Kto zna Ameryke, to wie, ze malostkowy Prezydent dlugo sie nie
utrzyma a za takiego Amerykanie uwazaja Obame. Ta wiadomosc jest
dobra dla Polski bo Obama ma klopoty gdzie lezy Europa, czy to jest
kontynent czy wyspa a o historii nawet nie warto wspominac. Wydawalo
sie, ze to jest sympatyczny facet i niegrozny ale z tymi faggot'ami
calkowicie przesadzil bo praktycznie w Bialym Domu goszcza wylacznie
faggot'ci i lizbije-lizaczki. Analiza porownawcza ciezko pracujacego
i efektywnego Wielkiego Prezydenta Busha z obecnym Obama wypada
cieniutko dla Obamy. Mozna zaryzykowac stwierdzenie, ze sympatyczny
Obama to taki miejscowy jak u nas Premierek To-tak'puk. Dlatego
musimy pilnie obserwowac magistra Tu-tak'a, patrzyc mu na lapki i na
zbyt gietki jezyk. Gw juz nie jest grozna bo po kilkuset
posliznieciach stoi w miejscu w rozkroku a faggot'ci mowia, ze sie
przyssala do posadzki. Nic juz z Tu-taka nie bedzie. BONAWENTURA.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.