkach....
  • 27.10.09, 09:19
    Porównujesz jabłko do jaguara.

    ZUS ma dziurę, bo musi płacić obecnym emerytom z naszych obecnych składek. OFE
    ma czysty zysk bez praktycznie żadnych wydatków (poza kosmicznie wygórowanymi
    pensjami bankierów i maklerów).

    --
    Radykalnie racjonalny!?
  • 27.10.09, 08:23
    A dlaczego Kosciół Katolicki w Polsce nie płaci podatków? Dlaczego
    państwo dokłada olbrzymie pieniądze do interesów Krk?
  • 27.10.09, 10:18
    A dlaczego słońca świeci?
  • 27.10.09, 17:52
    emeryt4405 napisał:

    > A dlaczego Kosciół Katolicki w Polsce nie płaci podatków?

    a dlaczego kłamiesz? KK w Polsce jak najbardziej płaci podatki.

    > Dlaczego państwo dokłada olbrzymie pieniądze do interesów Krk?

    dlaczego nie powiesz o co Ci właściwie chodzi?

    Pozdrawiam

    Losiu
  • 27.10.09, 08:26
    Ależ kochani - powiedzcie co takiego robią OFE z naszymi pieniędzmi?
    W pierwszej kolejności biorą sobie 7% składki(jeden OFE bierze 3,5% ale to
    nieistotne), po drugie kasuję 0,6% rocznie z całej naszej kasy za "zarządzanie".

    A co robią z resztą? ZaZDECYDOWANĄ większość środków kupują Obligacje
    skarbu państwa(zresztą nie mają wyboru o obowiązują ich limity). Te same
    obligacje, które możecie kupić na poczcie bez prowizji.

    Tak więc pomysł pani Fedak jest podwójnie idiotyczny, bo w istocie NIE
    ZWIĘKSZA ilości środków w budżecie. Przerzucenie środków z OFE do ZUS
    zmniejsza konieczność dofinansowania FUS, ale jednocześnie zmniejsza popyt na
    polskie obligacje. A mówiąc wprost nie będzie komu ich kupić - bo OFE brały
    ich naprawdę dużo.
    --
    Usta me ogrzej...
  • 27.10.09, 14:25
    To prawda – bez sensu jest płacenie funduszom za to, co można mieć
    bez żadnej prowizji.

    Ale co do skutków tej operacji dla finansów państwa to jest trochę
    inaczej. Teraz rząd musi wypuszczać dodatkowe obligacje, które
    pokrywają ubytek w finansach publicznych spowodowany przekazaniem
    składki do OFE. Jeżeli ubytek będzie mniejszy, to mniej będzie
    obligacji, a więc popyt na obligację się zwiększy, a nie zmniejszy.

    Oczywiście masz rację, że OFE będą miały mniej pieniędzy na
    kupowanie obligacji. Ale to dla handlu obligacjami ma małe
    znaczenie, bo OFE generalnie kupują mniej obligacji, niż wypuszcza
    rząd, żeby sfinansować ubytek składek przekazywanych do OFE.
  • 27.10.09, 08:30
    ot, zapowiedź następnych cudów "fahofcuff" od Donka. Oczywista
    wszystko po to by żyłlo się lepiej...

    Pozdrawiam

    Losiu
  • 27.10.09, 08:30
    Dlaczego na jednym ze zdjęć pan Waldemar Pawlak dłubie w nosie i to
    przy kobiecie?? Może ma wszystko i wszystkich w nosie? No nie ładnie
    panie Waldemarze!!
  • 27.10.09, 08:32
    Czy wszyscy płacący ZUS nie mogliby się zorganizować i ruszyć na Warszawę z manifestacją przeciwko KRUS? Może wtedy rząd by zmądrzał i starał się "nie narazić" nie tylko rolnikom, ale również całej reszcie pracującego społeczeństwa? :/
  • 27.10.09, 08:33
    o! i przypomniał mi si slogan jeszcze z czasów komuny. Po lekkim
    uaktualnieniu będzie leciało tak:
    "Emeryci! Popierajcie PO czynem - umierajcie przed terminem"

    Pozdrawiam

    Losiu
  • 27.10.09, 08:38
    Niszczą Polskę by na dziś zapewnić Tuskowi dobre sondaże.
    Nie ma złego rządu, nie ma dziury budżetowej.
    Jest OK.
  • 27.10.09, 08:39
    Kolejna głupota a la Platforma Łobywatelska

    ława pełna fachowców
    szuflady pełne ustaw
    podatki 3x15%

    ależ jest normalnie, normalnie normalnie że hej

    kombinujcie ciemniaki głosujące na PO
    kombinujcie jak tu usprawiedliwić "fachowość" platformy

    może jakiś Rysio 90% jej kazał?
  • 27.10.09, 08:40
    Fedakowa to najgłupsza baba na wiejskiej w historii.
  • 27.10.09, 08:46
    A ja chcę do KRUS-u , składki mniejsze , pieniędzy z Krusu nikt nie zabiera,
    rządzących w oczy nie kole dopłata z pieniędzy podatników. Zlikwidować ZUS,
    zostawić KRUS. Ciekawe co na to Pani Fedak i jej PSL
  • 27.10.09, 08:48
    emerytury ze starego systemu (w tym 6 lat na wychowanie dzieci,
    czyli bezskładkowe). W nowym systemie - 1200 w najlepszym wypadku...
    Czyli reforma pozbawiła ją co najmniej 780 zł - a może jeszcze
    więcej. Co to za system emerytalny, który nasze zabezpieczenie na
    starość daje nieospowiedzialnym graczom hazardowym do zabawy? O
    prowizjach zabieranych na "dzień dobry" już nie mówiąc?
  • 27.10.09, 10:34
    Stary, zusowski system emerytalny wypłaca wyższe emerytury tylko
    dlatego ,że jest corocznie dofinansowywany miliardami złotych z
    budżetu państwa. Jednak sytuacji takiej nie da się utrzymać w
    warunkach starzenia się społeczeństwa. Dzisiaj jesteśmy bodajże
    najmłodszym społeczeństwem Europy, a i tak każda pracująca osoba
    musi ze swoich zarobków utrzymać jedna osobę niepracującą w wieku
    produkcyjnym lub poprodukcyjnym (emerytów, rencistów, osoby na
    różnych zasiłkach).Za jakieś 30 lat, kiedy obecni 30-latkowie
    przejdą na emerytury, na każdą osobę pracującą będzie przypadało
    ponad 2 osoby niepracujące. Jak myślisz- czy te osoby nadal będą
    chciały pracować w Polsce dostając za swoja pracę niewielka część
    zarobionych przez siebie pieniędzy(resztę będą zabierać podatki
    potrzebne na dofinansowanie ZUSu) , czy tez wybiorą emigrację do
    jakiegoś bardziej liberalnego kraju, gdzie będą mogli odkładać
    wyłącznie na własną emeryturę. Państwu pozostanie więc albo
    pozbywanie się młodych ludzi, co tylko będzie powiększać problem,
    lub też ograniczanie świadczeń do głodowych racji , stałe
    podnoszenie wieku emerytalnego, czy też „eutanazja” ludzi starych.

    Inną drogą, mogąca uchronić nas przed katastrofą, jest zlikwidowanie
    obecnego systemu i wprowadzenie dobrowolnych ubezpieczeń. Do tego
    jednak potrzebne jest wyleczenie się społeczeństwa z socjalistycznej
    choroby i wyłonienie ze swego grona prawdziwych mężów stanu, którym
    nie zabraknie odwagi do przeprowadzenia koniecznych zmian. Na to, z
    kolei ,w najbliższej przyszłości, nie ma absolutnie żadnych szans.
  • 27.10.09, 10:47
    Skrajny idioto naucz się liczyć.
    Jeśli jest tak jak piszesz, że jeden pracujący utrzymuje jednego pobierającego
    świadczenia, zastanów się ile musiałby zarabiać (brutto) ów pracujący aby jego
    część jego składki emerytalnej która trafia do ZUS wynosiła np. 1000PLN, które
    następnie trafiłoby do utrzymywanego.
    Nawet niezbyt skomplikowana matematyka pokazuje, że sporo więcej od średniej
    płacy krajowej, która i tak jest wskaźnikiem dość mylącym bo zgarnia pod siebie
    zarobki prezesa banku i sprzątaczki. Wyniknie z tego że pracujący nie jest w
    stanie zafundować świadczeń ze swoich dochodów. A już totalnie nierealne jest
    utrzymywanie przez jednego zatrudnionego dwóch świadczeniobiorców. W takim
    przypadku pracujący musiałby zarabiać ładne kilka tysięcy PLN (nie realne w
    żadnej sensownej perspektywie). Stąd też konieczne jest suplementowanie ZUS z
    budżetu, gdzie trafiają np. podatki od firm.
    Wprowadzenie dobrowolnych ubezpieczeń wystawiłoby lud na niebywały żer
    instytucji ubezpieczeniowych. Patrząc na to co wyrabiają banki z pieniędzmi
    ludzi można spodziewać się identycznych problemów w przypadku ubezpieczeń.
    Wystarczy tylko by instytucje ubezpieczeniowe przyjęły zasadę, że liczy się ich
    doraźny zysk, a z emerytur przez nie oferowanych zostanie tylko mokra plama.
  • 27.10.09, 08:48
    Nie jestem jakimś szczególnym zwolennikiem istnienia obecnego
    systemu emerytalnego, ale trzeba uczciwie przyznać ,że w porównaniu
    z poprzednim, wyłącznie ZUS-owskim, to obecny jest już znacznym
    krokiem naprzód. Teraz jednak rząd , w imię doraźnych potrzeb
    budżetowych, chce ten system zlikwidować, bo tym w zasadzie jest
    zaproponowana obniżka składki do 2 %. I niech nikogo nie zmyli
    słowo „doraźna”, bo gdy raz to się uczyni, to później każdy rząd ,
    któremu będzie brakowało pieniędzy, a u nas jest to sytuacja
    permanentna, będzie po te pieniądze sięgał.

    Najbardziej denerwuje mnie jednak fakt, że skoku na nasze pieniądze
    chce dokonać rząd ,w którym główna tworząca go partia, określana
    jest jako „liberalna”. I nie ma znaczenia, że składająca tę
    propozycję minister jest akurat z PSLu, bo to premier ponosi
    odpowiedzialność za działania całego rządu, więc jeśli się ze
    zdaniem pani minister nie zgadza, a ta, takie propozycje składa
    samodzielnie , to powinna za to zostać ukarana. Nie mam jednak
    wątpliwości ,że do tego nie dojdzie, podobnie jak do realizacji
    samego pomysłu, gdyż jest to tylko tzw. balon próbny mający
    wysondować reakcję opinii publicznej, a tę raczej łatwo odgadnąć.
    Przypuszczam ,że jeszcze dzisiaj, po zapoznaniu się z falą krytyki,
    rząd się od tej propozycji odetnie. Nie mniej jednak już samo
    składanie takich propozycji pokazuje jakie elity rządzą naszym
    krajem. Ludzie, którzy los kraju i mieszkających w nim ludzi maja
    głęboko w d…,którzy kierują się zasadą „po nas choćby potop”, dla
    których liczy wyłącznie trwanie u władzy i związane z nią profity. I
    żeby wszystko było jasne- dotyczy to nie tylko obecnego rządu, ale
    wszystkich poprzednich, od 1993 roku.

    Pomysł likwidacji II filaru emerytalnego i przeznaczenie
    zaoszczędzonych w nim pieniędzy na bieżącą konsumpcję składała
    kiedyś Samoobrona, podobnie jak pomysł dobrania się do rezerw
    walutowych naszego kraju. Ciekawi mnie kiedy „liberałowie” z
    Platformy zaczną przebąkiwać o „leżących bezproduktywnie”
    pieniądzach w NBP. Bo po ostatnich zapowiedziach podwyżek dla
    nauczycieli, w czasie kiedy większość krajów zmagających się z
    deficytem budżetowym obniża pensje w tej sferze, straciłem resztki
    złudzeń co do liberalizmu Platformy. Dla mnie są to tacy sami
    socjaliści jak reszta partii naszego parlamentu, a od Samoobrony,
    od której czerpią inspiracje, odróżniają się już chyba tylko
    lepszymi garniturami i umiejętnością jedzenia nożem i widelcem.
  • 27.10.09, 10:50
    Masz rację, ale te pomysły tzw. "liberałów" nie zasługują na tak długi wpis.
    Pomysłodawców tego skoku na kasę należałoby po prostu "wyprowadzić i
    rozstrzelać" (thanks to Joseph Heller ;))


    --
    "ZDĄŻYCIE JESZCZE POJĄĆ, że PAŃSTWO jest takim rodzajem organizacji, która choć
    psuje wielkie rzeczy, potrafi też psuć małe".
  • 27.10.09, 08:53
    Przecież to bardzo dobry pomysł.
    Na razie jest tak:
    - wpłacam składkę do OFE, OFE pobiera 7% prowizji, po czym kupuje obligacje,
    - rząd sprzedaje obligacje, żeby dołożyć do ZUS,
    - po czym rząd spłaca obligacje z oprocentowaniem, z moich podatków.
    Obie instytucje obracają pieniędzmi wypracowanymi przeze mnie. Takie
    przesunięcie pozwala zaoszczędzić na 7% cwaniaków z OFE.

    Nie dajcie sobie wmówić, że emerytura z OFE to będą takie kokosy. Kto jeszcze
    pamięta pierwsze reklamy, drinki pod palmami, "trzeba mieć fantazję i
    pieniądze" :-) itp.
  • 27.10.09, 10:32
    Po pierwsze do OFE płyną bardzo mizerne pieniądze w skali pojedynczego człeka.
    100 - 200 PLN na miecha, bardzo mało. Poza tym OFE to de facto fundusz
    inwestycyjny. Nie ma w nim pieniędzy, są jednostki uczestnictwa. A one mogą być
    warte tylko tyle ile za nie da rynek. W szczególności mogą być warte znacznie
    mniej od sumy środków wyłożonych na ich zakup.
  • 27.10.09, 10:54
    makova_panenka napisała:

    > Po pierwsze do OFE płyną bardzo mizerne pieniądze w skali
    > pojedynczego człeka. 100 - 200 PLN na miecha, bardzo mało.

    niewazne. CO z tego że mało. Wazne że zabiera.

    > Poza tym OFE to de facto fundusz inwestycyjny.

    pierwsze słyszę o istnieniu funduszu inwestycyjnego który pod
    przymusemi zabiera ludziom pieniadze.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • 27.10.09, 13:47
    200 PLN miesięcznie, przez ponad 30 lat (w moim przypadku) robi pewną różnicę.
    Skoro zresztą są to takie małe pieniądze, skąd tyle pomstowania w powyższych
    wpisach?

    OFE od funduszu inwestycyjnego różni się tym, czym krzesło od krzesła
    elektrycznego. Tu nie ma rynku, który daje x PLN za jednostki uczestnictwa, tu
    jest obywatel, który obowiązkowo co miesiąc kupuje te jednostki, odpala 7%
    właścicielom OFE i może co najwyżej śledzić ich kurs albo przenosić się z
    jednego do drugiego.
  • 27.10.09, 15:36
    Coś koło tego, ale powstaje oczywiste pytanie: dlaczego stan środków OFE nie
    jest zawsze denominowany w PLN tylko pojawiają się tam jednostki uczestnictwa?
    Przecież to mydlenie oczu utrudniające kontrolowanie stanu konta.
  • 27.10.09, 15:57
    dlatego, że jak głosi nazwa jest to fundusz (tyle że przymusowy)
  • 27.10.09, 08:53
    I co z tego????? Ten narod, to spoleczenstwo jest i tak na tyle glupie, zeby
    po jednym show donka wszystkie notowania poszybowaly znowu w gore.

    Glupi narod - glupia wladza.
  • 27.10.09, 08:53
    Jeżeli ZUS ma lepszą stopę zwrotu ze składek niż OFE to
    przeniesienie części składek do ZUSu powinno być korzystne dla
    emerytów czyż nie?
    Chyba że zmienią się zasady wypłacania emerytur ale o tym nikt nie
    mówi.
    Ta histeria to manipulacja lobbystów OFE.
  • 27.10.09, 09:04
    OFE do ZUS zostaną kiedyś przeznaczone faktycznie dla emerytów.
    Ludzie się boją, że pójdą na łatanie dziury budżetowej dziś.
    A potem już ich nie będzie.
  • 27.10.09, 09:31
    A jaką stopę zwrotu ma ZUS? Ciekaw jestem.
  • 27.10.09, 10:30
    Niską, ale lepszą od OFE.
  • 27.10.09, 10:43
  • 27.10.09, 10:50
    No dobrze. Powiedzmy inaczej. W tym momencie ludzie którzy mogli wybrać
    pozostanie w starym systemie lub przejście do systemu mieszanego otrzymują
    wyższe emerytury wg. starego systemu niż ci co wybrali system mieszany.
  • 27.10.09, 10:54
    sorry, ale ty nawet nie wiesz jak indeksowane są składki wpłacane do FUS - a już
    twierdzisz, że ta stopa zwrotu jest wyższa niż rynkowa w OFE.
  • 27.10.09, 11:16
    Liczy się skutek nie metoda. Póki co "full ZUS" wygrywa z "cześć ZUS+przydawki".
  • 27.10.09, 11:33
    makova_panenka napisała:

    > Liczy się skutek nie metoda. Póki co "full ZUS" wygrywa z "cześć
    ZUS+przydawki"
    > .

    Gowno prawda.
  • 27.10.09, 16:49
    pogromca_kretynow napisała:

    > makova_panenka napisała:
    >
    > > Liczy się skutek nie metoda. Póki co "full ZUS" wygrywa z "cześć
    > ZUS+przydawki"
    > > .
    >
    > Gowno prawda.

    prosty test. Pierwsi emeryci korzystający z dobrodziejstw reformy i
    OFE już są. Ci na starych zasadach również. Pytanie: ile dostają
    jedni a ile dostają drudzy. Najlepiej z rozbiciem emerytury
    tych "nowych" na część ZUSowską i część OFEowską.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • 27.10.09, 10:53
    bzdura!

    stopa zwrotu ZUS to inflacja + 3/4 realnego wzrostu płac. To jest niższa stopa
    niż od OFE, które większość inwestują w obligacje a ok 1/3 w akcje.

    W ryzykowne aktywa (akcje) inwestujemy bardzo niewielką część naszej składki
    emerytalnej: z 19.52% pensji tylko 7.3% idzie do OFE (a więc ok 1/3) i z tej
    części tylko ok 1/3 inwestowana jest w akcje. Widać że nie więcej niż 1/9, czyli
    ok 10% z naszej składki emerytalnej (19.52) inwestowana jest w aktywa ryzykowne
    takie jak akcje. A jeśli przyjrzymy się jakie to są akcje, to okaże się że znów
    ponad 2/3 to blue chipy, spółki bardzo bezpieczne (PKO BP i wszystkie duże
    banki, Orlen, KGHM, itd).

    Stąd o wiele bardziej rozsądna jest propozycja stworzenia możliwości by OFE
    inwestował większą część środków młodych uczestników systemu w akcje (nadal
    zarządzając pasywnie portfelem, mrzonki o poszukiwaniu alfy omijać z daleka).
    Stąd bardziej trafia do mnie argument, że "OFE jest bezssęsu bo kupuje
    obligacje" - składki 20-40 latków z powodzeniem powinny być inwestowane w
    bardziej ryzykowne aktywa, akcje MiŚ-ów a nawet jakieś newconnect itp. Dopiero
    po 40-tce i po 50-tce zmiany w portfelu powinny doprowadzić do znacznej przewagi
    obligacji.
  • 27.10.09, 11:14
    stopa indeksacji składki emerytalnej w FUS:

    - inflacja w 2008: 4.2%
    pl.wikipedia.org/wiki/Inflacja
    - wzrost płac w 2008: 6%
    www.stat.gov.pl/gus/5840_5749_PLK_WAI.htm
    - wzrost płac powyżej inflacji: 1.8%
    - 75% z 1.8% = 1.35%

    Indeksacja składek w ZUS w 2008 roku wyniosła więc 4.2+1.35 = 5.55%

    Rok 2008 był pod względem wzrostu płac najlepszy od wielu lat. Trzeba pamiętać
    że wcześniej mieliśmy bardzo niską inflację i średnia krajowa się nie zmieniała.
    Dopiero emigracja i wzrost gospodarczy zaczęły napędzać płace i inflację.

    Jak widać nawet gdyby OFE trzymały pieniądze tylko w obligacjach, bylyby lepsze.

    Oczywiście wiele osób ma słuszne pretensje o wysokość opłat jakie pobierają OFE.
    Ale nie zapominajmy, że ZUS który zarządza FUS (ale nie tylko emeryturami, także
    rentami, i wieloma innymi świadczeniami) też kosztuje - kosztuje kupę kasy i
    kupę kasy trwoni, a nadal jest tam burdel i daleko do jakości obsługi jaką dają
    OFE. Koszty ZUS jednak rozmyte są w budżecie państwa. A jest to jednak
    instytucja z okazałymi siedzibami w każdym mieście...

    Co nie zmienia faktu, że należałoby ukrócić idiotyczny marketing OFE, najazdy o
    oszustwa akwizytorów OFE, itd
  • 27.10.09, 17:02
    he-cer napisał:

    > Oczywiście wiele osób ma słuszne pretensje o wysokość opłat jakie
    pobierają OFE

    e, nie, to nawet nie to. Byłoby ok w wypadku gdy:
    składki na OFE - tylko i wyłącznie dobrowolne.
    albo:
    jak już Buzek musiał kombinować by nafutrować kieszeń prywaciarzom
    (do prywaciarzy nic nie mam pod warunkiem że do napędzania kasy nie
    wykorzystują przymusu aparatu państwa czy ktoś tego chce czy nie
    chce) niech bedzie i 50%. Ale od zysków, które owe OFE wygenerowały.
    Znaczy: jak zyskały - niech biorą nawet i 50%. Jak straciły - bulić
    ze swojej kiesy. Bo wicie rozumicie, też bym tak chciał: kasować
    forsę niezależnie od tego czy dobrze geszeft robię, czy też mi się
    nie wiedzie. Żyć, nie umierać.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • 27.10.09, 11:20
    Szkoda twojego czasu. Wystarczy spojrzeć w ostatni roczny raport dosłany z OFE z
    którego świeci wielki czerwony minus. Więc może weź coś na głowę zanim zaczniesz
    wypisywać bzdety o zwrotach OFE.
  • 27.10.09, 12:10
    sprawdź dane od początku (1999) a nie dane za jeden rok!! DŻIZAS, co za matoły!!
    Wiadomo, że wyższa stopa oznacza większe ryzyko czyli, upraszczając, większe
    odchylenie standardowe, a co za tym idzie możliwość dużej rocznej negatywnej
    zmiany!!

    co za gazetowe matoły...

    Załóżmy że FUS przynosi średnio rocznie 4% a OFE średnio rocznie 6% - po 40
    latach te 2% różnicy oznacza że twoja pierwsza wpłacona do systemu emerytalnego
    składka przyniosła w OFE dwukrotnie większy zysk niż w FUS! (oczywiście jeśli
    chodzi o składki wpłacane później, bliżej dnia przejścia na emeryturę, to liczy
    się bardziej stabilność zysków niż dodatkowe procenty)

    Ale naucz się jednej rzeczy - nie ma zysku bez ryzyka. A ty wlaśnie oddzieliłeś
    sobie stopę zwrotu od ryzyka przyjmując jako horyzont obserwacji 1 rok!!

    Ja byłbym za takim system w którym pierwsze wpłacane składki są w całości
    inwestowane w akcje, a kolejne w coraz większej części przeznaczane na zakup
    obligacji, ale ten udział obligacji w zakupach ze składki emerytalnej rośnie
    początkowo bardzo powoli a potem przyspiesza.
  • 27.10.09, 12:46
    Jeszcze niedawno średnia była około 1%, czyli dużo mniej niż w ZUS. Ja np. na
    koncie w OFE ciągle mam mniej niż wpłaciłem. Prawda jest taka jak pisze makova -
    jak na razie, a minęło juz troche czasu od wprowadzenia OFE, emerytury z ZUS są
    wyższe niz te mieszane. Patrzmy na fakty a nie reklamy towarzystw.
  • 27.10.09, 12:59

    zi69 napisał:

    > Jeszcze niedawno średnia była około 1%, czyli dużo mniej niż w
    ZUS. Ja np. na
    > koncie w OFE ciągle mam mniej niż wpłaciłem.

    W ktorym roku przystapiles do OFE? Bo ja przystapilem w 1999 i
    aktualnie wartosc mojej polisy jest o okolo 32% od sumy skladek.


    Prawda jest taka jak pisze makova
    > -
    > jak na razie, a minęło juz troche czasu od wprowadzenia OFE,
    emerytury z ZUS są
    > wyższe niz te mieszane.

    W momencie jak nowe zasady w pelni wejda w zycie tj wysokosc
    swiadczenia emerytalnego bedzie zalezalo wylacznie od wysokosci
    wplaconych skladek i wieku przejscia na emeryture.


    Patrzmy na fakty a nie reklamy towarzystw.
  • 27.10.09, 13:34
    pogromca_kretynow napisała:

    >
    > zi69 napisał:
    >
    > > Jeszcze niedawno średnia była około 1%, czyli dużo mniej niż w
    > ZUS. Ja np. na
    > > koncie w OFE ciągle mam mniej niż wpłaciłem.
    >
    > W ktorym roku przystapiles do OFE? Bo ja przystapilem w 1999 i
    > aktualnie wartosc mojej polisy jest o okolo 32% od sumy skladek.

    Wedlug stanu na dzien dzisiejszy 35,59% wiecej

  • 27.10.09, 13:55
    Nie chce mi się sprawdzać ale nawet w Twoim przypadku wychodzi coś ok 2%
    rocznie. Pytanie czy uwzględniłeś prowizje OFE i ZUS.
    Ja "oszczędzam" w OFE od 2003 i chyba nigdy nie miałem na koncie więcej niz
    wpłaciłem.
  • 27.10.09, 14:38


    www.money.pl/archiwum/raporty/artykul/ofe;gorsze;od;zus;wszystko;przez;besse;i;prowizje,184,0,413624.html
    uwzględniając prowizje OFE:

    Od początku 2000 do końca 2008 roku stopa zwrotu w przypadku najlepszego OFE
    Generali wyniosła 28,6 procent. W tym samym czasie kapitał zgromadzony w
    zusowskim pierwszym filarze wzrósł o 39,6 procent. Wszystko to nie tylko przez
    spadki na giełdach, ale również przez prowizje pobierane przez OFE. Gdyby nie
    one stopa zwrotu byłaby wyższa o prawie 10 punktów procentowych.

    Z obliczeń Money.pl wynika, że gdyby od stycznia 2000 do grudnia 2008 roku -
    czyli przez 108 miesięcy - na konto w OFE wpływało regularnie 100 zł to na
    koniec tego okresu wartość zgromadzonych środków w najlepszym OFE Generali
    wyniosłaby prawie 13 893 złotych. Tym samym stopa zwrotu osiągnęła poziom 28,6
    procent. Natomiast w najgorszym OFE Bankowym przekazana przez ten czas w
    zarządzanie kwota 10 800 zł wzrosłaby do ponad 13 055 zł, a więc prawie 21 proc.
    zwrotu z kapitału.

    Diametralnie inaczej wyglądała sytuacja w latach poprzednich. Od 2003 do 2007
    roku osiągane wyniki zdecydowanie przemawiały za Otwartymi Funduszami Emerytalnymi.

    Rok wcześniej najsłabszy OFE Pocztylion mógł pochwalić się skumulowaną stopą
    zwrotu za lata 2000-2007 na poziomie 48,7 proc., gdzie w tym czasie w składki,
    które pozostały na kontach zusowskich zostały zwaloryzowane w sumie o 34,7 procent.

    -------------------------------------------

    od stycznia WIG20 wzrósł z 1790 pkt do 2381 pkt (+33%)

    stooq.pl/q/d/?s=wig20&c=0&d1=20081201&d2=20091027&i=m
    -------------------------------------------

    dla porównania indeks sWIG80 wzrósł w tym czasie o ponad 60%

    stooq.pl/q/d/?s=swig80&c=0&d1=20081229&d2=20091027&i=m
    --------------------------------------------

    dlatego lepsze byłoby zróżnicowanie portfela oszczędzających i większy udział
    bardziej ryzykownych aktywnych w portfelach młodszych członków systemu.

    -----------------------------------------

    pani Fedak jest w Min.Pracy od ponad dwóch lat. Przez ten czas w sprawie
    inwestycji OFE i prowizji pobieranych przez OFE (na który największy wpływ ma
    działalność marketingowa akwizytorów) niewiele się działo.

    Była analiza KNF, padały różne propozycje. Niedawno prof. Sławiński napisał
    bardzo konkretny artykuł o tym jak OFE powinno inwestować (pasywnie! a nie jak
    mówią niektóre "gwiazdy" - aktywnie).

    Komisja Europejska domaga się zniesienia barier dla inwestycji zagranicznych OFE
    - nic w tej sprawie się nie dzieje.

    Teraz dowiadujemy się że Min.Pracy chce ratować budżet FUS pieniędzmi OFE... Czy
    naprawdę nie ma ona innych problemów niż rozwiązywanie dylematów Rostowskiego?
    Już mu pomogła środkami Funduszu Rezerwy Demograficznej.
  • 27.10.09, 15:11
    he-cer napisał:

    >
    >
    > www.money.pl/archiwum/raporty/artykul/ofe;gorsze;od;zus;wszystko;przez;besse;i;prowizje,184,0,413624.html
    > uwzględniając prowizje OFE:
    >
    > Od początku 2000 do końca 2008 roku stopa zwrotu w przypadku
    najlepszego OFE


    Co z tego wynika? Nic. Przypominam ze w 2008 nastapil krach na
    gieldzie.

    > Generali wyniosła 28,6 procent. W tym samym czasie kapitał
    zgromadzony w
    > zusowskim pierwszym filarze wzrósł o 39,6 procent.

    Tylko ze ten "kapital" nie istnieje w rzeczywistosci. jest to zapis
    na papierze. Przyszle emerytury z ZUS beda wyplacane ze skladek
    owczesnych pracownikow. Ktorych bedzie malo.

    Wszystko to nie tylko przez
    > spadki na giełdach, ale również przez prowizje pobierane przez
    OFE. Gdyby nie
    > one stopa zwrotu byłaby wyższa o prawie 10 punktów procentowych.

    A to jest ciekawe. bardzo chcialbym zobaczyc takie wyliczenie.


    >
    > Z obliczeń Money.pl wynika, że gdyby od stycznia 2000 do grudnia
    2008 roku -
    > czyli przez 108 miesięcy - na konto w OFE wpływało regularnie 100
    zł to na
    > koniec tego okresu wartość zgromadzonych środków w najlepszym OFE
    Generali
    > wyniosłaby prawie 13 893 złotych. Tym samym stopa zwrotu osiągnęła
    poziom 28,6
    > procent. Natomiast w najgorszym OFE Bankowym przekazana przez ten
    czas w
    > zarządzanie kwota 10 800 zł wzrosłaby do ponad 13 055 zł, a więc
    prawie 21 proc
    > .
    > zwrotu z kapitału.
    >
    > Diametralnie inaczej wyglądała sytuacja w latach poprzednich. Od
    2003 do 2007
    > roku osiągane wyniki zdecydowanie przemawiały za Otwartymi
    Funduszami Emerytaln
    > ymi.

    Patrz moja pierwsza uwaga.

    >
    > Rok wcześniej najsłabszy OFE Pocztylion mógł pochwalić się
    skumulowaną stopą
    > zwrotu za lata 2000-2007 na poziomie 48,7 proc., gdzie w tym
    czasie w składki,
    > które pozostały na kontach zusowskich zostały zwaloryzowane w
    sumie o 34,7 proc
    > ent.

    Waloryzacja skladek ZUs to zabieg papierowy z ktorego niewiele
    wynika.

    >
    > -------------------------------------------
    >
    > od stycznia WIG20 wzrósł z 1790 pkt do 2381 pkt (+33%)
    >
    > stooq.pl/q/d/?s=wig20&c=0&d1=20081201&d2=20091027&i=m
    > -------------------------------------------
    >
    > dla porównania indeks sWIG80 wzrósł w tym czasie o ponad 60%
    >
    > stooq.pl/q/d/?s=swig80&c=0&d1=20081229&d2=20091027&i=m
    > --------------------------------------------
    >
    > dlatego lepsze byłoby zróżnicowanie portfela oszczędzających i
    większy udział
    > bardziej ryzykownych aktywnych w portfelach młodszych członków
    systemu.
    >
    > -----------------------------------------
    >
    > pani Fedak jest w Min.Pracy od ponad dwóch lat. Przez ten czas w
    sprawie
    > inwestycji OFE i prowizji pobieranych przez OFE (na który
    największy wpływ ma
    > działalność marketingowa akwizytorów) niewiele się działo.
    >
    > Była analiza KNF, padały różne propozycje. Niedawno prof.
    Sławiński napisał
    > bardzo konkretny artykuł o tym jak OFE powinno inwestować
    (pasywnie! a nie jak
    > mówią niektóre "gwiazdy" - aktywnie).
    >
    > Komisja Europejska domaga się zniesienia barier dla inwestycji
    zagranicznych OF
    > E
    > - nic w tej sprawie się nie dzieje.
    >
    > Teraz dowiadujemy się że Min.Pracy chce ratować budżet FUS
    pieniędzmi OFE... Cz
    > y
    > naprawdę nie ma ona innych problemów niż rozwiązywanie dylematów
    Rostowskiego?
    > Już mu pomogła środkami Funduszu Rezerwy Demograficznej.
  • 27.10.09, 15:24
    Macie tutaj obaj he-cer i pogromco idealny przykład pokazujący, że o rezultacie
    oszczędzania w OFE decydują wyniki końcówki okresu oszczędzania. Po prostu
    znaczna kwota uzbierana do 2007 została zmielona przez marne wyniki 2008r. I
    taki sam mechanizm zadziała w przyszłości.
  • 27.10.09, 15:58
    Aha, natomiast ZUS, gdy będzie mu brakować na wypłaty, po prostu dostanie
    kolejną wielomiliardową dotację. Tym większą, im więcej wirtualnych wpływów
    sobie wcześniej zapisze na koncie. Ewentualnie pożyczy sobie gdzieś na rynku, o
    ile znajdzie chętnego. Tym sposobem nigdy nie przerwiemy spirali zadłużenia.

    W przypadku OFE rozwiązanie jest proste: ograniczyć prowizje OFE, pozwolić na
    inwestycje na rynkach zagranicznych, wprowadzić możliwość wyboru wariantu
    bezpiecznego na kilka lat przed przejściem na emeryturę. Dzięki temu znacznie
    ogranicza się ryzyko, o którym piszesz.

    W przypadku ZUS poza niewielkimi możliwościami cięcia kosztów działania zakładu,
    nic się nie da zrobić.

    Najlepszym wyjściem byłoby ograniczenie składek obowiązkowych do pewnego
    "pogłównego" zapewniającego minimalną emeryturę i umożliwienie obywatelom
    dowolnego dysponowania tym, co teraz ładują w ZUS i OFE. Niestety ze względów
    ideologicznych (betonowe łby klasy politycznej) nie ma szans na wdrożenie
    takiego rozwiązania.

    --
    "ZDĄŻYCIE JESZCZE POJĄĆ, że PAŃSTWO jest takim rodzajem organizacji, która choć
    psuje wielkie rzeczy, potrafi też psuć małe".
  • 27.10.09, 16:15
    sir_fred napisał:
    Najlepszym wyjściem byłoby ograniczenie składek obowiązkowych do pewnego
    "pogłównego" zapewniającego minimalną emeryturę i umożliwienie obywatelom
    dowolnego dysponowania tym, co teraz ładują w ZUS i OFE.

    Popieram, każdy dostaje minimum, a czy sobie zaoszczędził inaczej to już jego
    własny wybór
  • 27.10.09, 16:25
    p_a_m napisał:

    > sir_fred napisał:
    > Najlepszym wyjściem byłoby ograniczenie składek obowiązkowych do
    pewnego
    > "pogłównego" zapewniającego minimalną emeryturę i umożliwienie
    obywatelom
    > dowolnego dysponowania tym, co teraz ładują w ZUS i OFE.
    >
    > Popieram, każdy dostaje minimum, a czy sobie zaoszczędził inaczej
    to już jego
    > własny wybór

    No nie bardzo. mOzna zlikwidowac skladki na ZUS tylko pod warunkiem
    ze jednoczesnie likwidujemy emerytow i rencistow. Fizycznie. A chyba
    nie o to Ci chodzi.
  • 27.10.09, 16:58
    Dlatego nie piszę o całkowitej likwidacji składek.

    --
    "ZDĄŻYCIE JESZCZE POJĄĆ, że PAŃSTWO jest takim rodzajem organizacji, która choć
    psuje wielkie rzeczy, potrafi też psuć małe".
  • 27.10.09, 17:29
    Kto tu pisze o całkowitej likwidacji?
  • 27.10.09, 19:10
    > Popieram, każdy dostaje minimum, a czy sobie zaoszczędził inaczej to
    > już jego
    > własny wybór

    tylko że te 19.52% składki emerytalnej wystarczy właśnie tylko na minimalne
    emerytury. Średnia stopa zastąpienia (czyli stosunek ostatniej płacy do
    pierwszej emerytury) ma wynieść ok 60% przy tej wysokości składki emerytalnej.
    To oznacza że osoba ze średnią krajową (3.5 tys zł?) dostanie 2100 zł emerytury,
    a osoba z mediany (ok 2.6 tys zł?) dostanie 1.5 tys emerytury. To są i tak
    wartości przy pomyślnych wiatrach

    W tym systemie nie ma żadnego spłaszczania (dystrybucji) między bogatymi a
    biednymi - tyle ile wpłacisz tyle dostaniesz.

    Żeby dostać więcej trzeba więcej odkladać - w systemie dobrowolnym, w III filarze
  • 27.10.09, 19:12
    www.mpips.gov.pl/userfiles/File/Analizy/skladki99_09.pdf
    wszystkie dane z tej tabeli pokazują jak korzystne jest inwestowanie w OFE w
    porównaniu z FUS (I filar). Trzeba tylko umieć czytać te dane.

    Ponadto przypominam, że nie bez kozery wkleiłem dane dotyczące wzrostu WIG20 od
    początku roku (+33%) - OFE straty już odrobiły.
  • 27.10.09, 20:00
    he-cer napisał:
    tylko że te 19.52% składki emerytalnej wystarczy właśnie tylko na minimalne
    emerytury. Średnia stopa zastąpienia (czyli stosunek ostatniej płacy do
    pierwszej emerytury) ma wynieść ok 60% przy tej wysokości składki emerytalnej.
    To oznacza że osoba ze średnią krajową (3.5 tys zł?) dostanie 2100 zł emerytury,
    a osoba z mediany (ok 2.6 tys zł?) dostanie 1.5 tys emerytury. To są i tak
    wartości przy pomyślnych wiatrach.

    Nie zrozumieliśmy się. Ja mam średnią krajową. Chodzi mi o to, żeby wszyscy
    płacili składkę od minimalnej pensji, co da minimalną emeryturę (jakieś 500 zł)
    i tyle dostaną wszyscy, a to co zarabiam powyżej to lokuję zgodnie ze swoimi
    upodobaniami, a jak nie to będę musiał wyżyć za te 500 złociszy
  • 27.10.09, 23:59
    > a jak nie to będę musiał wyżyć za te 500 złociszy


    to gwarantuję ci, że nikt się nie ubezpieczy na więcej i wszyscy wyciągną na
    emeryturze łapska po pieniądze i zagłosują na jakieś wcielenie Leppera które im
    je da.

    To co ty proponujesz to system degresywny - malejąca skala podatkowa w systemie
    emerytalnym. Obecny system niemal pozbawiony jest mechanizmów redystrybucji
    (dostajesz w zasadzie to co uzbierałeś - z jedynym chyba wyjątkiem - minimalna
    emerytura - którą dostaniesz pod warunkiem odpowiednio długiego okresu płacenia
    składek)

    Moim zdaniem klin podatkowy najdotkliwszy jest dla najbiedniejszych i nawet
    wolałbym system emerytalny progresywny - ale to w sumie można nadrobić po prostu
    zmieniając system podatkowy, i tak byłoby najlepiej (obniżać podatki
    biedniejszym lub zwiększać kwotę wolną)
  • 28.10.09, 09:31
    poza tym gdybyśmy wprowadzili taki minimialny system zabezpieczenia społecznego
    w wysokości 500 zł nie mogłyby za tym iść automatycznie obniżki składki
    emerytalnej - trzeba bowiem znaleźć źródło finansowania dla emerytur dziś. W
    systemie repartycyjnym takie szybkie zmiany nie są możliwe
  • 27.10.09, 14:45
    zi69 napisał:

    > Nie chce mi się sprawdzać ale nawet w Twoim przypadku wychodzi coś
    ok 2%
    > rocznie. Pytanie czy uwzględniłeś prowizje OFE i ZUS.

    Tak, uwzglednilem prowizje.

    > Ja "oszczędzam" w OFE od 2003 i chyba nigdy nie miałem na koncie
    więcej niz
    > wpłaciłem.

    To jest niemozliwe.
  • 27.10.09, 15:11
    Proponuję zapoznać się z analizą efektywności zarządzania składkami
    emerytalnymi (polecam szczególnie wykresy 4 i 5, mówią wszystko):
    www.mpips.gov.pl/userfiles/File/Analizy/skladki99_09.pdf
    Z analizy wynika, że na koniec maja 2009 r. kapitał w OFE był
    średnio o 24,6% wyższy od wartości skumulowanych składek
    odprowadzonych na II filar, podczas gdy relacja między składkami
    ewidencjonowanymi przez ZUS a wartością skumulowanych składek
    odprowadzonych na I filar wyniosła 39%.

    Oczywiście można mówić, że są to dane nieporównywalne, bo ZUS
    indeksuje składki wg wzoru zapisanego w ustawie, a OFE inwestują
    pieniądze. Ale do czasu ostatniego krachu na giełdzie OFE chętnie
    porównywalny się z tym indeksem, pokazując, że są efektywniejsze od
    I filara. Według założeń reformy OFE miały być jednak dużo bardziej
    efektywne niż indeks I filara i na tym opierały się pierwotnie
    optymistyczne wyliczenia świadczeń z nowego systemu.
  • 27.10.09, 15:44
    dejot7 napisał:

    > Proponuję zapoznać się z analizą efektywności zarządzania
    składkami
    > emerytalnymi (polecam szczególnie wykresy 4 i 5, mówią wszystko):
    > www.mpips.gov.pl/userfiles/File/Analizy/skladki99_09.pdf
    > Z analizy wynika, że na koniec maja 2009 r. kapitał w OFE był
    > średnio o 24,6% wyższy od wartości skumulowanych składek
    > odprowadzonych na II filar, podczas gdy relacja między składkami
    > ewidencjonowanymi przez ZUS a wartością skumulowanych składek
    > odprowadzonych na I filar wyniosła 39%.
    >
    > Oczywiście można mówić, że są to dane nieporównywalne, bo ZUS
    > indeksuje składki wg wzoru zapisanego w ustawie, a OFE inwestują
    > pieniądze. Ale do czasu ostatniego krachu na giełdzie OFE chętnie
    > porównywalny się z tym indeksem, pokazując, że są efektywniejsze
    od
    > I filara. Według założeń reformy OFE miały być jednak dużo
    bardziej
    > efektywne niż indeks I filara i na tym opierały się pierwotnie
    > optymistyczne wyliczenia świadczeń z nowego systemu.

    Tego typu porownania sa bardzo malo wartosciowe z uwagi na krotki
    czas ktory uplynal od momentu wprowadzenia w zycie reformy
    emerytalnej. I tak sie nieprzyjemnie zlozylo ze w miedzyczasie
    nastapil krach na gieldach. I nie ma co z tego powodu co wpadac w
    panike. Inwestycja w OFE jest inwestycja dlugoterminowa. A konto w
    ZUS? To jest tylko papierowy zapis.
  • 27.10.09, 16:07
    Jakoś OFE często porównywały się do tego indeksu, dopóki nie
    nastąpiło załamanie na giełdzie.
    A dla przypomnienia: w tym "międzyczasie" zdarzyła się też na
    giełdzie niezła hossa, więc wnioski już jakieś można wyciągać na
    przyszłość. Chyba że chcesz czekać 50 lat, przeżyć 10 górek i 10
    dołków na giełdzie i dopiero wtedy się zorientować, że to nie
    emeryci dorobili się na OFE.
  • 27.10.09, 16:22
    dejot7 napisał:

    > Jakoś OFE często porównywały się do tego indeksu, dopóki nie
    > nastąpiło załamanie na giełdzie.

    Co bylo bez sensu. Tak samo jak porownywanie OFE poprzez
    porownywanie wartosci jednostki uczestnictwa.

    > A dla przypomnienia: w tym "międzyczasie" zdarzyła się też na
    > giełdzie niezła hossa, więc wnioski już jakieś można wyciągać na
    > przyszłość. Chyba że chcesz czekać 50 lat, przeżyć 10 górek i 10
    > dołków na giełdzie i dopiero wtedy się zorientować, że to nie
    > emeryci dorobili się na OFE.
  • 27.10.09, 22:28
    A więc zostają suche dane: OFE po 10 latach mają średnio 25% więcej kapitału, niż wynosi suma odprowadzonych składek. Niestety wygląda to źle. Nawet jakby to było 30 albo 35% więcej, to i tak po uwzględnień inflacji jest to wynik tragiczny.
    Ale to moje zdanie. Jak ktoś bardzo lubi OFE, to pewnie nawet gdy kapitał będzie niższy od sumy składek, to znajdzie argumenty za kontynuowaniem działania tego pięknego systemu.
  • 27.10.09, 15:18
    No to super. Gdybyś sumę składek wpłacił jednorazowo 10 lat temu wystarczyłoby
    zaledwie oprocentowanie 4% byś dziś miał podobny rezultat. Z punktu widzenia
    firmy ubezpieczeniowej jeleń idealny.
  • 27.10.09, 15:47
    makova_panenka napisała:

    > No to super. Gdybyś sumę składek wpłacił jednorazowo 10 lat temu
    wystarczyłoby
    > zaledwie oprocentowanie 4% byś dziś miał podobny rezultat. Z
    punktu widzenia
    > firmy ubezpieczeniowej jeleń idealny.

    Nie manipuluj. Nie mozesz porownywac efektywnosci inwestowania
    zakladajac ze cala sume wplaca sie jedorazowo od razu z
    efektywnoscia iwestycji tej samej sumy rozlozonej w ciagu 10 lat.
  • 27.10.09, 16:09
    To OFE to polisa?

    Zwrot z OFE
    RANKING OFE

    W ZUS byłoby mniej więcej tyle samo, tyle że na ZUS płacę z podatków, a nie z
    mojej składki emerytalnej.
    A tak naprawdę jedno i drugie to g...
    Tyle że jakby wprowadzono dobrowolność, to pewnie 3/4 nie odkładałoby ani grosza
  • 27.10.09, 16:21
    p_a_m napisał:

    > To OFE to polisa?
    >
    > Zwrot z OFE
    > RANKING OFE
    >
    > W ZUS byłoby mniej więcej tyle samo, tyle że na ZUS płacę z
    podatków, a nie z
    > mojej składki emerytalnej.

    Czyzby. Na ZUS placisz ze skladki emerytalnej a nie z podatku. To
    nie wiesz o tym.

    > A tak naprawdę jedno i drugie to g...
    > Tyle że jakby wprowadzono dobrowolność, to pewnie 3/4 nie
    odkładałoby ani grosz
    > a

    I pewnie tak by bylo.
  • 27.10.09, 17:35
    pogromca_kretynow napisał:
    Czyzby. Na ZUS placisz ze skladki emerytalnej a nie z podatku. To nie wiesz o tym.

    Sorki, chyba się nie zrozumieliśmy.
    Miałem na myśli płacenie na funkcjonowanie ZUS a nie moją składkę emerytalną
  • 27.10.09, 17:41
    Fundusz Rezerwy Demograficznej pomijam, bo to kasowanie prowizji od całej
    składki potrącanej od pracodawcy "z góry" tj. przed podziałem na ZUS i OFE
  • 27.10.09, 15:14
    pogromca_kretynow napisała:

    > W momencie jak nowe zasady w pelni wejda w zycie tj wysokosc
    > swiadczenia emerytalnego bedzie zalezalo wylacznie od wysokosci
    > wplaconych skladek i wieku przejscia na emeryture.
    >
    >
    > Patrzmy na fakty a nie reklamy towarzystw.

    I ty w to wierzysz. Nigdy tak nie było i nigdy nie będzie.
  • 27.10.09, 15:53
    makova_panenka napisała:

    > pogromca_kretynow napisała:
    >
    > > W momencie jak nowe zasady w pelni wejda w zycie tj wysokosc
    > > swiadczenia emerytalnego bedzie zalezalo wylacznie od wysokosci
    > > wplaconych skladek i wieku przejscia na emeryture.
    > >
    > >
    > > Patrzmy na fakty a nie reklamy towarzystw.
    >
    > I ty w to wierzysz. Nigdy tak nie było i nigdy nie będzie.

    Od 2014 roku emerytury beda wyplacane na tych zasadach. Zapoznaj sie
    z ustawa. I wiara nie ma tu nic do rzeczy. Niestety nie dotyczy to
    KRUS, emerytur mundurowych, gorniczych, prokuratorskich i
    sedziowych.
  • 27.10.09, 17:59
    he-cer napisał:

    > Ale naucz się jednej rzeczy - nie ma zysku bez ryzyka.

    a pytał się mnie kto czy ja to ryzyko chce ponosić? Po prostu drze
    się ze mnie pod przymusem pewną ilość pieniędzy z której ileś tam
    procent kasuje- niezależnie od wyników zarządzania - jakaś prywatna
    firma, czyli OFE czy jak ją tam zwał. Dziadostwo i tyle.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • 27.10.09, 20:32
    Chłopie, pisz co chcesz, OFE są instytucjami prywatnymi nastawionymi
    na zysk. To pierwsza różnica między ZUSem non profit. Druga to
    koszty.
    Koszty jednostkowe obsługi w OFE są 100 krotnie wyższe ze względu na
    efekt skali /jedna osoba w ZUSie prowadzi 10000 osób-śr.płaca 3500/m-
    c, jedna osoba w OFE prowadzi 100 ludzi-śr.płaca 7000/m-c. Nie ma
    szans, ZUS nawet gdyby budował złote/a nie marmurowe jak teraz/
    pałace zawsze będzie tańszy jednostkowo.
    Nie lepiej zrobić porządek z zarządzaniem w ZUSie??
  • 27.10.09, 11:12
    Chwilowe złudzenie wywołane dołkiem na rynku akcji.

    --
    "ZDĄŻYCIE JESZCZE POJĄĆ, że PAŃSTWO jest takim rodzajem organizacji, która choć
    psuje wielkie rzeczy, potrafi też psuć małe".
  • 27.10.09, 08:57
    Proponuję więc na jakiś czas, np. zgodnie z sugestią p. Rostowskiego
    na 2 lata, obniżyć pensje posłów, ministrów itp. do wysokości
    naszych przyszłych przewidywanych emerytur. Niech spróbują się
    utrzymać za np. 900 zł. Tylko przez 2 lata. W ramach solidarności z
    obywatelami - przyszłymi emerytami nędzarzami.
  • 27.10.09, 09:09
    To narażą się tym co płacą paskarski ZUS.To elektorat PO.Zdrada
    własnego elektoratu i obietnic,to skutek wiadomy.Chcą się
    przypodobać nierobom i darmozjadom z KRUS,stracą u szewców czy
    krawców płacących na tych pasożytów.Paranoja.Nawet zdrowotnej nie
    płacą.I o czym tu mówić.Tyle utrzymanków i kasty nietykalnych i łzy
    rozpaczy bo ruina finansów.Tu nie ma co myśleć,tu trzeba zrównać
    obciążenia.Nie gaz i pała na tych co płacą,a
    renty ,leczenie,emerytury,dopłaty itp nienależne świadczenia dla
    pasożytów.
    --
    Szanuj wroga swego bo możesz mieć gorszego.
  • 27.10.09, 09:15
    jak sie okazuje, dla "ministra pracy" ważniejszy jest budżet (czyli
    własny stołek) niż ludzie!!!!!
    To chyba jakieś nieporozumienie..........
  • 27.10.09, 09:25
    najbardziej zaskakujace jest to ze niby warunki pracy sie
    poprawiaja a przywileje zwiazane z wczesniejsza emerytura tego nie
    uwzgledniaja!!! wiec dlaczego pierwszym krokiem nie jest wydluzenie
    pracy grupa zawodowym z przywilejem wczesniejszej emerytury? niech
    gornik przechodzi po 30 latach pracy a nie 25 tak jak przechodzono
    w duzo gorszych czasach!!! oczywiscie dotyczy to wszystkich grup
    zawodowych...
    nastepnie dlaczego to spoleczenstwo pokrywa koszty owych
    wczesniejszych emerytur? a nie pracodawca ktory zatrudnia i czerpie
    zyski z takiej pracy? czyz nie mozna podniesc skladek emerytalnych
    owym grupa zawodowym? czy jest to cos zlego? czy nie gorszym zlem
    jest obnizanie i tak juz niskich emerytur gorzej zarabiajacych a
    jednak pracujacych do osiagniecie wieku emerytalnego? a moze
    otwarcie w tv powiemy sklepowej ze gornik ma wieksza emeryture niz
    ona ma dochody a pieniadze pochodza z jej skladki emerytalnej co w
    przyszlosci jeszcze bardziej ja zubozy?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.