20 at demokracji, polegającej na kupowaniu głosów wyborczych w zamian
za przywileje. Kupiono już miliony Polaków - rolników, górników,
stoczniowców (ostatnio jednak wyprzedaż), kupuje się ciągle poparcie
kleru (najdroższy kawałek). Aby sfinansować wszystkie łapówki trzeba
obciążyć pracujących olbrzymimi podatkami. To zrobiono. Efekt?
Pracować jest frajerstwem. Kiedy pracujesz dowalają ci grzywny, kary i
mandaty - poukrywane pod mylnymi nazwami. Kiedy nie pracujesz,
dostajesz pieniądze. Polacy nie lubią być dojonymi frajerami i masowo
załapują się na kolejne przywileje. Tylko nikt nie pomyślał, że ubywa
dojnych krów, gotowych na to wszystko zarobić. Jaki jest tego cel?
Cały kraj niech żyje z dopłat rolnych? Wszyscy Polacy do KRUSu? Ja też
chcę jakąś rentkę! Kwalifikuję się: oddam głos na partię, która mi tę
rentę przyzna. Praca w Polsce jest zupełnie nieopłacalna. Mam dość.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.