Komentarze do artykułu
Wyrok w sprawie krzyży ogranicza wolność - list
Parę lat temu, jeszcze w liceum, w dyskusji upierałem się, że krzyż wiszący na ścianie w szkole jest nie na miejscu, bo to instytucja, która nie jest miejscem kultu, kolega natomiast przekonywał mnie, że wartości stojące za tymże symbolem nikomu jeszcze nie zaszkodziły, nawet takiemu zdeklarowanemu ateiście jak ja.
Re: Zlikwidować sztandary wojskowe!
anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
> Czczenie bóstw przychodzących na ziemię, poświęcających się dla
> ludzi, umierających i zmartwychwstających jest naturalną potrzebą
> człowieka - człowiek pragnie, by jakaś siła w bezlitosnym świecie
> zainteresowała się nim, wykazała mu miłosierdzie i wybaczyła błędy.
I to jest, niestety, jedyna racjonalna uwaga w całej
twojej "twórczości epistolarnej" w tym wątku. Szkoda tylko, że z tej
oczywistej przesłanki nie potrafisz wyprowadzić logicznego wniosku,
iż wszelkie bóstwa, z chrześcijańskim bogiem na czele, są jedynie
produktami wyobraźni człowieka, a jeszcze dokładniej i bardziej
naukowo - efektem tzw. myślenia życzeniowego. I choćby jako takie
nie powinny być lokowane w miejscach, które nie mają z mistyką nic
wspólnego, gdzie realizowane są rozmaite przejawy rzeczywistości, w
tym administrowanie i zarządzanie, edukacja, nauka itd. To właśnie z
mistycznego charakteru wierzeń religijnych, ich impresyjności i
SUBIEKTYWNOŚCI wyprowadzona została zasad rozdziału państwa jako
wartości realnej, wspólnej dla wszystkich obywateli od wszelkich
kościołów i wyznań jako wartości wyobrażalnych - relatywnych i
subiektywnych.
Najbardziej w tym wszystkim smutne jest jednak to, że jako osoba
podająca się w którymś z wątków za pracownika naukowego czy
dydaktycznego, prezentujesz tak miałką umysłowość i tak przerażający
stan wiedzy, a właściwie niewiedzy. Dotyczy to m.in. sposobu
rozumienia demokracji, pochodzenia krzyża jako symbolu (vide
staroegipski anh - krzyż z "pętelką" na szczycie), interpretacji dni
świątecznych i wolnych od pracy itp. Twoje żenujące wywody na te
tematy każą ubolewać nad poziomem naukowym polskich uczelni i aż
nazbyt dobitnie tłumaczą ich pozycję w światowym rankingu (w
pierwszej pięćsetce są tylko UJ i UW i to poniżej czterechsetnego
miejsca).
PS
Pójdź do muzeum i obejrzyj przedwojenne oficerskie szable paradne
(ja mam taką w domu). Jest na nich napis: Honor i Ojczyzna. Boga
dopisali sobie na sztandarach rozmaici fanatycy, którzy bez Boga nie
są w stanie wykonać ani kroku po ziemi. I szantażują tym Bogiem
innych na każdym kroku.