> ...udostepniajace takie tresci.
>
> Mnie nadal interesuje ten mityczny konsument, ktory wszystko chce za darmo. Moz
> e to mi wyjasnisz, skoro taki biegly w temacie jestes?
Porównując tę kwestię do Twojego ulubionego tematu, ceny utworów są jeszcze
bardziej przeszacowane, niż nieruchomości dwa lata temu.
W przeciwieństwie do nieruchomości, gdzie można się wstrzymać z zakupem, trudno
jest żyć bez jakiejkolwiek twórczości, więc nic dziwnego, że ludzie kombinują. :)
Poza tym chodzi też o dostęp. Jest na przykład mnóstwo już dawno
rozpowszechnionych utworów, uznanych dóbr kultury, których po prostu technicznie
nie można nabyć, albo jest to cholernie trudne. Niby nie usprawiedliwia to
ściągania takich utworów, ale problem nie jest wydumany. Przydałaby się jakaś
forma przymusowej licencji.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.