> Nie autor reguluje zakres, a prawo.
Tak, co do wiekszosci masz racje.
> A to, co i gdzie kupuję, to już Cię gó... powinno obchodzić.
I uwierz mi, gowno mnie to obchodzi. Ja tylko wskazuje roznice pomiedzy zakupem
licencji na korzystanie od
prawa wlasnosci danego dziela - dlatego pisze, ze nikt ani Tobie ani Twojemu przedmowcy nie zabrania "kupic" utworu w takim sensie ze mozesz z nim zrobic co tylko chcesz...
> Równie dobrze i jak mogę przyjąć, że jesteś złodziejem, pedofilem, bandytą i czym tylko chcesz.
Prosze bardzo. Mozesz nawet zglosic mnie do prokuratury ;)
--
Tylko wybitne jednostki maja swoich nasladowcow. Rzecz jasna, ma ich rowniez
Kretynofil.