Skupilem sie na pytaniu towarzysza elsby i oto, co chcialem
powiedziec, w tlumaczeniu na lewacki:
Zadne skamlanie nie zmieni faktu, ze Obama traci grunt pod nozkami.
Malpie emocje stada obamistow budza coraz wieksza odraze wsrod
ludzi, coraz wiekszy wstyd miedzy tymi, co sie dali nabrac na
propagande kampanii wyborczej.
Tylko ekstrema, tkwiaca w lewej nogawce nie zauwaza, jak niezdarne i
kurczowe sa podskoki Obamy, jak zle odbiera Ameryka szalone straty
materialne i kompletny brak wizji Mesjasza Zmiany.
Jesli nie rozumiecie angielskiego, niech wam kto z drugiej zmiany
przetlumaczy, jak idiotycznie brzmi zaklecie Baracka w swietle jego
finansowych ekscesow.
A jak juz przetlumaczy, to niech pomoze zrozumiec historyjke, jaka
uslyszalem od znajomego o politycznie poprawnym kolorze skory, ale
normalnym umysle:
During the gay celebration on D.C. streets, thousands and tousands
carry rainbow flags and Obama posters, protected by the police from
hate crime danger, when someone shouts from a sidewalk: -F.ck Obama!-
And they respond in unison: -Yes we can!-
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.